Dywagacje logiczne tożsame z programem do montażu
#1
Czy jest ktoś w stanie wyjaśnić mi rzeczy sprzeczne z logiką a związane z programem do montażu o nazwie Sony Vegas?

Otóż kiedy program zaczyna odmawiać posłuszeństwa i wybija mi każdą możliwą próbę wyrenderowania filmu (podczas której zmieniam rozdzielczości, jakości, miejsca zapisu i tak dalej celem rozwiązania problemu) to wybieram miejsce zapisu jako... pendrive i renderuje bez problemu? Nawet 5 gigowy plik o jakości 50 Mb/s.

Serio, mam taką sytuacje że program odmówił wyrenderowania mi jednego projektu. Próbowałem po sto razy i na różne sposoby, wyłączałem antyvirusy, odłączałem internet, chłodziłęm go wiatrakiem z boku, resetowałem itd.
Nie przyniosło to efektów, po prostu jakby na danym etapie odmówił samego wyrenderowania mi tego materiału. Montować mogłem ale kiedy dochodziło do renderu - zawsze bład. Raz tylko szybciej, a raz wolniej.
No i taką sytuacje miałem już prawie dwa dni. A co zostawiałem komputer na noc to rano i tak witał mnie błąd.
Zresztą wywalał błędy przy renderze i na moich oczach gry renderowało się coś w tle.

Więc wskazałem miejsce zapisu na pendrive i... poszło bez problemu.
Przecież to jest nielogiczne. Pendrivy mają wolniejszy przesył danych.

Wyjasnicie mi jakim cudem Vegas wywala bład renderując na dysk SSD mój film a kiedy wskazuje wtyknięty do komputera pendrive to zgrywa mi bezproblemowo, bez jakiegokolwiek wywalenia renderingu?


[Obrazek: meme-poker-face-memes-1920x1200-wallpaper200360.jpg]
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#2
Przy renderingu prędkość dysku renderowanego pliku to najmniejszy problem. Chyba że lecisz uncompressed.

Spróbuj zdjąć wszystkie pozwolenia w panelu sterowania (kontrola użytkownika). Albo uruchom vegasa jako admin (pod prawym przyciskiem).
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości