Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dziwne trzaski na nagraniach
#1
 Mam problem i nie wiem z czego on wynika.
Kiedy po nagraniu głosu lektora poddaję go obróbce by bzmiał bardziej "radiowo" to wtedy po tym zabiegu dochodzą do głosu jakieś takie trzaski.  Przyjrzałem się materiałowi i faktyczni w surowym pliku "coś tam takiego słychać", jakieś takieskrzeczenia momentami, ale na tyle małe, że są neizauważalne. Natomiast po obróce dźwięku już program wyostrza również i te skrzeczenia. Chciałym was prosić o pomoc w zrozumieniu co to jest i skąd się to bierze. Bo ja nie mam pojęcia.

[Obrazek: w9q3B3w.png]

Ciężko opisać sprawy audio bez przyklładów, więc poniżej załączam przykłady. Proszę słuchać na słuchawkach - wtedy są one słyszalne, inaczej giną.

W trakcie padania słowa "wstęp" słychać jakiś trzask.
Tutaj plik surowy oraz przerobiony: 
https://mega.co.nz/#!EkNXxCwJ!xmqJaR8vXL...ZQ5HloG5IM

Na pliku przerobionym słychać je bardziej.
Na surowym mniej.

No ale skądś się biorą już na surowym. Nie wiem czym jest ten bład i o co chodzi. Jak pobierzecie plik i odsłuchacie to sami będziecie mieli opcję posłuchać. Nie chodzi mi o przestery! To nie są przestery! To jest... coś innego. Ale nie wiem co.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#2
niestety kolego sympatyczny, ale przestery są po całości. Nie są one spowodowane dużym poziomem nagrywania, tylko złym ustawieniem przedwzmacniacza.
Ustaw lepiej mikrofon (na przedwzmacniaczu zmniejsz czułość, aby kontrolka PEAK nie zaświecała się, a jeśli nie masz wskaźnika wysterowania), i nagraj porządnie jeszcze raz. To Twój głos, więc jest to w 100% możliwe do poprawienia.
Odpowiedz
#3
Ale to nie są przestery tylko trzaski jak mi się wydawało. Słychać TRZASK, a nie charakterystyczny dźwięk przesteru. No ale ja tak mam cały czas, odkąd pamiętam. Czy nagram tak czy inaczej to ciągle jakieś trzaski słyszę w nagraniach. A korzystam z popfiltra.

To jak to w końcu jest? Bo jeden mówi że mam nagrywać tak by wskaźnik był u samej góry tuż przed "czerwoną linią" a teraz mówisz mi coś kompletnie przeciwnego. Wiesz czemu? Bo lepiej się odszumia kiedy twój głos jest po prostu głośny a szum cichy. Jak sie zastosuje do Twojej rady to znów po odszumianiu dostanę kupę. A dostanę ją ponieważ różnica między poziomem szumu a mojego głosu będzie mała. Więc po odszumianiu otrzymam "głos z beczki". A kiedy mówię z twarzą bardzo blisko mikrofonu to wtedy odszumianie lepiej działa bo szum jest niewielki a głos głośny i lepiej go odosobnić.

Każdy mówi co innego.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#4
Jak kompletnie co innego.
Im wyższa czułość, tym mniejsze szumy - dlatego ustalamy na możliwie wysokim poziomie.
Ale nie możemy tolerować przesterowań - a te są sygnalizowane przez czerwoną kontrolę PEAK.

A może po prostu masz wujowy mikrofon?
Gdyby nie to, że ostatnio prawie nie sypiam, bo tyle mam roboty, to podjechałbym do Ciebie z swoim mikrofonem i laptopem, i pokazał Ci, co i jak.
Może masz coś skopane na panelu karty dźwiękowej (nie pamiętam teraz, czy udało Ci się uporać z zepsutą zintegrowaną kartą, czy masz zewnętrzną - a jeśli tak, to jaką... Nie pamiętam, czy Twój mikrofon jest analogowy (i konwersję sygnału na cyfrowy dokonuje karta dźwiękowa - co zawsze jest lepszym rozwiązaniem, bo te komputerowe karty, nawet zintegrowane, są zwyczajnie lepsze od takich wbudowanych w mikrofon; czy masz mikrofon USB -> chyba niestety taki.

Raz testowałem jakiś mic na USB. Nie był może zły...

Masz tam jakiś panel sterowania czułością mikrofonu. Zdejmij kilka dB i sprawdź ponownie. Ma być tak, że w najgłośniejszym momencie wskaźnik ma nie dotknąć lampki sygnalizującej przester.
Odpowiedz
#5
Dziękuję Mateusz za pomoc.
Sprawdzę to przy następnym nagraniu. Po prostu WRZASNĘ do mikrofonu i będę patrzył aby nie doszedł poziom do czerwonej kreski. I jak wtedy znów usłyszę szum to też tutaj wkleję i pokażę. Mikrofon mam na USB. Model Samson CO1U.
Karta muzyczna jest zintegrowana w mojej podstawce, płycie głównej: LGA 2011
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#6
Nagrywanie audio to też złożony problem. Jakość nagrania równa się najslabszemu ogniwu układu: czlowiek - mikrofon - preamp - przetwornik (karta dzwiekowa w kompie) i tu znów czlowiek. Mikrofon USB nie wymaga karty dzwiekowej. Wiec ten element odpada. Poziom nagrywanego sygnału to jedno. Do lektorki proponuję przed mikrofonem membranę (może być nawek pończocha na tamborku. Mikrofon pochyl tak aby powietrze mogło czesciowo "uciekać górą". A powodem trzasków może być zbyt mały bufor. Pamietaj, że zwiekszenie bufora skutkuje zwiększeniem latencji i obraz moze nie zgadzać sie z audio. Wtedy ścieżkę trzeba recznie przesunąć. Jeśli nie potrzebujesz dokładnej synchronizacji, to nie powinno być w ogóle problemu.
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości