Blog o montażu - wiedza filmowa
#1
Cześć. 
Nazywam się Paweł Makowski. Pracuję na Vegasie od numerka 3 - kiedy jeszcze należał do firmy Sonic Foundry :)
Jestem zawodowym montażystą, który lubi pisać i uczyć montażu.
Jakiś czas temu uruchomiłem blog, który mówi o sztuce montażu, skupia się na procesach myślowych, na języku filmu. 

Jeżeli ktoś z Was jest zainteresowany poszerzaniem nie tylko swoich umiejętności technicznych, czy obsługi programu - ale także myśli o robieniu/montowaniu filmów to zapraszam do mnie :) 

http://www.makowskipawel.pl

Zachęcam do komentowania i pisania uwag. Tutaj lub bezpośrednio do mnie :) nie piszę do szuflady, więc opinia czytelników jest ważna.
Odpowiedz
#2
Ostatni raz słyszałem, żeby ktoś na serio mówił o układzie "mistrz-uczeń" pod koniec lat 90. Miło słyszeć, że ktoś to chce (re)kultywować.
Ale przeglądając Twojego bloga zastanawiam się, kto jest adresatem. Studenci szkół filmowych? Oni ta moją na wykładach itd. Młodzi filmowcy amatorzy z różnych for filmowych? Powiem tak - czyta się to jak Płażyńskiego. Bez wódki - no nie da rady. Dużo tekstu, zdania wielokrotnie złożone.
Przykład: "Scenariusz zakłada już jakiś rozwój postaci, jednak zrealizowany materiał zawierający konkretną ekspresję ‚aktorów’, konkretne warunki scenograficzne, konkretną pracę kamery i światła – prowadzi zazwyczaj do sytuacji, w której trzeba budować postać od początku."
To jest internet. Za długie ujęcia robisz, tnij Waść, nie ten target, ludzie skończą  czytać na 1/4 tekstu. ;)

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#3
Dzięki za wypowiedź. 
Idąc tym tokiem myślenia i próbując dostosować się do formatu "internetowego" czytelnika, wpisy powinny mieć pewnie nie więcej niż 1000 znaków :)
Na pewno nie jest to blog "dla wszystkich" montażystów. 
Jeżeli chodzi o długość wpisów pozostanę przy swoim podejściu. Aby temat był dobrze nakreślony, czasem trzeba napisać więcej.

Ale uwagę dotyczącą zdań wielokrotnie złożonych - przyjmuję. Wprowadzając śródtytuły i upraszczając zdania - zyskam większą czytelność i przyswajalność.
Wtedy ilość tekstu będzie miała dla "słabszego czytelnika", mniejsze znaczenie.
Odpowiedz
#4
Także piszę długie teksty.  Natomiast, mimo iż jestem konserwatywny do bólu i pamiętam jeszcze smak emulsji filmowej, zapach octanu winylu i montaż na klej, czytam Twoje teksty z trudem. Z wielkim trudem. Dla mnie mają za dużo cukru w cukrze. Ale - zobaczysz, jaki będziesz miał odzew czytelników, cały czas zastanawiam się, kto jest odbiorcą tekstów pisanych w ten sposób. Nie twierdzę, że trzeba natychmiast przejść z Zanussiego i Wajdy na powiedzmy Tarantino, ale...
W każdym razie życzę powodzenia i na pewno będę śledził, jak wychodzi Ci edukacja "młodych".

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#5
(10-30-2014, 23:59)pawel.makowski napisał(a):  Jestem zawodowym montażystom
No i trzeba zwracać uwagę na pisownię.
Odpowiedz
#6
(10-31-2014, 14:49)Pinto napisał(a):  
(10-30-2014, 23:59)pawel.makowski napisał(a):  Jestem zawodowym montażystom
No i trzeba zwracać uwagę na pisownię.

On jest zawodowym montażystą, nic nie wspominał o swoim rodowodzie :)
A teraz na serio... To miło że powstają strony o takiej tematyce i że ludzie są skorzy do dzielenia się swoją wiedzą. Przeczytam parę wpisów z bloga z chęcią :)


Cytat:Idąc tym tokiem myślenia i próbując dostosować się do formatu "internetowego" czytelnika, wpisy powinny mieć pewnie nie więcej niż 1000 znaków
Nie chodzi o to. Chodzi o to, że to zdanie jest trochę bez sensu.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości