Vegas dodaje zielone gówno na ekranie
#1
Witam. Mam problem z plikami odtwarzanymi w Sony Vegas.
Mianowicie, program ten dodaje jakiś zielony pasek na samej górze, który migota.
Tego czegoś nie widać kiedy odtwarzam film w systemie. Widać go tylko wtedy gdy wciągnę taki plik do Vegasa. I również z tym zielonym czymś mi go renderuje. Dlaczego?

[Obrazek: 3jcfDD4.png]
[Obrazek: d701K05.png]

Oto MediaInfo z tego pliku:

Kod:
Format            : MPEG-4 at 934 Kb/s
Length            : 1,35 GB for 3h 27 min. 40s 560ms

Video #0          : AVC at 801 Kb/s
Aspect            : 500 x 282 (1.773) at 25.000 fps

Audio #0          : AAC at 128 Kb/s
Infos             : 2 kanały, 48,0 KHz
Language          : en

Dlaczego Vegas dodaje taki zielony pasek na ekranie i jak się go pozbyć? Podejrzewam że "pozbędę się go konwertując kolejną dobę pliki trzydziesto gigowe na inny format" - jeśli będę chciał to montować w Vegasie, no ale dla spokoju ducha chociaż spytam. Nie omieszkam dodać, że w Adobe Premiere - czyli profesjonalnym narzędziu do edytowania (a nie w programie dla amatorów typu Sony Vegas) taki problem nie występuje. I żadnego zielonego paska nie ma.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#2
Bunch jak zawsze w formie :)
Zacznij montować taśmą i nożyczkami, problemy z zielonymi paskami, zacięciami się, lub brakiem jakiś innych elementów znikną.
Odpowiedz
#3
Wal się. To nie Ciebie goni czas by coś zrobić i to nie tobie Vegas coś pierniczy z plikami.
W dodatku nie mogę sobie pozwolić na stanie w miejscu ani na czekanie 3h by się mi coś skonwertowało na inny format by potem to do Vegasa wciągnąć, więc zostałem zmuszony by już zacząć pracę w Adobe Premiere. Z tym, że tamten program jest tragiczny w obsłudze i nie posiada rozwiązań, które umilają oraz przyspieszają pracę z plikami. Tworzenie na nim czegokolwiek to istna katorga. Znam oba te programy, na tyle by móc wydać o nich opinię, więc wydaję:

Adobe Premiere: stabilny ale gówniany
Sony Vegas: wspaniały ale niestabilny
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#4
To wynik konwertowania.
H264 to kompresja wewnatrz i miedzyklatkowa. Wewnatrzklatkowa opiera się na makroblokach. Twój materiał ma niepodzielną wysokość i może to być to. Chociaż pewności stuprocentowej nie mam.
Odpowiedz
#5
To dlaczego w Adobe Premiere coś takiego jak "rodzaj kompresji" czy wewnątrzklatkowej czy międzyklatkowej nie ma znaczenia? Bo tam, działa. Jakoś "wynik konwertowania" w innym programie nie miał wpływu na poprawność wyświetlania.

Jak mam to naprawić w Vegasie?
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#6
Spokojnie Bunch, po prostu to forum już słynie z Twoich narzekań i to właśnie Tobie najczęściej się coś psuje, stąd moja ironia.
Ja w wypadku takiego paska po prostu bym spróbował innego formatu, lub jakby nic to nie dawało, po prostu wykadrował. Problem znika.
Odpowiedz
#7
(10-06-2014, 17:38)Bunch napisał(a):  Znam oba te programy, na tyle by móc wydać o nich opinię (...)

Napisałeś z błędem. Powinno być wydaje mi się, że znam te programy ;)
Odpowiedz
#8
Więc tak:
- nie mogę nic przyciąć bo mam materiał oddać taki jaki ma być a nie coś odrzucać
- jasne, spróbować innego formatu do konwersji też bym mógł. Sęk w tym, że konwertuję 3 pliki, które łącznie trwają 9 godzin. Wyobrażasz sobie co musiałbym drugi raz robić, ile czekać? Goni mnie termin a sam 1 dzień na konwersję musiałbym poświęcić.
- znam na tyle aby wydać o nich opinię jeśli mowa o komforcie pracy z nimi. Popatrz, Sony Vegas SŁYNIE z tego typu rzeczy. Wiadomo, że przez to, że jest łatwiejszy w obsłudze, korzysta z niego wiele osób które nijak znają się na wszystkim i błędy jakie ten program im wywala są ich winą, to też oczywiście wpływa na to, że więcej jest psioczenia na Vegasa w Internecie. Ale za wszystkie lata z nim spędzone oraz wyczytane tutaj problemy to śmiało mogę wydać taką opinię o nim a nie inną. Oczywiście zawsze może taki efix napisać, że dopiero można na niego psioczyć kiedy spełniamy jego warunki, czyli dysponujemy sprzętem komputerowym podanym przez producenta.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#9
A nie wpadłeś na pomysł, aby przekonwertować tylko małe kawałki filmów do różnych formatów -> sprawdzić, który będzie OK -> dopiero teraz przekodowywać całe 9godzin?
Trochę nierozsądnie przekodowywać wszystko do niesprawdzonego formatu (szczególnie jak cierpimy na brak czasu)...
Odpowiedz
#10
Mateusz, jeśli mam być szczery to wpadłem na to. To znaczy, wiedziałem, że logika nakazuje by to zrobić.
No ale wiesz jak to jest, bowiem gdzie sens, gdzie logika? Gdzie... Resztę już sobie możesz dopowiedzieć...

Ale tak na serio, to byłem tak padnięty, że po prostu ledwie co render właczyłem i spać poszedłem. Więc zrobiłem to z braku sił, klepnąłem "na zaufanie" do H.264 i poszedłem spać. Przed południem wstałem, odtworzyłem - system czyta, Vegas czyta "no to fajnie". A dopiero potem się przypatrzyłęm, że coś nie gra. No i koszmar powrócił.

Na szczęście Adobe Premiere mnie uratował, bo nie jest taki słaby jak Sony Vegas i w nim wszystko zmontowałem. Znam ten program, ale bardzo nie lubię w nim pracować.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości