Jak zaimportować ".rec" do Sony Vegasa?
#1
Borykam się z pewną problematyką.
Dysponuję materiałem o nieznanym mi dotąd formacie, który brzmi: "rec".
A plik wygląda tak:
   


Vegas tych plików nie czyta w ogóle. A system Windows czyta. Jak zatem więc rozumiem, ten format zapisu i odczytu nie jest w ogóle obsługiwany przez Sony Vegasa? Nie wyrenderuję nic do tego formatu ani nie zaimportuje Vegasem? Nie chcę by absolutnie żadna konwersja wchodziła w grę - to jest bardzo ważne bym nie musiał 30 GB konwertować przed późniejszą edycją i dalszym renderingiem.

Z wynikami w Google też słabo, tylko 590 wzmianek o tym formacie: http://i.imgur.com/ajd6Nih.png

Jako ciekawostkę dodam, że plików tych nie czyta nawet inny program - Adobe Premiere.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#2
Nie patrz na rozszerzenie tylko format video oraz audio.
Widzę że to MPEG, więc wyciągnij strumienie tsMuxer'em i spróbuj wrzucić do vegasa.
Odpowiedz
#3
A czym jest ten TsMuxer? To po prostu zwyczajny konwerter pliku czy działa w jakiś zupełnie inny sposób?
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#4
Nic nie konwertuje. Wyciąga strumienie z kontenera.
Może też muxować - czyli składać strumienie w kontenerze m2ts...
Odpowiedz
#5
Natomiast najważniejsze że nic nie rusza w strumieniach (nie przekodowuje).
Odpowiedz
#6
Wyciaga osobny plik audio i osobny plik video z podanego pliku? No to nie wiedziałem, że takie coś w ogóle istneije. Do tej pory zawsze używałem wszelakich konwerterów.

To jaka jest różnica między tym muxerem a konwerterem?

Muxer wyciąga dwa pliki ze wskazanego pliku video a konwerter robi to samo, tylko że je potem łączy (video i audio) w jeden plik? I taka to różnica tylko?
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#7
Chłopie... o TsMuxerze piszemy na forum tak długo, że sam się dziwie, jak się uchowałeś nie wiedząc o nim nic?

Konwertowanie, to przeliczanie materiału - co zwykle niesie za sobą utratę jakości (chyba, że konwertujesz do bezstratnego kodeka).
Muxowanie - to zmiana kontenera, bez ingerencji w strumienie (zawartość audio-video).
tsMuxer często się przydaje w sytuacjach, gdzie program nie może odczytać pliku z danym rozszerzeniem (a plik wideo zakodowany jest w czytanym przez program kodeku - tylko właśnie ze względu na kontener, nie można go otworzyć).
Ty masz właśnie taką sytuację. Dlatego najlepiej przemuxować (tylko musisz sprawdzić, czy faktycznie u Ciebie to zadziała -> bo u Ciebie oczywiste oczywistości nie działają... dlatego konieczne jest sprawdzenie :)
Odpowiedz
#8
Coś słyszałem o nim, ale nie interesowałem się tymi dyskusjami póki problem nie spotkał mnie samego. Skąd miałem wiedzieć skoro słowo "muksować" nie występuje nawet w słowniku? Próżno też szukać jego definicji w internecie, możesz sobie zobaczyć na własne oczy.

Cytat: gdzie program nie może odczytać pliku z danym rozszerzeniem a plik wideo zakodowany jest w czytanym przez program kodeku - tylko właśnie ze względu na kontener, nie można go otworzyć
To to nie działa tak, że kodek obecny w systemie by w to ingerował, rozpoznawał? W końcu po coś jest. Skoro kodek w systemie jest to jest, powinno chyba działać. Co z tego, że "jakiś tam" jest kontener? I to stanowi ten problem? Jestem zdziwiony.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#9
weź dokument word'owski .doc -> zmień rozszerzenie na .mp3 -> dziw się, dlaczego plik nie jest otwierany poprawnie w Word'zie -> przecież Word jest zainstalowany na komputerze :)

Tak jest z kontenerami.
Kontener, to taki nośnik (coś, jak katalog... no może bardziej rozbudowane...).
W kontenerze możesz mieć różne gówno (AVI). Ale i w drugą stronę. Widziałem mnóstwo plików (choćby najczęściej MP3), gdzie są problemy z sumami kontrolnymi, albo coś z długością pliku jest nie tak.
Winamp będzie odtwarzał (bo on nie sprawdza poprawności pliku, tylko czyta. A jak napotka problem, to po kilku chwilach zmienia utwór na następny, nawet nie informując, że problem się pojawił).
Vegas takiej mp3 nie wczyta na oś czasu, bo przed zaimportowaniem sprawdza poprawność. A jeśli poprawności nie ma, to nie bierze odpowiedzialności i nie babrze się w gównie.

Ty chcesz otworzyć MPEG, który jest natywny w windowsie. Nie potrzebujesz żadnych kodeków. A mimo wszystko, jeśli zmienisz rozszerzenie na .hwdp -> program tego nie odczyta (mimo, że w środku jest normalny strumień video.
Odpowiedz
#10
Kodek jest po to, aby rozgryźć strumień (film).

Więc aby sobie poukładać...
Masz paczkę (kontener), taki jakby pakunek w którym znajdują się różne strumienie (audio/wideo/napisy...)
Strumienie to właściwy plik audio/video, zakodowany jakimś kodekiem (aby zajmował mniej miejsca - żeby nie trzeba było zapisywać poszczególnych klatek filmu jako bitmap, a dźwięku jako WAVE).
Strumień zakodowany, aby mógł być odczytany, musi zostać odkodowany (komputer musi mieć instrukcję, co zrobić z poszczególnymi bitami danych). Za to odpowiada kodek.
Jego nie interesuje, na jakim dysku masz film. Ani jak się film nazywa (kontener). Jego TYLKO interesuje, jakie są strumienie i jak je poprawnie wyświetlić - i to robi kodek.
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości