Teledysk K-POP (cover MV)
#1
Moj pierwszy udany cover tanca. Tak poza tym bylem juz w zeszlym roku w 1. odcinku 4. edycji "Got to dance", tanczylem popularnego "Gentlemana", moze ktos to widzial.
Niestety jakosc nienajlepsza, ale nagrywane Sony Xperia mojej mamy, nic lepszego na ta chwile w domu nie mamy. Nagrywał brat, w pewnych momentach troche sie spoznial, ale edytowalem podczas obrobki co sie dalo - bez niego nic bym nie nagral, wiec nie narzekam.


Odpowiedz
#2
Nie wiem za bardzo co o tym można sądzić. Jakbym miał szczerze powiedzieć to zastanawiałbym się nad totalnym gniotem.
A tak na poważnie to nie do końca rozumiem. Przez cały tylko skaczesz gdzieś w ogródku wymachując rękami. I tak przez cały film, dla urozmaicenia zmieniasz tylko strój co jakiś czas. Wiadomo, że wszystko samemu lepiej itd. ale mogłeś ogarnąć choćby jakieś 2 inne osoby do tego, bo w pojedynkę, kiedy na oryginale jest spora grupka - no trochę komicznie to wygląda. Ujęcia kamery, itd. też słabo, słabo. Tak na prawdę mógłbyś postawić na statywie czy czymkolwiek i wyszło by na to samo, bo większość czasu kiedy w teledysku są jakieś specjalne ujęcia, tutaj nie ma nic. Poza paroma. Ostrość, a raczej jej brak. Tragedia. To na VHS'ach była lepsza jakość. Na prawdę, lepiej by się tutaj zdała choćby najtańsza kamera za 200 zł. Tło i otoczenie też jak najbardziej pasujące, o wiele lepiej byłoby w jakimś stylizowanym pomieszczeniu. I ogółem w teledysku widzę różne przebarwienia, ściemnienia itd. a tu co? Ciągle zielono widzę, trawa, trawa, trawa. Opóźnień też nie powinno być, jak się pojawiły, było trzeba jeszcze raz nagrać, i tak do skutku.
Ze strony technicznej tragedia i pośmielisko, z artystycznej dotyczącej tańca, nie ocenię, bo po prostu na tym się nie znam.
Odpowiedz
#3
Zawsze moge zatanczyc w jakims lepszym miejscu i nagrac jeszcze raz - nie mam zbytnio kasy na wynajecie studia lub czegos w tym stylu. Chyba nie sadzisz, ze chcialem wrzucic nagranie "z ogrodka"? :D Gdybym mial cos lepszego, to tego nagrania bym nie pokazal.
Co do osob - w tej grupie jest 12 osob, oczywiscie, ze chcialem zaprosic kogos przeciez niewykonalne jest zrobienie tego tak jak w teledysku, wylacznie w pojedynke! Pytalem sie kilku osob ktore sie tym interesuja podobnie jak Ja, ale niestety - nikt sie na to nie pisal. Pytalem osobiscie, pytalem rowniez przez twarzoksiazke.
Jezeli w Sony Experii sa jakies mozliwosci robienia "specjalnych ujec" chetnie sie o nich dowiem - nie Ja nagrywalem, sam nie moglem jednoczesnie tanczyc i sie nagrywac, prawda? Juz napisalem - nie mam sprzetu odpowiedniego, wiec tak to sie musialo skonczyc. Do tego nie wiem za bardzo jak mialbym zrobic te "przebarwienia, sciemnienia" na dworze.
Znalazlem oferte jednej "firmy" w Warszawie, ktora moglaby mi udostepnic studio i pomoc to dobrze nagrac, jednak po moim zapytaniu o cene takiej uslugi chyba odpuscili (zapytalem sie jaka cena by byla, a oni nie odpisali juz i raczej nie licze, ze odpisza).
Moze Wy znacie jakies miejsca w Warszawie w ktorych mozna cos takiego dobrze nagrac?
Odpowiedz
#4
Ja znam jedno idealne miejsce - dom. Minimalnym budżetem można osiągnąć własne proste, małe prymitywne studio, które można w każdej chwili zwinąć. Zrobione choćby na rozwiniętym kartonie i postawione pod ścianą. Wystarczyłoby chociaż obkleić jakimś brystolem świecącym, czy choćby folią aluminiową, dodać do tego jakieś mocne oświetlenie i już lepiej by wyglądało. Lub tak samo, ale w większej skali i postawić we wcześniej wspomnianym ogródku.
Nie mówiłem o "specjalnych ujęciach" w Xperii, tylko o zwykłych ujęciach, takich normalnych, znanych od dziesiątek lat. Ręcznych. Dodatkowo niektóre zbliżenia, mimo, że wtedy totalnie nic nie byłoby widać można porobić w pan/crop'ie, żeby utrzymać efekt z oryginału.
Co do sprzętu, jak nawet nie masz najprostszej kamery, aparatu ani nic i nie zamierzasz kupić, to nawet pożyczyć od kogoś można. Dla chcącego nic trudnego.
Przebarwienia i ściemnienia przecież są robione komputerowo, jedne z najprostszych efektów jakie można uzyskać.
Odpowiedz
#5
OK, rozumiem - czyli lepiej by wyszlo, gdybym zatanczyl w takim "studiu", zmontowanym przez siebie? W ogrodku byloby to mozliwe, w domu odpada, nie mam zbyt wiele miejsca.
Co do tych przyblizen itp. - nie chcialem tego robic w projekcie, wydawalo mi sie wlasnie, ze przy tak beznadziejnej ostrosci to jedynie moze przyniesc negatywne skutki.
Kamere oczywiscie probowalem pozyczyc od znajomych - jednak NIKT z nich kamery nie ma, nie bawia sie w nagrywanie.
Masz na mysli, ze te przebarwienia w teledysku byly robione komputerowo? Mi sie wydaje, ze one byly robione normalnie za pomoca swiatla w studiu ktore bylo tak ustawione, aby sie zmienialo/migalo/przejasnialo co kilka sekund. Nie zdawalem sobie sprawy, ze mozna zrobic cos takiego w Sony Vegasie, nie potrzebowalem tego uzywac do tej pory.
Moglbym sie dowiedziec jak te efekty sie nazywaja w Vegasie?
Odpowiedz
#6
Jakby Ci to powiedzieć... Bierzesz pod uwagę, że jak głosi stare przysłowie smerfów - że "Internet nie zapomina"? Pomijając wszelkie techniczne aspekty tego klipu, rozmywający się obraz i bezdenną nudę - nie obraź się, ale gdybyś tańczył choć w ułamku tak jak te chłopaki na klipie, to nikt by słowa nie powiedział (ze środowiska fanów tych zabaw), że mu nieostry obraz przeszkadza.
Może najpierw dopracuj ten układ, tak, by można go było w ogóle nazwać coverem, nakręć choćby zwykłą komórką przypiętą do jakiegoś solidnego słupa taśmą klejącą. I zapewniam Cię, że jak będzie to fajne, znajdzie ludzi, którzy Ci pomogą nakręcić fajny klip. Z miganiem, bajerami, efektami i co tam chcesz. Może nawet tu ktoś się znajdzie. Ale póki co, przynajmniej dla mnie - nie jest fajne, sorry.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz



   


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Helikon - Do nieba, do piekła [ cover ] teledysk jagiel89 6 1,547 08-07-2011, 10:06
Ostatni post: efix

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości