Przygoda ślubna
#1
Mój debiut w roli "ślubokręta" po 30 minutach nagrywania ślubu w domu u Panny Młodej :-)    

(Wiadomość została napisana z mojego telefonu)
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#2
Dlatego na kartach nie ma co dziadować i trzeba kupować porządne. Ja nigdy nie maiłem takiego komunikatu używam SanDisk Extreme
Odpowiedz
#3
Byłoby dziwne, gdyby Ci się to nie zdarzyło:)
Odpowiedz
#4
Dlatego poważni ślubokręci nie bawią się w ML... bo z tym też są problemy.
Odpowiedz
#5
Przygoda ślubna 2 (jeszcze ciepła):
Odpowiedz
#6
Chyba "jeszcze mokra" :)

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#7
Tak trochę jeszcze zarzucając gimbohumorem. Ciekawe czy Pan Młody zamoczył...

... się.
Odpowiedz
#8
Nie wiem, ale kelnerki z pomieszcenia robiącego za kuchnie były dosłownie przemoczone. Śmiało mogłyby rywalizować w konkursie na miss mokrego podkoszulka. Serio! Jak wybiegały z tego pomiesczenia co ten gość z sokami w butelkach to były mokre tak bardzo, jakby je ktoś wrzucił żywcem do basenu :D
Odpowiedz
#9
A co to za karta, co się tak zafochała?
Odpowiedz
#10
Ależ to jest straszne. Załóżmy, że jesteś jeden na ślubie, a nie z drugim operatorem, podpisałeś umowę z parą młodą i nagle takie coś... Przyłączam się do pytania, co to za karta?
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości