teledysk
#1
Z założenia miał być bardzo surowy. Ciemne tło . śpiewający i nic więcej. Jak wyszedł sami oceńcie.



Odpowiedz
#2
nieczysto jak cholera w niskich partiach (no i faksetowe końcówki również nie trafione). Trzeba było autotune'm pocisnąć.
Generalnie fajnie. Bardzo fajnie. Lubię takie akustyczne klimaty.

Dlaczego przejście przez czerń (1'15)? Nie lepiej było normalnym crossfade'm? A jeśli widać, że ujęcia z różnych take'ów, to przejazd kamery (Pan/Crop) lub przejście "push right/left"..

Dwugłos zwalony w drugiej zwrotce (gdzieniegdzie unisono... tak jakby ktoś improwizował - a można było powtórzyć, lub wywalić te duble, gdzie jest unisono, bo brzydko wyszło).
Chórki fajne - w tle.
Duble w panoramie - super.

Filmowo - brakuje jak cholera ujęcia piana. Nawet takie bardzo bliskie ujęcia na klawiaturę i dłonie. Jeśli fortepian - to przy otwartym pudle - młoteczki i struny... (no chyba, że to piano z VST :)

I mnie osobiście nie podoba się to, że ostrość jest na mikrofon, a nie na wokalistę. Jeśli nie masz śledzenia ostrości, to ustaw w przyszłości na oko (w sensie - oko wokalisty). To w końcu wokalista gra główną rolę a nie mikrofon...


Ogólnie - bardzo przyjemne. Oby więcej takich produkcji. Musimy zawalić forum takimi rzeczami, bo póki co większość to pierdoły z gier.
Odpowiedz
#3
Dzięki za miłe słowa. Teledysk robiłem leciwą lustrzanką, którą musiałem zmusić do filmowania - Canon D50. Z ostrością na mikrofon to świadomy wybór. Wokalista miał wchodzić i wychodzić z zakresu głębi ostrości. Fortepianu nie było , a szkoda , z brakującymi ujęciami fortepianu zgadzam się , ale w tym miejscu go nie było. Robiliśmy to w bardzo szybkim tempie ( chodzi o plan zdjęciowy ). Pomieszczenie było małe z trzema wąskimi czarnymi zastawkami. Jazda kamery nie wchodziła w grę, wszystko wyjeżdżało poza zastawki.
Odpowiedz
#4
Z tą jazdą to chodziło o efekt w programie.
Czyli nic nie zmieniasz, tylko zamiast fade out - fade in (wyciemnienie do czerni i płynne wejście) dajesz crossfade > transitions > "push righr/left"

Problem z tą ostrością jest taki, że nawet jak wokalista śpiewa, to jest na skrajności ostrości. Bardziej ostry jest mikrofon niż wokalista. Jakbyś ustawił ostrość na wokalistę w pozycji śpiewania, to by również wchodził w ostrość, ale widać by było, że to wokalista jest głównym planem, a nie mikrofon. Teraz jest tak, że mic jest cały czas ostry, a wokalista wchodzi nie do końca w ostrość.
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości