Teledyski / zwiastuny
#1
Witam się ładnie ;)

Widzę, że na forum jest sporo osób, które siedzą głęboko w temacie filmowym, chciałabym więc zadać kilka pytań, na które sama sobie nie odpowiem.
Moją wymarzoną pracą byłaby praca przy zwiastunach i teledyskach. Jestem w momencie wyboru studiów i najprawdopodobniej skończę na informatyce, ale chciałabym wiedzieć jak mniej więcej musiałaby wyglądać droga do tego co najbardziej chciałabym robić, czyli montaż, efekty, animacje przy teledyskach, zwiastunach, reklamach. Jest sens pchać się na jakieś studia filmowe, jeśli tak to na jakie? Da się w ogóle bez znajomości? Lepiej najpierw znaleźć sobie coś bardziej stabilnego do roboty, inwestować w kursy/szkolenia? Mam słabe pojęcie jak to wygląda w realiach i niebardzo wiem od czego zacząć.

Troche niepotrzebnego backgroundu:
Póki co bawię się w AMVki od ok 5 lat, chociaż nie traktuję tego jakoś bardziej poważnie, ale anime to akurat dość łatwy i rozległy materiał na którym można ćwiczyć. Mam sporo osiągnięć w tej "branży", jednak zdaję sobie sprawę z tego, że to niezbyt poważna edycja, po maturze chce zacząć bawić się z materiałem live action.
Odpowiedz
#2
Siemka.

"Jest sens pchać się na jakieś studia filmowe, jeśli tak to na jakie?"

No na filmowe, kierunek montaż. Łódź, Katowice? ;) Koniecznie musisz zacząć praktyki z surowym materiałem z kamery, pamiętaj że przy AMV-kach pracujesz na montażowej śmietance. Wiadomo, przy tym też potrzebne jest wyczucie, ale odpada Ci cały szereg problemów z którymi mierzysz się w normalnym projekcie (w sumie to masa frajdy).

Jak nie masz scenariusza pod etiudę, to poszukaj po maturze jakiegoś ciekawego projektu non profit po forach filmowych (ew. grupa "praca w filmie non profit" na fb). NA PEWNO będziesz czegoś takiego potrzebować do teczki przy ewentualnej rekrutacji.

A co do edukacji: na Twoim miejscu (zważywszy też na dziedziny montażu w których chcesz działać) wybrałbym dzienne studia informatyczne i zaocznie zapisał się na jakieś studium montażu/do szkoły policealnej. Takie połączenie jest rozsądne - stałych ofert pracy dla montażysty jest tyle, co kot napłakał (częściej są to łączone oferty: montaż/operatorka, montaż/animacja).

Poza tym, jeżeli będziesz się chciała kiedyś zwrócić w kierunku animacji, to wiedza z zakresu programowania jest tam od pewnego poziomu bardzo wskazana.

Na przyszłość musisz się raczej nastawić na samodzielny model pracy i pozyskiwanie zleceń, przynajmniej na początku. Tak, znajomości to podstawa, ale je zdobywasz przez praktykę, więc win-win. Tym niemniej ja doradzam dywersyfikację w edukacji, zdecydowanie bardziej komfortowo rozwija się pasję i przekształca w zawód, kiedy masz świadomość posiadania planu awaryjnego. ;)
Odpowiedz
#3
Dziękuję bardzo za odpowiedź!

A propos kierunku studiów. Ogólnie jak mówi się właśnie o sferze teledysków, zwiastunów, reklam, to pada temat montażu. Z drugiej strony na stronie filmówki Łódzkiej to animacja i efekty specjalne wydają się być "tym" kierunkiem. Rozmawiałam jednak z absolwentem tego kierunku i z tego co mówił, to są to w 90% studia plastyczne z ogromnym naciskiem na samo klasyczne tworzenie animacji. Trochę się już w tym pogubiłam, ale jeśli dobrze myślę, to bez talentu plastycznego niebardzo jest po co pchać się na animację i efekty specjalne. Dobrze myślę? :D

Po rozmowie z kilkoma osobami siedzącymi w temacie chyba rzeczywiście lepiej będzie mi pójść na studia informatyczne póki co a montaż odstawić troszkę na bok i traktować to bardziej jako coś dodatkowego niż główne zajęcie. Szczególnie, że mam jako takie predyspozycje do przedmiotów ścisłych. Pomijam tutaj już kwestię ewentualnego dostania się lub nie na filmówkę, chociaż z tego co słyszę to na szczęście w nieszczęściu marne szanse dostania się za pierwszym podejściem świeżo po maturze ;)
Odpowiedz
#4
Po to, by robić teledyski itd. nie jest Ci potrzebna szkoła filmowa, tylko dużo pracy i nauki, trochę talentu no i - szczęścia, jak ma być to źródłem dochodu. No i duży wkład własny, musisz sobie zgromadzić niejako własny warsztat. Jestem sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem.
Idąc do Łodzi, zyskujesz profesjonalną wiedzę (co niekoniecznie przekłada się na pracę i kasę) ale przede wszystkim masz szan wejść w tzw. środowisko no i zapoznać ze sprzętem pro.
Bez tego raczej Twoja twórczość będzie się obracać wokół kręcenia hiphopowych gniotów i reklam dla lokalnych firemek z cementem. Oczywiście jak się zaprzesz - to znajdziesz fajne zlecenia, ale to jak z jazdą na rowerze. Dopóki nie siądziesz, nie nauczysz się jeździć. Więc kręć, czytaj, oglądaj analizuj filmy - naprawdę jest teraz mnóstwo cudownych źródeł i nie mam tu na myśli YouTube.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz



   


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak robione są tego typu teledyski? Matt28495 3 288 07-04-2016, 11:19
Ostatni post: Pinto

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości