Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jakiego kabla użyć?
#1
Cześć. Mam pytanie.
Posiadam rejestrator oraz lustrzankę (truizm).
Rejestrator zamocowany na lustrzance zgrywa jednak dźwięk osobno (kolejny truizm).

Chciałbym sprawić aby dźwięk nagrany przez rejestrator zapisał się w materiale video lustrzanki, był po prostu zsynchronizowany.

Pewnie trzeba połączyć to kablem. I tutaj moje pytanie: jakim?
Będzie to 3,5mm jack meski-męski? Dobrze myślę? Czyli coś takiego:
http://tnij.org/anohej

Wpinam wtyk do lustrzanki, oraz wpinam drugi koniec do rejestratora. Oba wejścia "męskie".

I drugie pytanie. Z racji, że jest to kabel STEREO to mogę zgrywać przez niego materiał wyłącznie XY/2ch (dwukanałowy: lewo, prawo. Bądź w przypadku mojego rejestratora, dwukanałowy: stereo-przód oraz stereo-tył). O nagrywaniu 4ch mogę zapomnieć. Czyli mogę zapomnieć o tym by ten kabel przesłał mi 4 ścieżki audio w rozumieniu: "przód: lewy & prawy", "tył: lewy & prawy". Prawda? Istnieją w ogóle kable przesyłąjące dźwięk 4ch? Pytam tylko z ciekawości bo i tak nie będę 4ch pewnie używał.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#2
To jest dźwięk analogowy (jak popatrzysz na wtyk jack, to jest podzielony na trzy części: na czubku jest kanał lewy, później - prawy, a najbliżej osłony - masa).

Przypuszczam, że chcesz połączyć wyjście rejestratora (wyjście słuchawkowe) oraz wejście mikrofonowe lustrzanki (pod warunkiem, że jest stereofoniczne - bo tego nie wiem). Dobrze jest również sprawdzić, czy jest możliwość regulacji czułości wejścia w lustrzance - żeby można było wysterować poprawny poziom dźwięku.


A tak w ogóle, to po co te całe kombinacje?
Rejestrator włączasz raz - i nagrywa na setkę.
Później synchronizujesz pierwszy klip, a pozostałe - timecodem.
Żaden problem, a tak, to się musisz pitolić z kablami, i dostaniesz dodatkowo dźwięk z kompresją (DSLR nie ma możliwości rejestrowania PCM).

Co do pytania - Tak. Istnieją kable przesyłające 4ch - np. dwa takie, jak dałeś link. Ale DSLR po pierwsze - ma jedno wejście, a po drugie - i tak rejestruje 2ch.
Odpowiedz
#3
To znaczy chcę to połączyć tak, że wejście mikrofonowe do wejścia na mikrofon z lustrzanki.
Bo jest owszem jeszcze wejście słuchawkowe na rejestratorze, ale to wykorzystam przecież do podpięcia słuchawek jak będę chciał.

Co do poziomu audio w lustrzance, to przyjęło się w świecie DSLR robić tak, że zbieranie dźwięku w lustrzance ustawia się na absolutne minimum - a podbija się dźwięk już w rejestratorze. Ponieważ rejestrator podbija lepiej niż lustrzanka i powoduje mniejsze szumy niż jakby miała to zrobić lustrzanka.

Tak to wygląda, wpiąć tu i tam (jak zakładam):

[Obrazek: tQAyzrU.png]

Pozostałe timecodem? To znaczy?
Po to te kombinacje by przyśpieszyć proces filmowania, tworzenia, montowania.
Owszem dostanę dźwięk z kompresją, ale będę miał czysty wav z zanadrzu. W pliku filmowym będzie jak będzie, ale kopia dźwięku będzie zapisana na karcie rejestratora Zoom :)



PS
Jak np. wiesz coś czego ja nie wiem, albo widzisz że robię gdzieś błąd w rozumowaniu to będę bardzo wdzięczny za podpowiedź "jak zrobić to inaczej a lepiej".
Odpowiedz
#4
wejście do wejścia - nie zadziała.

Dźwięk idzie Z MIKROFONU DO LUSTRZANKI. Czyli z mikrofonu musi pójść WYJŚCIEM (dźwięk musi wyjść), i wejść (wejściem) do lustrzanki.
A wiadomo, że "Line IN" to WEJŚCIE LINIOWE. Więc dupa.

Zadziała natomiast, jak podłączysz "Line OUT" (ten z symbolem słuchawek) > "MIC", ale obawiam się, że raz: sygnał będzie zbyt mocny (skoro DSLR ma wejście mikrofonowe, a nie liniowe), a dwa - DSLR raczej ma wejście MONO (skoro mikrofonowe).

Moim zdaniem gra niewarta świeczki.
Rejestrujesz osobno > synchronizujesz > montujesz.


Twoim sposobem dostaniesz:
- nagranie z DLSR z kiepskim dźwiękiem MONO
- nagranie z ZOOMa.

Podmontujesz na tych plikach z DSLR, a później będziesz chciał podłożyć dźwięk, i zacznie się synchronizowanie wszystkiego od początku (każdy kawałek osobno).

Jeśli zrobisz tak, jak piszę wyżej - ZOOM włączasz raz - i rejestrujesz jeden take. DSLR tniesz, ile tylko dupa wytrzyma.
Każdy klip w kamerze posiada timecode (kod czasowy - znaczniki, choćby te, które mówią, o której godzinie klip został nagrany). Do Vegasa jest skrypt, który rozwala na timeline wszystkie eventy wg timecode'u. A więc masz już uporządkowane wg czasu (z przerwami oczywiście między eventami).
Podkładasz dźwięk (taki jeden długi stereofoniczny WAVE - albo nawet 4ch). Synchronizujesz do któregokolwiek klipu z kamery > reszta automatycznie powinna być ustawiona poprawnie.

Piszę "powinna" z dwóch powodów:
- pierwszy - do tej pory używałem timecode'ów z kamer. Nie sprawdzałem, jak to jest w DSLR, ale jak pisałem powyżej, powinien nawet zadziałać czas utworzenia pliku;
- drugi powód (wyjątek) chyba jest dla Ciebie oczywisty ;)
Odpowiedz
#5
Tak, drugi powód jest dla mnie oczywisty - wiem, wiem do czego pijesz z tym że nie jesteś pewien czy to zadziała akurat w moim przypadku.

Ja się łudziłem tymi wejśćiami/wyjściami na rejestratorze, że po podłączeniu rejestratora do lustrzanki, będę miał dodatkowo jeszcze odsłuch na słuchawkach. Ale niestety - nie będę go miał.

Oczywiście odsłuch będę miał jeżeli zdecyduję nagrywać osobno.
Odpowiedz
#6
zgadza się (zarówno z odsłuchem, jak i z drugim powodem ;)

A "Line IN" w rejestratorze, to wejście na zewnętrzny mikrofon (albo inne źródło dźwięku).
Odpowiedz
#7
Tak, już nagrywałem w ten sposób, bo niestety rejestrator na tyczce przenosi bardzo duże dźwięki "dotykania tyczki". Także mieliśmy mikrofon Rode'a (ten z takim stabilizatorem czerwonym) wpięty do Zooma z racji chęci podbicia dźwięku w nim (mimo, że sam Rode też posiada 1 baterie). I tak nagrywałem już. Sprawdzało się.

Mam pytanie jeszcze do tych co korzystają z rejestratorów. Czy wy też otrzymujecie tak bardzo "mały" dźwięk na wykresach po nagraniu? Dziwi mnie to. Mogę rozwinąć myśl, jeśli potrzeba.
Odpowiedz
#8
Widze ze temat mi trochę znany,wiec się wypowiem i ja.
Sam miałem taki dylemat jak się wpiąć w puszkę i mieć podsłuch na słuchawki (60d i zoom h4n)
użyłem takiej przejściówki
   
nie dokładnie tej ale tego typu, no i efekt był marny o niebo gorszy jak z zooma. Wiec dałem sobie spokój i teraz podkładam tylko audio z rejestratora a na puszce w razie "w" mam wpiętego rode videomic pro :)
A co do "małego dźwięku" na jakich ustawieniach nagrywasz, auto czy manual.
Tu screen z mojego rejestratora, stal w kościele jakieś 50 centymetrów od głośnika na manualu jakieś 65%
   
Odpowiedz
#9
Dzięki za rady, skoro było źle to sobie odpuszczę.
Ale widząc ogrom prac synchronizacyjnych - musze pójść w soft, który automatycznie wyszukuje i ustawia. To będzie najlepsze rozwiązanie.

Nagrywam własnie manualnie. Nagrałem tak już 2x wywiady. I w przypadku pierwszym dźwięk Vegas pokazał jako totalnie poziomą linię audio, w przypadku drugim (jak już bardziej podbiłem), linia wyglądała tak:

[Obrazek: QXEOiyg.png]

A podbicie rejestratora było 9/10 albo 8/10. Tylko że nagrywane było z mikrofonu Rode, do niego był rejestrator podpięty by wzmocnić.
Odpowiedz
#10
usunięto
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości