Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jakiego kabla użyć?
#21
Nie. To nie jest "sposób rozumowania" albo "tłumaczenie sobie".
To jest TERMODYNAMIKA (taki dział fizyki).
Nawet w gimnazjum były na fizyce zadania polegające na obliczania ciepła właściwego oraz temperatury topnienia (wiem, mimo, że do gimnazjum nie chodziłem).

I to nie jest taka fanaberia z tym -0 oraz +0. To jest różnica (w przypadku wody) o 333.7 [kJ/kg] (czyt.: kilo dżuli na kilogram!). Czyli dla stopienia kilograma lodu (tylko stopienie), musisz dostarczyć 333.7 kJ energii.
Ile to jest?

Zaraz do tego dojdziemy.

Najpierw trzeba sprawdzić, jakie jest ciepło właściwe wody. Wynosi ono 4200 [J/(kg*K)] (czyt.: Dżuli na kilogram razy kelwin - co oznacza, że do podgrzania kilograma wody o jeden stopień kelwina/Celsjusza, należy dostarczyć 4200 dżuli (czyli 4.2 kJ).

Idąc dalej, możemy policzyć, że tę samą energią, którą topimy lód na wodę (zarówno jedno i drugie o temp. 0st.C, tyle że lód ma -0 a woda po stopieniu +0); ta sama energia wystarczyła by na ogrzanie wody z zera stopni do 79.5 stopnia Celsjusza!

Czyli jeszcze inaczej. Mając kilogram lodu o temp. 0 stopni Celsjusza (nie zimniejszego) - czyli -0 stopni Celsjusza - to jak dolejemy litr wody o temperaturze około 80 stopni Celsjusza, to po stopnieniu całego lodu, otrzymamy wodę o temperaturze +0 stopni Celsjusza. Widzisz, ile energii pochłonęło to całe topnienie lodu?

Więc nie mów, że różnica między -0 a +0 st. Celsjusza jest niewielka ;)
Z fizycznego (właściwie energetycznego) punktu widzenia można powiedzieć, różnica jest taka sama, jak między 0 a 80stopni Celsjusza.


Dlatego więc, dwie kostki lodu, mimo że o małej objętości/wadze... wystarczą w zupełności, aby schłodzić drink, a nawet utrzymywać go przez dłuższą chwilę w temperaturze zbliżonej do zera stopni.


Widzisz? Nawet Fizyka może być ciekawa... tylko trzeba wiedzieć co i jak przedstawić. Mogę się założyć, że miałeś to w szkole, ale nic z tego nie pamiętasz (z dźwigni pewnie też nic). A to wszystko nie dość, że proste i logiczne, to jeszcze może być ciekawe.
Ciekawi mnie tylko, czy dotrwasz do końca tekstu, i ile z niego zrozumiesz, a ile z tego tekstu przelecisz po łebkach...
Odpowiedz
#22
Ja nie przelatuję po łebkach przez teksty "wyjasniające" pisane przez Ciebie.
Co do szkoły to nie pamiętam abym się takich rzeczy uczył, obstawiłbym w ciemno, że tego nie miałem.

Cytat:I to nie jest taka fanaberia z tym -0 oraz +0. To jest różnica (w przypadku wody) o 333.7 [kJ/kg]
Chcesz powiedzieć, że różnica od minus zera do plus zera to 333 KJ?
Odpowiedz
#23
(02-18-2014, 2:40)Bunch napisał(a):  Chcesz powiedzieć, że różnica od minus zera do plus zera to 333 KJ?

Tak. Dla wody oczywiście - co napisałem powyżej.
Z fizycznego (termodynamicznego) punktu widzenia.
W matematyce oczywiście że nie...

Wiadomo, że w przypadku dźwięku, nie będzie różnicy w kilodżulach ;)
Mam nadzieję, że nie myślałeś w ten sposób.

Tłumaczyłem tylko, że może być różnica między -0 a +0.
A to, że w przypadku dźwięku masz pomiar z minusem - już tłumaczyłem. Skoro cały pomiar jest po ujemnej stronie skali, to dlaczego nagle zero ma występować z plusem?
Dla mnie nie ma w tym problemu.
Odpowiedz
#24
Ciekawy temat się rozwinał, ale powiesz szczerze, że jednej rzeczy nie rozumiem :) Mianowicie oznaczenia +0 i -0 st. C. Rozumiem, ze to tylko w założeniu termodynamicznym, ale po raz pierwszy się z czymś takim spotykam.
Cytat: I to nie jest taka fanaberia z tym -0 oraz +0. To jest różnica (w przypadku wody) o 333.7 [kJ/kg]

Tego nie rozumiem. Jeśli istnieje różnica między temperaturami -0 i +0, oznacza to, że potrzebowalibyśmy dostarczyć energię na ogrzanie wody z jednej temp. do drugiej. Korzystając ze wzoru na ciepło właściwe wyszłaby lekka lipa, bo albo dzielilibyśmy przez 0 [różnica temperatur +0 - (-0) wynosi nadal 0], albo trzebaby było przyjąć, że istnieje między tymi temperaturami np. jeden stopień różnicy. Ale wtedy też jest problem, bo wyszłoby, że różnica między temp. lodu w temp. 0 st.C a wody w temp 1 st.C wynosiłaby 2 stopnie. O co w tym chodzi? Nie wiem, może jakiejś części Twojej wypowiedzi po prostu nie zrozumiałem i teraz mam mętlik, no ale jakoś mi się to nie kalkuluje :)

Co do samego tematu, lustrzanki nie obsługują timecodów. Ale ciekawa jest opcja z datą utworzenia pliku, nigdy nie próbowałem, a ciekaw jestem, czy zadziałałaby.
Odpowiedz
#25
(02-19-2014, 15:19)Padro Productions napisał(a):  Ciekawy temat się rozwinał, ale powiesz szczerze, że jednej rzeczy nie rozumiem :) Mianowicie oznaczenia +0 i -0 st. C. Rozumiem, ze to tylko w założeniu termodynamicznym, ale po raz pierwszy się z czymś takim spotykam.
Cytat: I to nie jest taka fanaberia z tym -0 oraz +0. To jest różnica (w przypadku wody) o 333.7 [kJ/kg]

Tego nie rozumiem. Jeśli istnieje różnica między temperaturami -0 i +0, oznacza to, że potrzebowalibyśmy dostarczyć energię na ogrzanie wody z jednej temp. do drugiej.

Różnice między temperaturami wody - oczywiście (-0 oraz +0).
Wszystko się zgadza. Tylko pomijasz jedną rzecz. Woda o temperaturze -0 - to lód. A woda o temperaturze +0 - to ciecz.
Teraz się zgadza?

Aby roztopić lód o temp. 0st na wodę o temp. 0 stopni, musisz dostarczyć energię. Temperatura się zmieni? Nie. Bo jedno i drugie ma 0stopni. Ale jednak 333.7kilodżuli zjadło...
To jest energia potrzebna, aby zaszła przemiana lodu w wodę.

Ten przykład przytoczyłem, aby pokazać, że jest różnica między -0 a +0 (nie jest to różnica temperatury - rzecz jasna... ale stanu skupienia - w tym przypadku. W przypadku dźwięku - jest minus przed dB, bo umownie ściszamy, a nie podgłaśniamy... czyli początkiem skali jest 0dB, i jedynie co możemy zrobić, to przyciszyć... dlatego operujemy po minusowej stronie skali.

Cytat:Korzystając ze wzoru na ciepło właściwe wyszłaby lekka lipa, bo albo dzielilibyśmy przez 0 [różnica temperatur +0 - (-0) wynosi nadal 0], albo trzebaby było przyjąć, że istnieje między tymi temperaturami np. jeden stopień różnicy. Ale wtedy też jest problem, bo wyszłoby, że różnica między temp. lodu w temp. 0 st.C a wody w temp 1 st.C wynosiłaby 2 stopnie. O co w tym chodzi? Nie wiem, może jakiejś części Twojej wypowiedzi po prostu nie zrozumiałem i teraz mam mętlik, no ale jakoś mi się to nie kalkuluje :)
Braki w fizyce widzę...
Nie możesz obliczać ciepła właściwego dla różnych stanów skupienia.
Osobno liczysz bilans, dla zmiany temperatury (tutaj wg wzoru jest różnica temperatur - więc jest co liczyć); a osobno dla zmiany stanu skupienia (o czym już pisałem wyżej).
Wiadomo, że zmiana stanu skupienia nie niesie za sobą zmiany temperatury (może wystąpić woda i lód o temp. 0st C).

trochę teorii: http://obcyrm.wix.com/fizyka#!5-zmiany-s...-cia/c20zz
Odpowiedz
#26
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź, już wszystko jasne. Co do braków nie będę się sprzeczał, termodynamika to najmniej lubiany przeze mnie dział :)
Odpowiedz
#27
Jak przeze mnie matematyka :-)

(Wiadomość została napisana z mojego telefonu)
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości