GimTV16
#1
Witam.
Słyszeliście kiedyś o czymś takim jak szkolna telewizja? Tzw. GimTV, patrzyłem na YouTube, to jest to projekt realizowany już od kilku lat. Od stycznia ruszył ten oto konkurs, również u mnie w mieście, a moja szkoła wzięła w tym udział. Przyszło mi zostać w tej grupie montażystą. Jest to jeden z tych Unijnych projektów, finansowanych. Tutaj chciałem się również pochwalić moimi pracami, jakie przyjdzie mi zmontować dla tej oto tzw. szkolnej telewizji, głównie z powodu na to, że ilość wyświetleń przekłada się na większe możliwości wygranej w konkursie. Pozostaje pytanie, czy jest tutaj (na forum) sens publikować dalsze filmy, które dalej będą wyglądały jak normalne reportaże ze szkolnego życia, czy może mija się to z celem?
Pierwszy film, zapowiedź całej grupy, można mnie tam również dostrzec, np. w 12 sekundzie.


Odpowiedz
#2
Cytat: można mnie tam również dostrzec, np. w 12 sekundzie.
Teraz Twój Avatar wiele wyjaśnia...
Odpowiedz
#3
Avatar nie jest inspirowany mną. Tylko postacią z jednej gry ze zmienionymi włosami na podobne do moich.
Bunch, więcej optymizmu, to tylko gimbaza, więc nie wiadomo czego się tutaj nie spodziewaj.
Odpowiedz
#4
Jakby ktoś był jeszcze zainteresowany, to pojawił się pierwszy "reportaż", już na poważnie.
Nie dostrzeżecie tutaj aż takiej gimbusiarni jak poprzednio.





To już wszystko, więcej nie zawracam Wam dupy tymi filmami :P
Odpowiedz
#5
Ooo, fajne! Specjalista od świateł itd. trochę stremowany ;P ale poza tym bardzo fajne. Jestem mile zaskoczony! Jak będą jasełka to dawaj.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#6
Oto i jasełka:





Trochę długie wyszło, z samego przedstawienia miały być tylko krótkie migawki, ale niektóre istotniejsze fragmenty całe dawałem. Operowałem kamerą oraz montowałem.
Odpowiedz
#7
Od czasu ostatnich filmów dużo się pozmieniało. Jak wiadomo, człowiek cały czas się uczy (również za sprawą odbytych warsztatów) więc chciałbym abyście porównując ocenili kilka najnowszych filmów. Co się zmieniło to przede wszystkim długość, teraz staram się nie przekraczać 4 minut. Coraz mniej teraz nieostrych ujęć, no i jakość jest lepsza. Klipy są bardziej wyostrzane, kontrast jest nasycany, bitrate większy itp.

Relacja z pierwszego dnia wiosny:




Reklama szkoły z użyciem greenscreena:




Najnowszy film, relacja z drzwi otwartych dla nowych uczniów:


Odpowiedz
#8
Podoba mi się, natomiast nie wiem, czy masz tak dupną kamerę, że nie można nic z tym zrobić, czy dupny monitor i przesadziłeś podczas obróbki.
Na wszystkich filmach obraz jest przekontrastowany, magenta aż wypływa z ekranu w niektórych momentach (ale to chyba wina kamery), no i balans bieli woła o pomstę do nieba, a to akurat nawet w prostych kamerach można ustawić.

Tak zupełnie off topic - na ostatnim filmiku w pewnym momencie pokazujesz maszynę elektrostatyczną i inne pomoce naukowe. Wychowany na Vernie zawsze byłem zafascynowany zawartością szaf o gablot sal, od fizyki, chemii czy biologii, pełnych przeróżnych fantastycznych eksponatów. W podstawówce czekałem, kiedy będę w takiej klasie, gdzie będzie można się z tym w końcu zapoznać bliżej, zobaczyć w działaniu. Nie doczekałem. W średniej - także. Oczywiście znalazłem sposób, by dotrzeć do tego co mnie ciekawiło, pożyczałem do domu mikroskopy, rzutniki i różne dziwne cuda, ale nie o to chodzi.
U moich dzieci zawartość szaf już była uboższa, ale też w zasadzie niemal wszystko było "za szkłem".
W wersji nowocześniejszej są programy komputerowe, tablice interaktywne, e-learning (buahaha...), wykorzystywane podobnie. Czyli w ułamku możliwości.
Nie wiem jak jest za granicą, tak realnie. Czy też nauczyciele mają to tak naprawdę w dupie, czy jednak czasem starają się zrobić coś więcej.
W każdym razie zastanawiam się, czy obecny model, kiedy w szkołę pakuje się ileś kasy na jakiś wypas sprzęt, którym można pochwalić się w ulotkach jest OK. Może lepiej byłoby robić jakieś castingi na nauczycieli, wybierać tych najlepszych, z pasją, ogniem w duszy? I zamiast kolejnej interaktywnej tablicy używanej głównie jako ekran do filmów lepiej ich opłacić?

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#9
Z kolorami to wydaje mi się, że to wina kamery, nie wnikam tak głęboko w sprawy techniczne, ale możliwe, że nie nagrywa w pełnej palecie barw, dodatkowo obraz wychodzi strasznie szary, przez co trzeba również poprawiać kolory - oczywiście z umiarem. Wątpię, żeby to była wina monitora, bo pracowałem praktycznie na trzech, jednym szkolnym, i w domu na dwóch.

Co do balansu, to zawsze staram się o tym pamiętać, oczywiście, może się zdarzyć, że po przejściu do innego pomieszczenia się zapomni, ale to raczej nieliczne sytuacje. Jedynie w reklamie szkoły w niektórych momentach specjalnie był źle ustawiony, ponieważ coś nie do końca chciało współgrać, i przy odpowiednich ustawieniach, zielona płachta wychodziła żółtozielona, co uniemożliwiało kluczowanie. Chociaż normalnie była zielona.

Co do Twoich rozważań nt. nauczycieli, to z własnego doświadczenia powiem, że bywa różnie. Dużo też zależy od dyrektora danej szkoły, na ile pozwala. Jeden nauczyciel potrafi prowadzić lekcję praktycznie bez żadnych pomocy, "na sucho", tylko książka i to wszystko. Inni umiarkowanie, np. na fizyce przy mowie o jakimś zjawisku - jakieś doświadczenie. Najśmieszniejsze jest to, że niektóre sprzęty pamiętają kilka pokoleń wstecz, mają po 40/50 lat. Ale co Radzieckie to trzyma długo :P Są też tacy, którym praktycznie nie chce się prowadzić jakiejkolwiek lekcji, tylko 5 min. temat, kilka punktów i to wszystko.
Więc bywa to na prawdę różnie, najwięcej zależy od chęci i zaangażowania w rolę nauczyciela, czy na prawdę chce się coś przekazać, czy tylko udawać.
Odpowiedz
#10
To jeszcze podrzucę reportaż z ostatniej chwili. Tylko ze względu, że jeszcze gorący.
Co do samego filmu, to mój wkład jest taki, że tylko montowałem.



Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości