Machinima świąteczna
#1
Witajcie, oto moja najnowsza produkcja, machinima świąteczna, specjalnie na wigilię, jak to u mnie tradycyjnie już od 2 lat.
Na te całe 6 minut filmu siedziałem cały grudzień, cały poprzedni tydzień, od rana do wieczora montowałem. Najwięcej nerwów zżarło mi wklejanie oraz maskowanie choinek, co musiałem robić poklatkowo, i tak wyszły strasznie słabo, bo 'latają'.
Poza tym wiem, są wszędzie ghosty, ale sprzęt mam jaki mam, i przy nagrywaniu mam ok. 15 klatek na sekundę, ale z tego co zauważyłem typowy widz tego nie dostrzega.
Mimo to zapraszam do oglądania ;)




Wesołych Świąt!
Odpowiedz
#2
Zrobiłem małego making of'a, który pokazuje niektóre ujęcia, w których jest najwięcej efektów.
Jak ktoś zainteresowany, to zapraszam ;)


Odpowiedz
#3
Nie zdołałem całego obejrzeć, anie filmu, ani making offa. Nudne i ciągnie się jak flaki z olejem.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#4
W takim razie, w kolejnej produkcji, którą planuję na styczeń/luty będzie więcej akcji. Coś się wymyśli, dzięki za radę ;)
Odpowiedz
#5
Przyznaję, że nie wiem jakie machinimy są dobre, jakie złe. Oceniam to jako film, a nie film "z gry". I o ile wiadomo, nie poradzisz zwykle na ustawienie kamery itp. zrobisz tylko tyle ile pozwala program, to tu całość kładzie montaż, a właściwie jego brak. Posklejanie kawałków razem i render to nie automatycznie nie równa się pojęciu montaż.
Więc tnij, opowiadaj montażem. O ile to możliwe w tym sofcie rób większe zróżnicowanie ujęć. Zobacz, jak to wygląda na dobrych komiksach.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#6
Przepraszam, ale nie potrafię zrozumieć tego co napisałeś.
Albo ja o tej porze mam na tyle zmęczony mózg, albo coś tutaj jest nie tak ze składnią, lub po prostu za trudnym językiem pisane.
Mógłbym prosić o napisanie jeszcze raz, trochę prościej?
Odpowiedz
#7
Nawet ja rozumiem. Nawet ja, więc chyba raczej to ta "późna pora".
Odpowiedz
#8
OK, to tłumacze. Kręcisz film. Tniesz surówkę na kawałki, dodajesz napis Edited by DonMateo i naciskasz render. Technicznie oczywiście zmontowałeś film, kiedyś to się robiło po prostu klejem. Ale nie ma to nic wspólnego ze sztuką montażu.
Układając kawałki masz wpływać na widza, grać na jego emocjach, opowiadać historię. Dlatego ważne jest, by wszyscy - scenarzysta, operator, reżyser byli wyćwiczeni w tej sztuce, nawet jeśli nie jest to ich główna rola. Muszą "myśleć montażem", by potem dobrze się kleiło. W przypadku amatora - wszystko robi sam, więc tym bardziej jest to ważne.
Podobnie zszywając wycięte kawałki materiału trudno jest uszyć ładny garnitur.
Pewne rzeczy to już rzemiosło i "tricki" które ułatwiają pracę już na stole montażowym - czyli np. kręcenie dużo większej ilości materiału niż potrzebne, zgromadzenie odpowiedniej ilości przebitek, by widz się nie nudził itd. O tym wiedzą nawet ślubokręty, bez tego zasnął byś już na kazaniu.
Wszystko co dzieje się na ekranie, musi a przynajmniej powinno czemuś służyć. Jeżeli niczemu nie służy - zwykle wycinasz. Takim sztandarowym przykładem jak-nie-należy-robić są tzw. filmy o parzeniu herbaty.
Czy teraz zrozumiale?

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#9
Tak, już rozumiem. Dzięki wielkie za wytłumaczenie. Postaram się w jak największym stopniu zastosować przy następnym filmie.
Odpowiedz



   


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mafia II Machinima - Niewyrównany rachunek DonMateo07PL 11 4,248 11-29-2013, 19:54
Ostatni post: Bunch

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości