Platige Image - jak wytrenowac robota :)
#1
Ciekawostka dla miłośników efektów, których tutaj paru jest:





i making of




Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#2
Kurczę, PI to już od lat naprawde ŚWIATOWY poziom.
A dzisiejszą grafikę można mylić z rzeczywistością.

Filmik wyżej mi się podoba, bardzo fajny zabieg z ujęciami kamery z ręki - dodaje realizmu.
Ale zaraz... teraz po making ofie wiem, że tylko SAM ROBOT jest graficzny a nie wszystko jak sądziłem :)
Odpowiedz
#3
Szkoda tylko że Platige Image do tej pory nie dostał szansy stworzenia jakiegoś pełnometrażowego filmu. Wiele razy ubiegali się o dofinansowanie PISF'u, mieli kilka projektów, ale nic z tego nie wyszło. A szkoda, bo coś czuję, że gdyby PI stworzyło jakiś film, to byłaby to jedna z niewielu polskich produkcji z szansą na światową dystrybucję w kinach.
Odpowiedz
#4
(06-07-2013, 16:56)dominooo napisał(a):  Wiele razy ubiegali się o dofinansowanie PISF'u, mieli kilka projektów, ale nic z tego nie wyszło.

Widocznie za mało było w ich projektach martyrologii.
Odpowiedz
#5
Tyle, że platiże to nie wytwórnia filmowa. To firma usługowa jak tak patrzeć. Skoro nie ma u nas klientów z pieniędzmi na duże kino to żyją z reklam.
Pinto, piszesz, że za mało było martyrologii - no chyba starczy, Katyń, Popiełuszko, Essential Killing (no prawie martyrologia...).
To jest tylko kwestia chorego polskie rynku.
Zresztą - na całym świecie "efekciarze" cienko przędą i padają jak muchy.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#6
Cytat:Pojawił się zwiastun filmu „Another Day of Life” opartego na książce Ryszarda Kapuścińskiego „Jeszcze dzień życia”. Reżyserami filmu są Damian Nenow i Raul de la Fuente. Jest to zarazem pierwszy film powstający w studiu Platige Image.
http://max3d.pl/news/5957/
Odpowiedz
#7
Swoją drogą to ciekawe jak bardzo są uniwersalni. Przecież sztuka operatorska, filmowania to nie to samo co tworzenie grafiki 3D a jednak i tamto potrafią.
Odpowiedz
#8
Pinto, jakby tak policzyć to de facto pierwszy filmem Platige była "Katedra".

Bunch, wpadasz jak spora cześć osób w pułapkę stereotypów. "Swoją drogą to ciekawe jak bardzo są uniwersalni. Przecież sztuka operatorska, filmowania to nie to samo co tworzenie grafiki 3D a jednak i tamto potrafią. "
Potem ludzie się dziwią, że używali "tych samym narzędzi i programów" a im nie wychodzi. Że niby co, VFX to takie coś trochę gorsze, co? Przecież grafikę 3D też trzeba oświetlić, sfilmować, obowiązują dokładnie te same prawa co w "normalnych" filmie.
Co więcej - przeciętny operator, szwenkier, reżyser itp. nie musi mieć specjalistycznej wiedzy o efektach specjalnych i grafice 3D. Ale specjaliści od - ogólnie efektów - muszą mieć wiedzę operatorską itd. efekty też się reżyseruje, też się oświetla i do tego jeszcze efekciarze muszą często nadrabiać ewentualna niewiedzę "normalnej" ekipy.
Bez wiedzy o operatorce nie jesteś w stanie zrobić choćby przyzwoitej kompozycji na greenscreenie.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości