Sprzedam stary komputer (okazja!)
#1
Sprzedam komputer! Okazja, w unikatowym stanie!

Przedstawiam specyfikację:
- Komputer to czterordzeniowiec. 2.4 gigaherca na rdzeń, jest wspaniały do podkręcania (da się! I to mocno!). QuadCore 6600

- Karta graficzna to GeForce 9800. Ale problematyczna, więc ostrzegam. Kiedyś wysiadła, nagrzewała się tak, że można było sparzyć sobie dłonie lub zrobić na niej jajka sadzone. Wadliwy okazał się wiatraczek. Został więc "spięty na krótko". Teraz kręci się cały czas na najwyższych obrotach niezależnie od tego czy jest to potrzebne czy też nie. Bałem się, mówiąc Panu - "Ale proszę Pana! Czy takie rozwiązanie nie skróci jej żywotności?". Na co Pan komputerowiec odrzekł - "Panie! Wydłuży! Teraz kręci się szybciej więc mocniej chłodzi, a więc karta dłużej pociągnie". Także sprzedaję ją w swym zestawie nie już jako "zwykłą kartę graficzną". Teraz jest to "podrasowana kata graficzna". Miejcie to na uwadze.

- Pamięci RAM są cztery. Nie pamiętam dokładnie jakie, ale wiem "że cztery są". Niestety nie sprawdzałem czy czasem tej pamięci nie gubią, ale nawet jak jedna zgubi to przecież zostaną jeszcze "aż trzy".

- Dysk jest obecny. Niestety jest to stary dysk, który jeszcze podpina się tylko poprzez takie "długie, szerokie i czerwone" coś. Choć zapewne kolor może występować i inny. Ostatnio usłyszałem o tym dysku nowinkę (pozostałe dwa przeniosłem do nowego komputera a ten jeden zostawiłem. Szczęście że to na nim nie miałem nic ważnego, bo w nowym komputerze brak było tych "starych wejść". No ale wracając do tego co chcę napisać... Pan komputerowiec powiedział, że dysk "wydaje dziwne dźwięki" i że ledwo zipie. Na te słowa się ucieszyłem, ponieważ już wiem, że przeniosłem się na nowy sprzęt "w sam raz" - w odpowiednim czasie bo w starym wszystko padało. Dodatkowo aby uatrykcyjnić wygląd dysku, zamontowałem o odwrotnie (do góry podzespołami, które mają kolor zielono-srebrno-czarny i tworzą takie "labirynty"). Wszystko zweryfikujecie sami na zdjęciach jakie specjalnie dla Was wykonałem i zamieściłem poniżej.

- Odnośnie zasilacza to też niestety nie sprecyzuję teraz co to za model (ale właśnie dlatego zrobiłem zdjęcia, kto będzie zainteresowany kupnem - może sam sobie wszystko z nich odczytać. A ile przy tym frajdy!). Warto nadmienić, iż - jak może pamiętają starsi forumowicze - ten zasilacz buczał. Chodził jak traktor. Z początku byłem tym przestraszony, później zacząłem komputer bić, a na końcu to olewać. I wszystko wracało do normy po 10-ciu minutach buczenia. Padło tutaj wcześniej jedno słowo do którego będę zmuszony się odnieść, przyznać. Mianowicie komputer był bity. Dostawał (ale tylko w pewnych okresach czasu, nie cały czas!) uderzenia pięścią w obudowę lub w okolice zasilacza. Wtedy się często naprawiał, a więc stawało się to coraz częstszą praktyką. Uszkodzeń dalszych nie zauważyłem. A więc wraz z komputerem, upubliczniam także i "metodę naprawczą". Jak ktoś ode mnie komputer nabędzie i po jakimś czasie zacznie mu buczeć, będzie mógł spróbować go po prostu walnąć i wtedy błyskawicznie powinien przestać wydawać z siebie dźwięki. Mogę też zapewnić, że przez ostatni 8 miesięcy zasilacz nie buczał. Więc możemy uznać że jest sprawny. Sprzedaję zasilacz jako działający.

- Komputer jest zakurzony. Kurz jest tak wielki, że przykrywa całe blaszki od chłodzenia (tam gdzie znajduje sie taki wiatrak niedaleko samego procesora). Nie widać nawet zagłębień, pod wiatrakiem rozpościera się gęsta warstwa kurzu nie do przebicia. Widać to jest też na zdjęciach. Kłęby kurzu wyścielają również inne zakątki wnętrza obudowy. Nie usuwałem tego w myśl idei, że kurz będzie pełnił rolę "pianki ochronnej". Może niekoniecznie akurat "pianki" ale rolę "czegoś innego - ochronnego". Czegoś wyścielającego podzespoły, co będzie je chroniło przed osadzaniem się jeszcze większego kurzu.

- Komputer nie posiada też obudowy z jednej strony. Usunąłem ją w myśl stworzenia jeszcze lepszego chłodzenia. Obudowę przełożyłem na drugą stronę, wkręciłem tam śrubę i zrobiłem sobie haczyki na słuchawki. Może widać to w jakimś archiwalnym materiale. Niestety druga zasłonka obudowy się zgubiła. Nie mogę jej znaleźć, także sprzedaję zestaw bez niej. Ale to też plus! Ponieważ sprzedaje swój komputer z lepszym chłodzeniem niż było w czasie kupna!

Myślę, że wymieniłem najważniejsze rzeczy.
Na zachętę mogę jeszcze dodać, że komputer ten znakomicie sprawdzał się w pracy na programach graficznych i fantastycznie współpracował z programem do montażu video o nazwie Sony VegASS. Na tymże komputerze zostały stworzone jedne z większych dobrodziejstw internetowego świata audio-video. Komputer ten dumnie renderował filmy takie jak na przykład ten:



Na filmie widnieje również posiadacz sprzedawanego zestawu, który z przyczyn "osiemnastkowych" utknął na chwilę w zlewie.

A oto fotografie sprzedawanego komputera:

[Obrazek: img-9073.jpg]

[Obrazek: img-9074.jpg]

[Obrazek: img-9078.jpg]

[Obrazek: img-9075.jpg]


Zainteresowanych kupnem proszę o kontakt poprzez ten temat.
Doszły mnie słuchy, że jest dużo chętnych więc sugeruję się śpieszyć bo zestaw na pewno zostanie sprzedany. Kto pierwszy ten lepszy.

Prima aprilis! Spóźniony, ale nie miałem czasu wtedy.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#2
Jak można doprowadzić kompa do takiego stanu? Czy ktoś jeszcze się dziwi, że Bunchowi co chwilę coś nie działa, "psuje się" wszelkiego rodzaju sprzęt?
Odpowiedz
#3
(04-05-2013, 12:30)Pinto napisał(a):  Jak można doprowadzić kompa do takiego stanu? Czy ktoś jeszcze się dziwi, że Bunchowi co chwilę coś nie działa, "psuje się" wszelkiego rodzaju sprzęt?

Zgadza się...
Jak zobaczyłem, to zrozumiałem, dlaczego tyle miał problemów z tym komputerem...

Nawet nie przeczytałem całości... ale niektóre fragmenty są na prawdę ciekawe:
Bunch napisał(a):- Odnośnie zasilacza to też niestety nie sprecyzuję teraz co to za model
...
jak może pamiętają starsi forumowicze - ten zasilacz buczał. Chodził jak traktor. Z początku byłem tym przestraszony, później zacząłem komputer bić, a na końcu to olewać. I wszystko wracało do normy po 10-ciu minutach buczenia
...
będę zmuszony się przyznać... komputer był bity. Dostawał (ale tylko w pewnych okresach czasu, nie cały czas!) uderzenia pięścią w obudowę lub w okolice zasilacza. Wtedy się często naprawiał, a więc stawało się to coraz częstszą praktyką. Uszkodzeń dalszych nie zauważyłem. A więc wraz z komputerem, upubliczniam także i "metodę naprawczą".

japierdole.... po prostu...
Myślicie, że ta metoda działa też na głupawe zachowanie na forum? Pytanie o rzeczy, które spokojnie można znaleźć już w tematach... albo proste rzeczy, które można doczytać choćby wyszukując w google...

(04-05-2013, 4:22)Bunch napisał(a):  ...Nie usuwałem tego w myśl idei, że kurz będzie pełnił rolę "pianki ochronnej". Może niekoniecznie akurat "pianki" ale rolę "czegoś innego - ochronnego". Czegoś wyścielającego podzespoły, co będzie je chroniło przed osadzaniem się jeszcze większego kurzu...

Geniusz... po prostu...
Może jak Ci się nie uda sprzedać, wystaw osobno na allegro - sam kurz, jako "warstwę ochronną przed większym kurzem"...
Odpowiedz
#4
Ja nie wiem czy forumowicze zrozumieli charakter tego tematu :)
Odpowiedz
#5
Ależ oczywiście :)

Stosując cennik: http://www.metpartner.pl/ceny/ceny_skupu...stali.html

wart około 25 pln :)
Odpowiedz
#6
Ha-ha-ha, dobre.
Ale - na serio - to sprzedałem go i tak w miarę. Bili się o procesor. Ten temat założyłem sobie dla jaj, jakby ktoś jeszcze tego nie wywnioskował.
Odpowiedz
#7
A Camileo nie sprzedajesz? :)

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#8
Właśnie sobie przypomniałem o tym jak fatalny miałem start z tworzeniem video.
Na samym starcie gówniana, wadliwa kamera z ogniskową chyba 50mm (wtedy nie wiedziałem, by zwracać na takie rzeczy uwagę). Gówniane pliki do montażu, zacinające się i tak dalej. Siła złego na jednego.

Ale zachowuję Toshibę, bowiem każdy kto kręci marzy o ujęciach "z dwóch kamer w tym samym czasie" podczas jakichś tam "wygłupów".
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości