Sony HVR-MRC1k vr. Data Video DN60
#1
Nosze się zamiarem kupna rejestratora bo mam dosyć wojowania z kasetkami, wiadomo o co chodzi.
Mam na uwadze dwa egzemplarze takie jak w tytule.. oba mają swoje plusy i minusy.
Minusem MRC1k jest zapis plików w formacie FAT 32 co skutkuje zapisem plików nie większych niż 2Gb a zatem stwarza możliwość podziału pliku w najmniej oczekiwanym momencie, mało czytelny jest też wyświetlacz natomiast dodatnią stroną jest zasilanie z akumulatora co znacznie wydłuża czas nagrywania.
Sterowanie przyciskami jest łatwiejsze aniżeli pokrętłem jak to jest Data Video DN 60.
Dodatnią stroną D.V.DN60 jest możliwość zapisu plików w formacie NTFS oraz cena i bardziej przejrzysty wyświetlacz.
Nigdy nie miałem fizycznego kontaktu z tymi rejestratorami Bardzo istotne są dla mnie informacje m.inn takie jak ile wynosi opónienie startu zapisu od momentu wydania polecenia REC z kamery jaki z rejestratora
Odpowiedz
#2
Może to głupie pytanie, ale co Ci przeszkadza podziała na pliki mniejsze objętości? Podczas importu zostaną scalone w jeden zgodnie z timecodem. Może ktoś miał taką przygodę, ja się nie spotkałem osobiście z przypadkiem, gdy komuś coś się stało w momencie podziału pliku. Zarówno w przypadku wideo jak i rejestratora audio na przykład.

A z ciekawości - dlaczego tak istotne jest dla Ciebie opóźnienie? Chcesz sceny nagrywać na styk - on/off? Skąd taki krytyczny wymóg?

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#3
Czy gdy ujęcie będzie dłuższe i plik zostanie podzielony na dwie mniejsze części to czy na końcu pierwszego lub początku drugiego będzie trochę brakowało rejestrowanego materiału co w skrajnym przypadku jeżeli przerwa wypadnie w połowie słowa np. witam to po złączeniu na linii czasu zamiast witam będzie brzmiało wam.
Co do opóźnienia startu zapisu to jedne rejestratory posiadają funkcję pre-record bufor a inne nie.
czy należy rozumieć to że od momentu wydania komendy REC upływa określony czas zwłoki do rozpoczęcia zapisu na karcie pamięci i w rejestratorze wyposażonym w powyższą funkcję zapis w czasie zwłoki następuje w buforze a następnie dopiero na karcie , natomiast w rejestratorze bez tej funkcji zdarzenie trwające w czasie zwłoki tracimy.
Odpowiedz
#4
ad 1. Jeżeli będziesz przeciągał pliki do projektu żywcem z karty czy na timeline - to tak, może się zdarzyć "zgrzyt" na "zmianie plików". Jeżeli zrobisz to tak, jak powinno się robić, czyli zaimportujesz plik z karty czy kamery przy pomocy Device Explorera to zobaczysz to jako jeden plik. Program zadba o wszystko.

ad 2. Owszem, jest w kamerach i rekorderach taka funkcja jak prerecord. Działa w ten sposób, że ileś tam sekund jest nagrywane w nieskończonej pętli, a jak naciśniesz record zaczyna już dogrywać materiał normalnie + dodaje te n-sekund zapasu. Dlatego pytam, co chcesz robić. Bo jeżeli do reporterki, gdzie czatujesz np. ileś czasu na celebrytę czy premiera, to wiadomo, że nie będziesz non stop rejestrował. Ale jak kręcisz fabułę, teledysk, cokolwiek co jest reżyserowane i nie wymaga "złotego strzału w czasie", to tradycyjną metodą pracy jest "Światła! Są światła! Dźwięk? Jest. Kamera! Poszła! Akcja!". Daje to zawsze margines bezpieczeństwa, raz, by urządzenia się ustabilizowały, dwa, by ludzie się przygotowali.
Sprawdza się tak circa od stu lat.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#5
Na osobiste i rodziny potrzeby ,czasami w pracy typu pożegnanie emeryta, spotkanie integracyjne, czy jajeczko. nic zarobkowo.Takie jedno z wielu moich hobby.
Odpowiedz
#6
"Światła! Są światła! Dźwięk? Jest. Kamera! Poszła! Akcja!".

Jeśli produkcja w miarę poważnie traktuje dźwięk to można usłyszeć..." Kamera. magiczne "Łączyć", Akcja! Zresztą jak jest fajna atmosfera na planie to czasami dźwięk idzie non stop :) Jest potem więcej pracy przy synchronizacji ale jakie fajne rzeczy się rejestrują przy okazji.
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości