bez tytułu
#1
Czyżby z dwunastką było coś nie tak , bo obserwując nie widzę zbyt wiele pytań dotyczących tej wersji ?.
Odpowiedz
#2
W takim samym stopniu jak z innymi mniej więcej. Tyle, że technologia zdecydowanie przegoniła proces dewelopersko-dystrybucyjny a SCS jest małą firmą i zwyczajnie nie ma takich możliwości jak Adobe, Corel i paru innych.
Na rynku w tej chwili wolna amerykanka i nie ma, że boli. Wielu np. zarzuca, że Vegas czegoś tam nie importuje czy nie chce wypluć pliku jakiegoś tam. Wersja pro jest robiona "pod telewizję" i jedynym jej zadanie jest trzymanie się standardów TV. Stąd ludzie płaczą że mają zielony obraz albo że coś tam na jakimś gównie z netu, a nikt nie wyraża opinii na temat plików z REDa czy profesjonalnych kamer. Albo podają argument, że render w programie za 200 zł jest szybszy niż w Vegasie za 2000 zł. I czasem to prawda, tyle, że np. z tego co wiem, taki PowerDirector - bardzo fajny i szybki soft renderuje szybciej stosując różne tricki, ale to co tworzy, nie do końca spełnia normy TV (w szczegóły nie wnikałem więc nie pytajcie) i potem bywają problemy w emisji. Oczywiście - jak ktoś robi na YT to ma to w nosie.
Dodaj do tego jeszcze "gorące" technologie typu CUDA które wciąż są używane trochę na zasadzie wykrywania min przez ruskiego sapera (zatykasz uszy i macasz nogą przed sobą...) i dostajesz miksa, po którym rzygasz.
Słowem - na tym etapie poprawek można uznać, że jeżeli pracujesz na sprzęcie telewizyjnym i na formatach telewizyjnych, do tego masz komputer prawidłowo złożony i przetestowany pod kątem edycji, Vegas 12 radzi sobie tak samo jak inne. Jeden błąd załatany, w zamian nowy. Dla jednych krytyczny, dla innych nieistotny.
Jak mielisz każdy śmieć internetowy, filmiku z domowych kamerek różnej jakości i do tego masz komputer może i drogi, ale nie do końca sprawdzony, to w tej chwili VP12 jak ktoś ma słabsze nerwy, nie jest najlepszym wyborem.
Oczywiście można w tym momencie rozpocząć krucjatę anty Sony jak to robił nasz kolega, ale ja zawsze w takich przypadkach podaje właśnie Adobe.
SCS pomijając rozwój softu i "research" cały czas balansuje na pomiędzy prosumer a broadcast, nie może, nie mogło więc sobie pozwolić na ostre cięcia w stylu wcześniejszego olania 32 bitówców.
Zobaczcie na CUDA - tutaj ludzie wieszają psy, ze sie pieprzy na Vegasie. Co zrobiło Adobe? Ma na stronie chyba ze 4 modele na krzyż dla których dają gwarancję że "będzie działać". A reszta? Umywają ręce.
Moim zdaniem Vegas 12 jeśli chodzi o możliwości jest najlepszym i najfajniejszym Vegasem, ale niestety za długo trwa usuwanie błędów. Może powinno go Sony sprzedać np. Microsoftowi... Sam nie wiem. Sami nie dadzą rady.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#3
Microsoftowi? Uchowaj Boże. Wystarczy prześledzić historię np. Caligari/TrueSpace.
Odpowiedz
#4
No tak, w sumie do dziś nie kumam, po co kupowali Truespace'a, skoro go potem "zaorali". Ale z drugiej strony kto? Tam trzeba by troszkę kasy wpompować, może zatrudnić dobrych prawników by wynegocjować lepsze warunki na technologie (użycie patentów) czy kupno dobrych inżynierów.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#5
Zakładając ten watek miałem na myśli że SCS zabezpieczył program w sposób na tyle skuteczny że na forum wypowiadają się posiadacze legala
Odpowiedz
#6
Zaryzykowałbym stwierdzenie, że na pewno tak nie jest.
Odpowiedz
#7
z jednej strony - szkoda. Byłby automatyczny odsiew.
Ale z drugiej - to moglibyśmy sobie w pięć osób rozmawiać o pogodzie :) he he he
Odpowiedz
#8
Zrobiłem niedawno upgrade do SVP12 (obraz to na razie u mnie tylko zabawa). Jakiś czas temu zmieniałem komputer w studiu i pomyślałem, że zrobię kompa trochę mocniejszego niż tylko do audio tak, żeby można się było właśnie bawić Sonym. Analizowałem różne testy, czytałem co pisze sony i jakie sprzęty zaleca. Ostatecznie wyszło, że procesor AMD i grafika AMD dokładnie taka jaką sony podaje jako najlepszą pod względem edycji. Jak jest z CUDA nie wiem ale OpenCl działa. Rendering idzie czasami jak RT. Nic się nie tnie na podglądzie, pełen komfort. Z SV jest pewnie tak jak z innymi programami, trzeba się nauczyć higieny pracy. Kilka lat pracowałem na winXP, jak zainstalowałem raz, tak nie przypominam sobie, żebym coś poprawiał, dało się. Ilu jest takich co powie, że raz na tydzień muszą system od nowa stawiać? Wiem, że nie jest łatwo samemu dobrze skompletować sprzęt, bo trzeba na to poświęcić sporo czasu i czasami pieniędzy ale jak się już to zrobi to pozostaje tylko przyjemność z pracy. Nic nie bierze się z przypadku.

Bartek.
Odpowiedz
#9
Bartek_L- przez długi, długi czas, od początków istnienia tego forum próbujemy "prostować" ludzi, tłumaczyć niuanse doboru sprzętu, mówić o higienie pracy.
Efekt? Cześć - ułamek - przyjęła i robi swoje, cześć obśmiała i opluła, twierdząc (ogólnie), że Sony jest do dupy i ma wszy.
Mnie już się motyw tłumaczenia trochę znudził.
Co do legalności fakt - Vegas praktycznie nie jest zabezpieczony i do tego w technologii, która sama z siebie (wg mnie) jest do dupy jeśli chodzi o wydajność, przenośność i wykorzystanie zasobów. Ale za to można szybko coś pisać a niestety to się dziś liczy. Czy byłoby inaczej gdybyśmy byli poważniejszym klientem i więcej kupowali? Może ciut lepiej, a na pewno mocniej by nas było słychać. Może nie zdarzałyby się tak durne wpadki, jak ta z problemem z prowadzaniem polskich znaków. Z drugiej strony cudów bym się nie spodziewał, bo ogólnie Europa jest traktowana trochę po macoszemu, choć akurat użytkowników Vegasa np. W Niemczech i słonecznej Italii jest całkiem sporo. Ale jest to produkt przede wszystkim amerykański.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości