Vegas Pro vs Lightworks
#1
Czołem! Ostatnio zakupiłem CDA, patrzę... i o dziwo moim oczom ukazał się opis "amatorskich programów do montażu filmów z gier". Opis nie tyle funkcji, co wrzucania i najprostszej edycji klipów (narzucanie efektów, składanie klipów, dla Movie Studio opisane transitions, itd, ogólnie nic specjalnego, samiutkie podstawy). I była tam mowa o programie, który jest "w pełni profesjonalny" i ma niemałą liczbę nagród, a filmy nim montowane zostały nagrodzone Oscarami (takie tam sraty-taty jakie to cudne). Od niedawna nie jest komercyjny, a freeware, co na pewno przemawia za tym programem. Ja jak to zainstalowałem, bo dali w magazynie takiego na płytkę... to po prostu uniosłem brwi. Ale w tym "eeee...." sensie.

Nie chce mi się drążyć tego programu, tak więc zapytam wprost i taką też mile widziałbym odpowiedź - z jakimi innymi programami lightworks może konkurować, jaki oferuje poziom względem Vegasa Pro oraz czy ten program posiada chociaż takie narzędzia jak motion tracking (nie track motion :-D) i maskowanie, lub chociaż nieco wyżej "wychodzi" poza funkcje Vegasa? Dzięki za odpowiedź.
Odpowiedz
#2
Z tym program nic nie może konkurować, ponieważ filozofia pracy z nim jest tak inna, że dla mnie nie do strawienia. Odinstalowałem prędzej niż zainstalowałem.
Odpowiedz
#3
No waśnie ten interfejs trochę denerwuje. To znaczy nie mogę się doszukać tego, co w Vegasie mam praktycznie na wierzchu. Gdzieś na fotkach na google zobaczyłem, że jest tam nawet fajny color corrector, niby posiadający więcej funkcji jak w SV, tudzież ciekawy sposób przedstawienia całości i użycia danych filtrów, podobnie jak w Fusionie, to znaczy rozstawienie klipów na powierzchni przedstawionych jako kwadraty, po czym łączenie ich z innymi klipami lub efektami przedstawionymi w tenże sposób. Posłużę się tu tą grafiką, żeby nie być gołosłownym:

[Obrazek: LightWorks-0.jpg]

Dla mnie jednak samym problemem jest nie tyle przetestowanie tego, co włączenie ... Mimo tego pytania wciąż aktualne, może ktoś miał okazję trochę dłużej pracować z tym programem tak, że poznał go chociaż w połowie...
Odpowiedz
#4
Zainstalowałem, zaimportowałem pliki z panasonica hmc 151.... znaczy próbowałem zaimportować, ale "nieznany format pliku". A to ciekawe. Odinstalowałem, bo po kiego mi program, co nie widzi najpopularniejszego dziś formatu z kamer?
Odpowiedz
#5
Systemy oparte na nodach to w zasadzie standard w świecie poważnych zastosowań. Ogólnie w takich dyskusjach ludzie przyjmują tok rozumowania nie przystający do problemu.
Pinto nie odpowiada filozofia pracy - i to jestem w stanie zrozumieć, bo pomijając sposób pracy chodzi o podstawowe zadanie tego typu programu - montaż.
Mateusz się się zastanawia, czy program ma np. tracking czy inne bzdety nie związane z edycją (przypominam hasło Lightworksa - "Zrobiony przez montażystów dla montażystów".
Zmierzam do tego, że większość ludzi "wymyśla" (w uproszczeniu) i chce by program "golił i p...ł" - co oczywiście nie jest niczym specjalnie złym, bo skoro można coś tam zrobić bez stosowania 10 innych softów to czemu nie. Niestety mimo wszystkich pluginów, dodatków, trackingów itd. nie idzie za tym w parze samo opowiadanie historii montażem.

Wracając do meritum - ktoś, kto umieścił Lightworksa wśród programów "amatorskich" jest delikatnie mówiąc - pomylony. Ten soft ma spore możliwości, zaawansowaną korekcję koloru, i kluczowanie, ale NIE JEST jakąkolwiek alternatywą dla użytkowników Vegasa, szczególnie dla biorąc pod uwagę średnią ogólnej wiedzy "technicznej". Jego "darmowość" też jest względna, proponuję porównać tabelkę różnic między wersjami darmową a niedarmową.
Mówiąc krótko - jedyną rzeczą, którą zyskujemy używają Lightworksa jest podniesienie swojej wiedzy i liźniecie świata "pro". Poza tym dla przeciętnego miłośnika dłubania wideo w domowym blaszaku, to tylko płacz i zgrzytanie zębów.
Zresztą i tak większość nie jest w stanie wykorzystać tych możliwości, które daje Vegas (czy kupa innych programów), więc Lightworks nie da tu jakiś niesamowitych ficzerów, gdzie ktoś zapyta - "stary, ale świetne, w czym to montowałeś" - bo tak naprawdę jeden ch... w czym.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#6
Jeśli ktoś chciałby zacząć swoją przygodę z LIGHTWORKSEM, to zapraszam do kontaktu ze mną.

Progarm nie jest trudny jak się wydaje mimo, że mocno się różni od vegasa, adobe premiere czy innych programów do montazu.
Po zapoznaniu się z nim, wszystko okazuje się proste i intuicyjne.

Jesli ktoś jest zainteresowany korepetycjami z programu to zapraszam do kontaktu na gg 1313383.


Programu lightworks NIE MOŻNA stawiac w dziale programów amatorskich ani dla amatorów.
Jest to w pełni profesjonalny program do montażu. Pojawił się na długo przed Avidem czy Final Cut Pro i był jedynym profesjonalnym programem do montazu. Zdobył wiele nagród co swiadczy o jego profesjonalności.

Avid gdy sie pojawił, zaczał wypierać lightworksa i w koncu objął pierwsze miejsce w dziedzinie montazu. Firma Editshare po wielu latach postanowił nie pozwolić umrzeć Lightworksowi i dlatego wypuszczono go po cześci za darmo i po części za nie wielkie pieniądze, co stanowi na prawdę świetną alternatywę dla drogich i profesjonalnych programów do montazu.

Obecnie masz profesjonalny program za darmo lub z wiekszymi możliwościami za nie wielkie pieniadze. Czy to nie wspaniałe?
Odpowiedz
#7
Wersja free jest oględnie mówiąc niewiele warta dla statystycznego młodego filmowca, nie sądzę, by przy takich ograniczeniach wersji free ktoś zdecydowała się na roczną licencję za 50 euro, wnoszącą rzeczy, które są "w zestawie" w popularnych programach.
Jedyną "nisza" jaką widzę dla tego softu to edukacja w szkołach filmowych, klubach itd.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#8
Myśle, że jakies 250-300zł na rok dla kogoś, kto pracuje z filmem na co dzien, to nie wiele, dla pasjonata również nie jest to dużo.

No ale wersja darmowa nie jest w cale taka zła i ograniczona. Można na niej bardzo wiele zrobić, a dla statystycznego amatora jest całkiem użytecznym programem mimo ograniczenia licencyjnie opcji programu.
Odpowiedz
#9
Jeżeli wersja darmowa nie potrafi na dzień dobry wczytać formatów używanych przez najpowszechniejsze w tej chwili kamery z wyjątkiem chyba formatów DV to jest bezużyteczna.
Podobnie z finalnym renderem. Wiele rzeczy można obejść, zgadza się, ale idę o każdy zakład, że z praktycznego, użytkowego punktu widzenia, i wygody nawet Vegas Studio bije na głowę Lightworksa.
Spróbuj mnie przekonać, w jakim aspekcie wersja darmowa - czy nawet ta płatna jest atrakcyjna dla przeciętnego filmowca-hobbysty.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#10
Musisz wziąć pod uwagę to iż LW jest programem który był programem komercyjnym, przystosowanym do pracy tylko i wyłącznie z plikami komercyjnymi jak sekwencje DPX czy kodekami DNxHD i podobnymi.

Jeszcze trochę minie zanim przystosują program do warunków amatorskich produkcji. Firma chce przystosowac program w pierwszej kolejnosci dla wszystkich mozliwych platofrm, a pozniej bedzie jak bedzie.

W każdym bądź razie nie widzę problemu z przerabianiem filmow do zjadliwych formatów dla LW. Zajmuje to czasu i miejsca, ale czasem nie ma wyjscia.
Co zrobił bys jakbys dostał plik r3d z kamery RED ONE i Vegas tego nie chciał ruszyć? Musiał byś przekonwertować. Więc gadanie ze sie nie da na nim pracowac z amatorskimi plikami, to tylko wytłumaczenie lenistwa. Nic wiecej.
Jeśli trzeba, to będziesz musiał rpzekonwertowac, bo kupno programu ktory ruszy pliki i ponowna nauka obslugi programu to mijanie sie z celem.

Ja to tak własciwie widzę.

Co oczywiscie nie znaczy ze w pewnym sensie nie masz racji.
Odpowiedz



   


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Lightworks za darmo? efix 8 2,959 04-15-2010, 12:30
Ostatni post: efix

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości