PROBLEM Z PROJEKTAMI W sv10
#1
Stworzyłem kilka projektów niezbyt skomplikowanych o długości ok 45min każdy. Praca z tymi projektami przebiegała bezproblemowo. Renderowałem do różnych formatów równierz bezproblemowo. Po kilkukrotnym otwarciu tych projektów i naniesieniu poprawek zaczęły sie z nimi problemy, szczególnie z renderowaniem, ale i czasami podczas nanoszenia jakiejkolwiek zmiany w projekcie, vegas zawiesza się . Czasami uda się wyrenderować cały projekt. Zwiecha przy renderowaniu jest cału czas w innym miejscu, raz na 6 procent a drugi raz na 45 procent. Mam ten problem już od jakiegoś czasu. Nie pomaga przeinstalowanie SV na wersję "E" czy jakąkolwiek inną. I TERAZ NAJWAŻNIEJSZE. WYSTARCZY, ŻE OTWORZĘ NOWY PROJEKT I PRZECIĄGNĘ NA OŚ, PROJEKT JUŻ ZROBIONY, TEN KTÓRY SIĘ WIESZAŁ, WCZYTA GO I WYRENDERUJE BEZPROBLEMOWO. NATOMIAST OTWORZENIE PROJEKTU BEZPOŚREDNIO UNIEMOŻLIWIA DALSZĄ PRACĘ Z NIM A SZCZEGÓLNIE RENDEROWANIE DO JAKIEGOKOLWIEK FORMATU.
CZY KTOŚ SIE Z TYM SPOTKAŁ W TYM CYRKOWYM PROGRAMIE PONOĆ "PRO" . USTAWIENIA PROJEKTU NIE MAJĄ TUTAJ RACZEJ NIC DO RZECZY, PONIEWAŻ NIE ZMIENIAJĄ SIĘ. PRACUJE NA TYCH USTAWIENIACH OD DAWNA I ZAWSZE BYŁO OK.
Odpowiedz
#2
Po 1 ogromny szacunek za projekt 45 minutowy, że i tak miałeś momenty, że wszystko działało ok.

Po 2 najlepiej jak byś odnalazł autosave z czasów jak projekt Tobie działał bo z tego co mi się wydaje to ciężko będzie obecny save postawić na nogi.
Spróbuj jednej rzeczy. Zaznacz wszystko na timeline CTRL+A i weź COPY. Odpal równorzędnego Vegasa z czystym projektem i wklej wszystko na timeline. Może pomoże. Czyli nieco inna operacja niż Ty zastosowałeś.

Vegas jest dla mnie tak nieprzewidywalnym programem, że sam zaczynam mieć wątpliwości czy zasługuje na oznaczenie PRO.
Pracuje również na Adobe Premiere i praca w nim jest nieco przyjemniejsza i bardziej przewidywalna.

pozdr
Pozdrawiam serdecznie!
Odpowiedz
#3
(09-03-2012, 23:02)Ciapek napisał(a):  Po 1 ogromny szacunek za projekt 45 minutowy, że i tak miałeś momenty, że wszystko działało ok.

Po 2 najlepiej jak byś odnalazł autosave z czasów jak projekt Tobie działał bo z tego co mi się wydaje to ciężko będzie obecny save postawić na nogi.
Spróbuj jednej rzeczy. Zaznacz wszystko na timeline CTRL+A i weź COPY. Odpal równorzędnego Vegasa z czystym projektem i wklej wszystko na timeline. Może pomoże. Czyli nieco inna operacja niż Ty zastosowałeś.

Vegas jest dla mnie tak nieprzewidywalnym programem, że sam zaczynam mieć wątpliwości czy zasługuje na oznaczenie PRO.
Pracuje również na Adobe Premiere i praca w nim jest nieco przyjemniejsza i bardziej przewidywalna.

pozdr

To,że nie zasługuje na dopisek PRO jest jasne od dawna. Problem w tym, że pomału wogóle nie daje się tym gównem pracować. Nie robię skomplikowanych projektów, tylko zwykły montaż z czterech kamer i nakładam korekcję koloru i ekspozycji i to wszystko. Dziwne tylko , że taki projekt stworzony funkcjonuje ok. Robię kilka renderów do MP4 i ogladam to na TV , potem dokonuje kilka korekt i dalej renderuje i nadal jest ok. Zamykam ten projekt i pracuje nd następnym postepując podobnie. Po tygodniu odpalam ten pierwszy chcę wyrenderować do gotowego pliku nie dokonując już żadnych poprawek np. MP4 i dupa, render zatrzymuje się raz na 10% raz na 45% i program się wiesza. Kompletna porażka. Tracę cenny czas na walkę z tym syfem. Jest też tak, że czasami odpalę projekt i wtrenderuje bezproblemowo. Chcę ponownie wyrenderować do AVI DV Widescreen SD i amen już się wiesza. Wiesza się czy renderuje do MP4 1920/1080 25p czy do AVI SD, nie ma znaczenia, poprostu ten program ma mnie w dupie nie podając żadnego komunikatu co go boli, co mu przeszkadza. Najdziwniejsze jest to, że jak wciągnę ten projekt na oś czasową nowego projektu to zapieprza aż miło. Nie wiem już kurwa co mam robić. Wydałem ponad 2 tyś i mam gówno, które blokuje mi robotę. Kompletnie żadnego serwisu ani pomocy technicznej. Poprostu sprzedali mi bubel niedorobiony i teraz wypinają się. Nowy system to następne 2500zł. Co się kurwa w tym zasranym kraju i świecie dzieje. Wszyscy mogą wszystkich dymać nie ponosząc konsekwencji. Najlepszym przykładem jest AMBER GOLD, gdyby nie szum medialny facet wydymał by rencistów na kilkaset milinów bezkarnie. To samo robi SCS, tylko w bardziej wyrafinowany sposób. Nie chce mi się już żyć na tym zafajdanym świecie.
Odpowiedz
#4
Cytat:CZY KTOŚ SIE Z TYM SPOTKAŁ W TYM CYRKOWYM PROGRAMIE PONOĆ "PRO" .
Tak, ja. Wiele razy. I wyglądało to tak samo jak opisujesz. Czuje się jakbym czytał swoje wypowiedzi sprzed kilkunastu miesięcy. To co opisywałeś przytrafiało się i mi, wiele razy. Wyglądało to dokładnie tak jak pisałeś.
Projekt "bez niczego", nagle, niespodziewanie zaczął się wysypywać. Raz tuż po otwarciu, raz po zastosowaniu w nim jakiejkolwiek czynności. Gdy przeciągałem cały plik projektu na nową linię czasu, wtedy działało.

Ale przestałem walczyć z tym programem (a nie powinienem, bo program ma przecież działać) i zacząłem stosować inną politykę, tzw. sklejek w mojej nomenklaturze. Jak miałem projekt dwugodzinny, to dzieliłem go na kilka sekcji. Każda sekcja to osobny plik. I miałem np. 16 sekcji z filmu 2-godzinnego. "Zamykałem" projekt z ukończoną sekcją i takie sekcje gromadziłem. Na koniec, koniec, koniec, koniec tych wszystkich zabaw, gdy w końcu miałem wszystko gotowe. Robiłem nowy projekt. Wciągałem do niego te 16 czy ileś "sklejek" i renderowałem. Ja Vegasa już dobrze znam (w sensie: wiem co to będzie) i doskonale wiem, że gdybym tego nie zrobił to prędzej czy później zaczęłyby się jaja. Dlatego już na starcie przyjąłem politykę "Vegas to cyrkowy program a więc niestety muszę wszystko robić nie tak jakbym tego chciał". I robię... Problemów w sumie już nie mam (poza paroma dziwacznymi) ale jakoś wszystko działa niż wtedy, kilkanaście miesięcy temu.

Także, metoda na to owszem jest. Ale nie ukrywam, że przecież takich rzeczy nie powinniśmy robić, tylko program powinien normalnie działać.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#5
Dodam, że otwieram projekty z poprzedniej imprezy (5 projektów po 40-50min każdy) i renderują się idealnie bez zwiechy. Wszystkie pliki źródłowe są na jednym dysku podzielonym na 2 partycje (1TB). Pliki z tych samych kamer, zczytywane w ten sam sposób oraz montowane i renderowane na tych samych ustawieniach. Podejrzewam, że gdyby ktoś chciał taki myk zrobić, aby program robił takie fochy miałby problemy. Widać SCS jest mistrzem świata w komplikowaniu życia użytkownikom swoich bezwartościowych wypocin. Pozostaje tylko mieć nadzieję że w kolejnych wersjach poprawią ten bubel.
Odpowiedz
#6
czasami mam wrażenie, że to forum skupia tylko i wyłącznie osoby które mają problemy z tym programem. Nie jest to forum skupiające osoby wymieniające się pozytywnymi doświadczeniami, radami co widać także po ogromnej ilości tematów które pozostały bez echa, a w marginalnym przypadku ktoś napisał jeden post.
Z całym szacunkiem do Efixa który służy radą ile może, każdemu o czym sam się niejednokrotnie przekonałem.
Jest to po prostu smutny obraz programu ze stajni Sony którego to nowe wersje zamiast eliminować problemy ze starych dokładają do wora nowe.
Sam się przekonuje na własnej skórze pracując na Vegas 11, a wcześniej na 9. ZERO zmian na lepsze.
Pozdrawiam serdecznie!
Odpowiedz
#7
Próbowałem już wszystkiego. Przekopiowałem zawartość felernego projektu do nowego okna programu i zapisałem na innym dysku razem z surce media i dalej projekt wiesza sie przy renderowaniu. Nawet kawałkami nie idzie wysrenderować. Próbowałem usunąć pierwsze 10 minut filmu i renderować i dalej się wiesza. Próbowałem wyrenderować 10 minutowy fragment z środka projektu i wiesza się dalej. Przy którejś tam próbie o dziwo poszedł od początku i renderował do końca. KOSZMAR. Nie ma nawet żadnego programu, który by sprawdził poprawność plików projektu i ewentualnie wykrył problem. Kompletna porażka. Pomaga tylko i wyłącznie wciągnięcie pliku projektu na oś czasową nowego okna programu i wtedy idzie bez satrzeżeń. To już przestaje być śmieszne. Ja tym programem pracuję i mam zarabiać, a to nawet do zabawy dzieciom sie nie nadaje. Mam licencje na 2 Studia vegasa (razem z kamerami dostałem) i coś mnie podkusiło kupić wersję PRO i utopić 2500zł. Jestem tak zniesmaczony, że dałem sie naciągnąć , że aż mnie kości bolą :) . Pisanie efixa, że każdy mógł przetestować triala jest dzicinadą. Ja z tym problemem spotykam się dopiero od 4 miesięcy a używam program już ponad rok. Nie wiem jakim trafem nie zauważyłem tego problemu. Być może podczas pracy nad projektem i jego kolejnym zapisywaniu wkrada się błąd do pliku. Mpoże przyczyną tego są aktualizacje win7, może antywirus coś miesza podczas pracy z projektem i powoduje błąd zapisu pliku projektu. Musi to być problem zapisu pliku projektu ponieważ inne projekty renderują się bezproblemowo.
Pozostało mi zainstalować winde od nowa, wyłączyć automatyczne aktualizacje i nie instalować żadnego antywirusa lub podczas pracy z projektem wyłączyć działanie antywirusa. No nic zastosuje to jeszcze.
Odpowiedz
#8
Kolego Art-BI. Jeśli mogę coś doradzić, to ściągnij najnowszą wersję 64bitowej jedenastki pro, zainstaluj - i zobacz, jak chodzi. Koniecznie najnowszą wersję (wiem, że Twoim zdaniem każdy kolejny update psuje program w kwiestii szybkości, ale może właśnie kosztem stabilności?).
Moim zdaniem różnica jest wielka (a jedyny minus w porównaniu do dziesiątki - to wbudowana stabilizacja, a raczej sposób jej stosowania...).

@Ciapek - a wspomaganie GPU, a OFX?
Odpowiedz
#9
(09-05-2012, 12:37)mateuszszar napisał(a):  Kolego Art-BI. Jeśli mogę coś doradzić, to ściągnij najnowszą wersję 64bitowej jedenastki pro, zainstaluj - i zobacz, jak chodzi. Koniecznie najnowszą wersję (wiem, że Twoim zdaniem każdy kolejny update psuje program w kwiestii szybkości, ale może właśnie kosztem stabilności?).
Moim zdaniem różnica jest wielka (a jedyny minus w porównaniu do dziesiątki - to wbudowana stabilizacja, a raczej sposób jej stosowania...).

@Ciapek - a wspomaganie GPU, a OFX?

Napiszę tak. Po kiego mi jakieś OFX-y jak nie mam pewnego programu montażowego. Tracę dużo czasu na walkę z programem. PRO nie oznacza wcale wodotrysków, a mozliwość normalnego montażu, bezsteresowego, BEZPIECZNEGO, z użyciem kilku warstw nawet kilkunastu. Śmieszą mnie te przechwałki w specyfikacji SV, że można używać 99 warstw. Ledwo radę daje z 8-oma, a gdzie reszte 91? Po co mi OFX-y, jak po tygodniowej pracy nad projektem mogę go bezpowrotnie utracić?? Mam wrażenie, że w SCS dzieci modernizują ten soft. Duperele niech wsadzają do Studia, a wersja PRO niech będzie do zadań PRO przedewszystkim. Wychodzi na to, że do zmontowania jakiegoś filmu, dokumentu na festiwal, trzeba uzywać Movte Markera, bo jego możliwoiści mi wystarczają. Napewno nie SV10PRO bo on nie podoła. Potrafi zwalić prosty projekt. Ja chyba czegoś tutaj nie rozumiem w działalności SCS. Dokąd oni zmierzają?? Dokładają coraz to nowe bzdety nie potrafiąc zrobić prostego programu montażowego. PARANOJA.

O wersjii 11 naczytałem się już trochę i woię nie ryzykować. Robię jeszcze równolegle DVD i nie chcę mieć problemu z szarpaniem obrazu. Poza tym, jak zrobię projekt w wersji 11 trial, to wersja 10 tego nie otworzy i zostanę z projektem, jak skończy się trial. A czasami zlecenie realizuje ponad miesiąc. Dokonam próby na wersji 12 i to będzie moje osatatnie podejście do SV. Szkoda tylko , że te matoły skubną mnie znowu na parę stówek. Inteligentnym, to bym nie żałował, ale SCS powinno jeszcze mi dopłacić za swoją arogancję, olewatorstwo i złodzijską politykę marketingową. Pozdrawiam i życzę cierpliwości. Mi się już skończyła.
Odpowiedz
#10
Panowie nigdy to a nigdy nie miałem żadnych problemów z żadną wersją vegasa ( od 7 ), poza typowymi bugami że np w 11 był problem z klatkami kluczowymi no i słynny patent z ts muxerem. Trzepie projekty krótkie jak i długie (180 minut), renderuje do wszystkich możliwych kodeków vegasowych bez problemu i nic mi nie wywala. Raz miałem problem że program się wywalał notorycznie nie otwierał zapisanych projektów, a przyczyna jak w większości leżała po stronie sprzętu. Na cztery kości pamięci jedna waliła błędami i po ptokach. Do tej pory vegas ma problemy z dziwnymi ścieżkami audio w ac3, ale 90% audio z ac3 przyjmuje i to też jest w 90% powód wywalania vegasa, no i oczywiście padnięty sprzęt syf w kompie, setki niepotrzebnych doinstalowanych kodeków, skopane pluginy (ostatnie wersje newblue ze wspomaganiem gpu) i nawet niekompatybilne wtyczki vst. Komp i7 950, gpu gtx 960, 16 GB pamiątki, zasilacz bquiet coś koło 900W, dysk system sata 400GB, sześć dysków 500GB połączonych w raid jako trzy dyski, win7 64 bit, zero doinstalowanych kodeków oprócz xvida i Cineform HD, kilka progsów TMPGE, zero gierek, internet hula antywir też, zaznaczam wszystko na kompie legalne, łącznie z takimi pierdołami jak winzip, totalcommander itp.
I'm happy :) :)
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości