Air Mortar
#1
Czołem! Wiece, czy coś takiego, jak "powietrzny moździerz" jest w Polsce dozwolone? Mówimy o czymś takim:

[Obrazek: medium_28.jpg]

Jeśli tak, to gdzie można go nabyć? Chciałbym go wykorzystać do odegrania scen z wybuchami granatów, tudzież spadających bomb i pocisków moździerzowych.
Odpowiedz
#2
A jak to działa? Są jakieś klipy z jego użyciem?
W Polsce dillingery też są legalne choć są śmiercionośną bronią.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#3
Działa to następująco - ten moździerz wypełniasz lub zakopujesz pod sporą ilością piachu, jakiejś ziemi, itp. (byle nie kamieni i innych), a następnie w czasie ułamka sekundy uwalniane jest ogromne ciśnienie powietrza (ok. 110-150 psi), które tą ziemię wyrzuca tworząc swoiste odwzorowanie ziemi podrzuconej w górę po wybuchu.

Odpowiedz
#4
Nie widzę powodu, by było zabronione, ale jest to niebezpieczne zabawa i w sumie dosyć droga. Kiedyś do jednego projektu zastanawialiśmy się nad zrobienie czegoś podobnego, ale pomijająć ceny za wysokie jak na amatorskie zabawy (kilkaset złotych) były relatywne trudności w zdobyciu zaworu, który otworzy się "za jednym strzałem" by wypuścić na raz powietrze. Do tego manometr obowiązkowo.
Piasku raczej się nie stosuje, tylko korek itp. rzeczy.
No i tak czy siak, jak się komuś krzywda stanie to będziesz odpowiadał za spowodowanie wypadku z użyciem niebezpiecznego narzędzia.
Pytanie bym sformułował inaczej, ale nie chce mi sie w Lexie szukać - czy do konstruowania urządzeń pracujących pod ciśnieniem trzeba mieć uprawnienia. Bo żeby używać butli z gazem nie musisz mieć zezwolenia. Ale żeby robić i napełniać juz jednak jakieś normy trzeba spełniać.
Tak czy siak - zacznij od rozglądania się za odpowiednim zaworem, bo to może być największy problem.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#5
W sumie tak, jest to bardzo niebezpieczne narzędzie. Dobrze wiem, co mogłyby zrobić rozpędzone do pewnej prędkości jakieś kamyki, które mogłyby się np. przypadkiem "poderwać" wraz z piachem, korkiem - czymkolwiek, jeśli już byłoby to na ziemi... Podobnie jest z materiałami wybuchowymi, ale w pirotechnikę nie wnikajmy, bo to nie zabawa dla mnie. I to z kilku powodów.

Co do tego air mortara - zawór nie będzie tu raczej stanowił problemu, główny problem będzie wykombinować, jak ten zawór otworzyć - bo przecież nie ręcznie. A tu znowu pojawiają się kolejne problemy z jakąś elektroniką, mechaniką.... aaaa.... lepiej sobie dać spokój. Nie wiem, czy ktoś z was oglądał kiedykolwiek jedne z pierwszych odcinków "Czasu Honoru", IV serii. Był to chyba 2 odcinek, ale ręki sobie odciąć nie dam - gdzie dwóch naszych, chyba Władek i Janek, atakowało Niemców nad jakimś takim jeziorkiem czy to rzeczką, gdzie dwóch partyzantów przebrało się za pasterzy i prowadzili kozę. Nagle rozpoczęła się strzelanina, Niemcy zabarykadowali się w takim rozsypanym, drewnianym domu z okopem, a bohaterowie serialu oczywiście od tyłu podrzucili im granat. A stało się coś oczywistego - też zapewne użyto takiego air mortara, po czym wraz z tym pyłem Niemcy wytoczyli się na drugą stronę okopu. O, znalazłem ta scenę na Youtube. Oglądać od 0:38 .



Muzzle flashe są w tym filmie tak kiepsko zrobione, że daruję sobie do nich komentarz [...]

Znając życie pewnie i tak nie trafiłem, zaraz ktoś podrzuci making of i się okaże, że wszystko nagrywane zza zielonej szmaty. Ale być może i tak, bo ta scena, od kiedy na nią patrzę w jakości 360p jest taka jakby sztuczna (dym, ogromne trzęsienie obrazu, ledwo co wylatujących Niemców ukazujące). Teoretycznie do takich scen można z dużym powodzeniem byłoby użyć stocka z AE2 (folder Dirt czy tam Derbis Hits, nie pamiętam teraz), ale nie ma takiego efektu realności, często przy takich scenach widać (mówimy tu o realnym air mortarze), jak za postaciami, które właśnie jakby padają na ziemie od tego wybuchu, zza ich pleców towarzyszy im jeszcze smuga tego pyłu, jakby się "palili", emitując ten kurz. No i do tego dochodzą cienie, opadające kawałeczki, które zostają na ziemi i nie trzeba się martwić w czasie montażu, czy aby przypadkiem nie zapomniało się o tym niby mało ważnym, ale widocznym szczególe.
Odpowiedz
#6
Dlaczego zakładasz że to muzzle flashe i air mortar? Pirotechnika jest generalnie tania.
Zawór możesz otwierać ręcznie, może niekoniecznie stojąc obok bo raczej jest to średnio przyjemne, ale możesz po prostu "odpalać" cięgłem z drutu czy linką. To nie jest jakaś wyrafinowania technologia.
Są też zawory elektryczne.
Szczerze mówiąc dużo praktyczniejsza jest jednak pirotechnika, natomiast air mortar jest o tyle praktyczniejszy, że nie hałasuje no i nie ma niebezpieczeństwa pożaru. I tak nie zrobisz ani jednego, ani drugiego.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#7
Być może. Ogółem mówiąc myślałem, że to coś jednak prostszego - kupuję gotowy zestaw (butle-zawór-elementy uruchamiające), stawiam na plan i działam, a tu się okazuje, że samemu wszystko od podstaw praktycznie. No ale czasami tak bywa. Mimo wszystko dzięki za odpowiedzi !
Odpowiedz
#8
Może można kupić zestaw kto wie, ale w większości ekipy od efektó tego typu rzeczy robi samemu, z prostego powodu - zwykle trzeba to np. gdzieś zmieścić i dopasować do zastosowania. Czasem przyda się "jeszcze raz" czasem zalega w magazynie. Z tego powodu stosuje się piro - moździerz tego typu to po prostu kawał "mebla", który nie zawsze jest gdzie ukryć. A zwykły moździerz do efektów tego typu to po prostu kawał rury stalowej zaspawanej z jednej strony i "odbojnikiem", który po prostu wkopuje sie w ziemie i tyle.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości