Muzyka do filmu
#1
Czołem! Nigdy mnie to głębiej nie zastanawiało, ale po pewnym czasie, jak zwykle, naciska na człowieka, żeby podzielić się pytaniem z innymi... Tym razem chciałbym nieco pogawędzić o muzyce do filmu. Tworzyć będę głównie (a może nawet wyłącznie) na YouTube, ale nie kryję, że mimo tego chciałbym zachować prawa autorskie. Ale nie o tym właściwie tu dzisiaj mowa (choć po części także). Wciąż zastanawia mnie, jak wygląda nabycie utworu (wraz z prawami autorskimi do wykorzystania "gdzieś...") w takich np. bankach muzyki.

1.Czy ktoś kiedyś nabywał muzykę w taki sposób i mógłby mi powiedzieć, jakie są koszty zakupu licencji/muzyki ?
2.Czy zakupu dokonuje się na muzykę, którą mogę wykorzystać gdziekolwiek, kiedykolwiek i w jakiejkolwiek postaci, czy są jakieś określone warunki zawarte w licencji, i to właśnie między innymi od tego zależy jej cena ?
3. Jak " patrzą " się na to sprzedawcy, czy chętnie udostępniają (nawet po dużych cenach) muzykę osobom prywatnym, do innych celów jak profesjonalny film, telewizja, radio, itp.?
4.Czy ktoś kiedykolwiek dokonywał zakupu w banku muzyki "Paris Music" ?

A teraz ktoś zapyta, na co mi to ? A otóż na to, że lubię robić wszystko legalnie i mieć "święty spokój". A po drugie -tak, jestem audiofilem. W porównaniu do tego, co można znaleźć na necie, a co tak naprawdę trzymają w takich właśnie bankach muzyki i jest niedostępne dla ucha .. to jest dopiero i dosłownie poezja.
Odpowiedz
#2
90% odpowiedzi na swoje pytania znajdziesz używając opcji "Szukaj" na forum.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#3
Tak, wiem i czytałem , głównie ten temat:

http://sonyvegas.info/thread-2912.html?h...ank+muzyki

i dowiedziałem się właściwie tylko, że ceny mogą być różne, za " hiciory" to nawet ponad 150 zł oraz trochę o tych licencjach -ale to wciąż za mało, bo tam głównie jest dyskusja na temat tego, gdzie i na jakich warunkach można wykorzystać darmową muzykę . Tu sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby zakupić licencję na '' jakieś tam...'' komercyjne lub nie wykorzystanie utworu.

Także właściwie nawet nie 50%, no ale niech będzie.. Wszelkie sugestie czy przypadki z życia wzięte na temat pytań 3. i 4. wciąż mile widziane ;-))))
Odpowiedz
#4
A ja mam inne pytanie.
Na Jamendo można wyszukać utwory zaznaczając, że autor zgadza się na komercyjne wykorzystywanie utworu. I to w zasadzie było dla mnie jasne. Zgadza się? Aha, a więc mogę zarabiać na tym filmie, słać gdzie chce i nie będzie miał do mnie żadnych autor zastrzeżeń. Oczywiście warunkiem jest podanie jego autorstwa.

Do czasu kiedy zobaczyłem, że także przy utworach które nie mają ograniczeń w związku z wykorzystywaniem komercyjnym, widnieją dodatkowe opcje nabycia licencji.
No to o co chodzi? To w końcu można czy nie można i po ce w takim wypadku obecność menu na zakup licencji?

Bo chyba nie jest tak idiotycznie skonstruowany serwis aby dzielił utwory muzyczne na te "tylko do słuchania i wyłącznie do tego!" i także na te gdzie autor zgodzi się na sprzedanie takiego utworu.

Bardziej wprowadzającej w błąd nawigacji nie widziałem od dawna.
Czy ktoś stąd wie może o co chodzi z tym Jamendo?
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#5
Też mnie to zastanawiało. Najprościej jednak skontaktować się z autorem i wyjaśnić sprawę.
Odpowiedz
#6
Bunch, jak dajesz takie pytania, to dawaj linki, jak się ustosunkować jak nie znamy konkretów a Twoje opisy i interpretacja zwykle mało przystają do rzeczywistości.
Także, to, że coś Ci się wydaje logiczne lub nielogiczne nijak się ma do tzw. powszchnej praktyki.

Mateusz - jednak nie dość dobrze szukałeś i niedokładnie czytałeś, a temat poruszany był WIELOKROTNIE. Dyskusję powinieneś zacząć w ogóle od lektury ustawy o prawie autorskim.

1. Wejdź w google i wpisz "royalty free music". Zobaczysz, jakie są ceny. Ich wysokość zależy od widzimisię twórcy, sławy twórcy oraz licencji. Patrze niżej.

Cytat:2.Czy zakupu dokonuje się na muzykę, którą mogę wykorzystać gdziekolwiek, kiedykolwiek i w jakiejkolwiek postaci, czy są jakieś określone warunki zawarte w licencji, i to właśnie między innymi od tego zależy jej cena ?
To, co wolno Ci zrobić z muzyką określa jednoznacznie licencja.

I m.in. od tego zależy cena. Możesz np. zapłacić powiedzmy 50 zł za utwór. Za tę cenę możesz go użyć w swoim filmie. Raz. Ale gdybyś chciał kupić ten utwór na wyłączność, tak by nikt inny nigdzie tego nie wykorzystał (czyli masz licencje na wyłączność), to ten sam utwór może kosztować np. 5 tys. złotych.
Ogólnie - sprzedający określa gdzie, w jakim medium, na jak długo dostajesz licencję.

Cytat:3. Jak " patrzą " się na to sprzedawcy, czy chętnie udostępniają (nawet po dużych cenach) muzykę osobom prywatnym, do innych celów jak profesjonalny film, telewizja, radio, itp.?

Sprzedawcy jak nazwa wskazuje sprzedają. Mają w dupie czy jesteś prywatny czy nie, byleś zapłacił. Na warunkach ich licencji. Oczywiście czasem jest tak, że w przypadku jakieś muzyki firma może nie zgodzić się, bo nie. Bo dbają o swój prestiż i nie zawsze cena jest ważna. Np. bardzo trudno uzyskać prawa do użycia muzyki The Beatles.
Jak masz naprawdę dużo pieniędzy, możesz zrobić to, co zwykle się robi, czyli kompozytor pisze muzykę do filmu, ktoś to musi wykonać itd. Ceny są różne, możesz zapłacić 1000-2000 zł początkującemu kompozytorowi, który zrobi Ci "orkiestrę" na kompie. Możesz zapłacić dziesiątki tysięcy...

4. Nie korzystałem, więc nie odpowiem.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#7
Wchodzisz tutaj: http://www.jamendo.com/pl/search
Rozwijasz moduł "Zaawansowane wyszukiwanie".
W menu "Licencje CC" może być wszystko wybrane z wyjątkiem "Non-Commercial use" co oczywiste.
Wyszukujesz. Wpisz cokolwiek. Np. "piano". Udaj się do jednego, danego utworu (nie tracklista, jeden utwór)
Jak już przejdziesz do byle czego, np: http://www.jamendo.com/pl/track/696677/e...irgin-land
To w lewym dolnym rogu masz charakterystyczny bannerek z logo "CC" - kliknij w niego.
Już widzisz napis taki:
Cytat:Możesz kopiować, rozpowszechniać, reklamować oraz wykonywać ten utwór, dopóki: Podajesz autorstwo artysty
Ale kliknij w ten bannerek dodatkowo, otworzy Ci się taka strona: http://creativecommons.org/licenses/by/3.0/ gdzie też jest napisane jak byk, że możesz użyć tego utworu komercyjnie.

[Obrazek: efsi.jpg]

Dla porównania... inny artysta sobie zastrzegł, że nie można używać komercyjnie i to jest uwidocznione w jego profilu, przykład (na dole): http://www.jamendo.com/pl/track/696677/e...irgin-land

Gdzie jest napisane:
Cytat:Możesz kopiować, rozpowszechniać, reklamować oraz wykonywać ten utwór, dopóki:

Podajesz autorstwo artysty
Nie używasz tego albumu w celach komercyjnych
Rozpowszechniasz wszystkie swoje prace pochodne na tej samej licencji


I przykładem na całe to gówno jest np. ten artysta, ten album i ta piosenka. To link:
http://www.jamendo.com/pl/track/706962/d...f-emotions

I teraz proszę zobaczyć. Licencje (informacja na dole) zezwalają by komercyjnie używać, po kliknięciu na bannerek również pojawia się informacja, że można go używać w celach komercyjnych. No ale również widzimy nowy zielony bannerek z napisem: Zdobądź licencję komercyjną

No to MOŻNA używać komercyjnie czy NIE MOŻNA? Bardziej nie mogli już tego utrudnić?
Bo jeśli to ma mieć w ogóle sens, to oznaczałoby, że autor pierwszy tutaj podany na stronie zgadza się na komercyjne użycie jego utworu ale w żadnym wypadku nie chce za to pieniędzy. Nigdy! Nie chce, odmawia. Zapiera się nogami i rękami przed kasą za użycie jego muzyki. Nie chce i już. Nawet nie wstawił takiej opcji by ludzie mogli coś zakupić. Oddaje siebie całego za darmo. Cóż za użytkownik.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#8
Czytając Twoje rozmyślania chce się śmiać i płakać równocześnie:)
Odpowiedz
#9
W przypadku wszelkich wątpliwości po prostu kontaktuj się bądź z autorem, bądź z jamendo. Tu prawdopodobnie jest mały trick zastosowany. W FAQ masz coś takiego:

Jamendo oferuje licencje na komercyjne wykorzystanie muzyki (w klipach reklamowych, w telewizji, na stronach internetowych itd.) Oczywiście nie są one bezpłatne, dzięki czemu Jamendo może sprawiedliwie wynagradzać swoich artystów. W ten sposób otrzymujesz od Jamendo certyfikat, który potwierdza pochodzenie muzyki i broni przed roszczeniami ze strony stowarzyszeń ochrony praw autorskich.

i zaraz po tym:

Jamendo oferuje darmowe pobieranie i słuchanie muzyki opublikowanej na licencji Creative Commons. Na Jamendo artyści mogą wybrać opcje umożliwiające publiczności wykorzystanie muzyki do celów prywatnych.


Jakbyś się odrobinę wysilił, to dalej znajdziesz:
Utwór jest opublikowany na licencji Creative Commons BY lub BY-SA : dlaczego należy w tym przypadku kupić licencję Jamendo PRO?
Licencje Creative Commons BY i BY-SA informują, że artyści nie sprzeciwiają się wykorzystaniu ich muzyki w celach handlowych, co nie oznacza, że nie oczekują wynagrodzenia.

Licencja Jamendo PRO gwarantuje zgodny z prawem sposób wykorzystania muzyki do celów komercyjnych (nagłośnienie projektów audiowizualnych) i nie spowoduje żadnych opłat dla organizacji zarządzających prawami autorskimi.

Zwykłe pobranie piosenki na jamendo.com nie wystarczy, aby udowodnić zgodnie z prawem, że artyści nie należą do organizacji chroniących prawa autorskie.
Wykupując licencję Jamendo PRO, otrzymasz zaświadczenie, które należy przedstawić w przypadku kontroli organizacjom zarządzającym prawami autorskimi i pobierającym opłaty. Zaświadczenie Jamendo PRO jest uznawane przez te organizacje.


Czyli teoretycznie, kupując licencję masz serdecznie w nosie ZAIKS i podobne organizacje. Teoretycznie, bo ZAIKS robi różne podchody, by i tak położyć łapę.
Pisano o tym dużo w necie, zarówno na serwisie Vagla jak i innych serwisach.
Wpisz w google "Jamendo ZAIKS". Po prostu to Polska...

A tak swoja drogą Bunch zamiast się dziwić i to wysil się choć odrobinę. Po to twórcy zrobili FAQ i inne wskazówki, by klient z nich korzystał.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#10
A czy Twoim zdaniem nie jest to zawile napisane?
Skomplikowali to na maksa.

Cytat:Czytając Twoje rozmyślania chce się śmiać i płakać równocześnie:)
A czemu, Pintek?
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz



   


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Muzyka do filmu tidzu 9 3,036 07-11-2009, 10:48
Ostatni post: Ancer

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości