Recenzja statywu Velbon DV-700
#1
Witajcie Moi Wspaniali.

Dzisiaj chciałbym zaprezentować Wam swój nowy film (o którym już kilka razy przebąkiwałem). Jest to videorecenzja statywu Velbon DV-700.

- Napiszcie czy się podoba i wpisujcie swoje uwagi (ja skorzystam)
- Cieszcie się recenzją statywu (wy skorzystacie)

Link w tagach poniżej:



Wkurzyłem się bo zgrałem z karty jakieś 40% materiału video z recenzji statywu na dysk. Kartę sformatowałem by nie trzymać wielu plików na niej i ruszyłem zajmować się kręceniem filmu reklamowego. W niedzielę siadam do montażu, patrzę - nie ma tych plików. A je przenosiłem przecież, i to jak boga kocham. Także dograłem od nowa brakujące ujęcia z grymasem na twarzy i jest. Mnie prześladuje jakieś fatum chyba. A zgrałem na dysk inny, ten nie będący wadliwym.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#2
Nie jest złe, sam kiedyś miałem ten statyw jako zapasowy to wiem że recenzja rzetelna. A teraz złe, wybacz mi Czubówną to ty nie jesteś i razi mnie Twój głos jako lektora ( trochę za dziecinny), z dużo w tej recenzji o tym pasku, no i według mnie jest to recenzja, reklama, autopromocja statywu velbon i trochę ten potężny napis na pasku canon. Można by też przemyśleć by nie było takich ujęć np. na balkonie ( fatalnie to wygląda ). Ale ogólnie jest ok
Odpowiedz
#3
Tekst o pomysłowym udogodnieniu we fragmencie o szybkozłączce brzmi dla mnie tak, jakby to rozwiązanie znajdowało się tylko w tym Velbonie...
Odpowiedz
#4
Fajny statyw, mam starszą wersję, CX 686.
Bunch, nagrywałeś ten tekst "na żywca" czy napisałeś wcześniej? Jeśli napisałeś, to hmm sprawdzaj albo najlepiej daj komuś do sprawdzenia, np. siostrze ;) Parę miejsc jest hmm "nie po polsku".
Z czytaniem przesadziłeś. Nikt na co dzień nie mówi "szeŚĆDZiesiąt" czy "pięĆDZIesiąt", tylko "sześdziesiąt", "piedziesiąt".
Plansz z porównaniem wysokości statywów jest wg mnie za krótko na ekranie, zamiast trzech obrazków i na końcu plansza mogłeś to skomasować na jednej planszy gdzie statyw pojawiam by się po kolei w trzech pozycjach. Napis "dowolna wysokość" jest hmm no trochę mnie rozbawił...
Jak na recenzję - hmmm no oczekiwałbym, że recenzent jest fachowce, to jest sorry, ale recenzja amatora - dyletanta.
Co to ma być za zwrot "Atutem jest wysuwana część i dodatkowe mocowania do nóżek"?
To się nazywa kolumna i wszędzie jest tak nazywane. I jakie mocowania do nóżek? Co to są "mocowania do nóżek"? Wiem oczywiście o czym mówisz, ale jakie to są mocowania do nóżek? Ja to rozumiem w ten sposób, że nóżki statywu mają jakieś dodatkowe mocowania, bo ja wiem do przekręcenia do czegoś. Poza tym mówisz o czym innym, pokazujesz cały czas kolumnę i głowicę.
Dodatkowo robisz sporą pauzę w tekście, całość wypada dosyć dziwnie.
Nóżki nie "wysuwają się dzięki zwalnianym zaczepom" a raczej wysuwają się po zwolnieniu zaczepów.
Kolejny kwiatek - co to związek frazeologiczny - "a jej ruch płynie w obu kierunkach"?
Gumka - to nie typ statywu się będzie spisywał, tylko typ głowicy.
Co to są "ruchome ujęcia filmowe"? Takie na których się coś rusza? Rusza sie cała kamera? Biegasz z nią?
Rozumiem, że był to jakiś tam skrót myślowy, ale niezależnie od tego gumkę użyjesz tylko przy panoramie (pan) i pochyleniu (tilt). Gumką nie zrobisz ani szwenku, ani nie przesuniesz kamery w pionie w tym statywie (boom) ani na boki (crab), ani w przód-tył (dolly).
Śruby - znowuż - co to jest "siła nacisku ruchu"?
Dociążenie statywu - raczej nie chodzi to o dociążenia samego statywu, bo dociąża się zwykle same nogi (można kupić albo zrobić bardzo fajne, półelastyczne worki z piaskiem lub piaskiem i ołowiem). raczej chodzi o obniżenie środka ciężkości. Dociążenie samej kolumny jak nogi statyw są ogólnie mówiąc dosyć delikatne, nie jest najlepszym pomysłem.
Plastikowe zatrzaski na nogach nie są dla mnie synonimem "solidności".
Bardzo rozbawił mnie zwrot "domyślny pasek od lustrzanki" :) Ogólnie sam pomysł uważam za kiepski i sprawdzajacy się bo ja wiem, na meczu czy w innych miejscach gdzie pracujesz reportersko. Przy kręceniu "normalnego" filmu, szczególnie na świeżym powietrzy taki pasek to niepotrzebny "żagiel" wprawiając w drgania statyw. Jest to też idealny sposób, by się o takie dyndadełko zahaczyć.
Tak przy okazji - ja pokrowiec na Velbonda dostałem razem ze statywem, ale niezależnie od tego - jak ktoś kupuje większy samochód, to chyba go stać na benzynę?
Tak samo pasek z zatrzaskami - pomysł o tyle fajny, co (wg mnie) mocno cuchnący amatorszczyzną. Owszem, są pewnie sytuacje czy "typy filmowania" w których przepinasz co chwilę statyw/szyja. Ale normalnie statyw to podstawa, poza tym jeśli ktoś na serio bawi się w filmowanie lustrzanką to zwykle ma ją przypiętą do riga, złączoną z follow focusem i innymi bajerami i tam pasek jest psu na budę potrzebny.
Więc owszem, tak, ale z zastrzeżeniem, że w specyficznych zastosowania i dla początkującego "ubogiego filmowca". Inna sprawa, że średnio ufam chinszczyźnie z "zatrzaskami". takie rzeczy lubią się odpinać bez powodu.
Jak już robisz "wideorecenzję" i jeszcze na końcu proponujesz zrobienie tego za pieniądzę, to Bunch, sorry, ale jakieś walające się rzeczy w tle na podłodze, kot wałęsający się po stole z czasów gierka, fatalne oświetlenie, aparat na podłodze - ujecie nie mające nic wspólnego z recenzowanym przedmiotem (w ogóle cały opis paska był zbędny) świadczy o totalnej mega amatorce. W życiu bym nie powierzył CI zrobienia recenczji po zapoznaniu się z takim materiałem w portfolio. Naprawdę wystarczyło jedno dobre tło, ze dwie lampy i parę przebitek z pracy z tym narzędziem.
Ogólnie słabe trzy...

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#5
Cześć. Dzięki za opinie.

Cytat:Co to są "mocowania do nóżek"? Wiem oczywiście o czym mówisz, ale jakie to są mocowania do nóżek? Ja to rozumiem w ten sposób, że nóżki statywu mają jakieś dodatkowe mocowania, bo ja wiem do przekręcenia do czegoś. Poza tym mówisz o czym innym, pokazujesz cały czas kolumnę i głowicę.
"mocowania do nóżek" - chodziło mi o te szyny, które sie rozjeżdżają wraz z rozkładaniem statywu.
Inne modele np. ich nie posiadają. A jest to pomocne gdy statyw rozkładamy nie maksymalnie, bo wtedy dodatkowo trzymają nóżki kiedy statyw nie zajmuje nimi dużej częśći płaszczyzny (tak jak stoi gdy jest najwyżej).

Balkon wg mnie jest najlepszym możliwym rozwiązaniem. Nic innego nie było tutaj możliwe.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#6
Ja wiem o co Ci chodziło, ale nie nazywaj tego "mocowanie nóżek". Po polsku zwykle to się nazywa "blokadą rozsuwania nóg statywu".

A, jeszcze drobiazg ale raczej jako ciekawostka - brak możliwości przechylenia kamery o 90 stopni. W "normalnym" filmowaniu to nie przeszkadza i nie jest do niczego potrzebne, ale już w przypadku różnego rodzaju zdjęć specjalnych, czy to przyrodniczych, czy np. kluczowania bardzo często stosowane jest odwrócenie kamery.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#7
Blokada rozsuwania nóg statywu?

Mocowanie do nóżek jest bliskoznaczne, bo je "umacnia". Choć teraz nazwałbym to tak jak Ty.

No do kluczowania to tak, jeśli nie możemy się cofnąć jeszcze bardziej a chcemy kogoś w kadrze całego zebrać gdy stoi na GreenScreenie na przykład.

Co do tych "nie po polsku" to wg mnie mówi się z tym "szyyy" i "czyyy" (sześćdziesiąt). Inna sprawa, że nikt tego nie respektuje. O ile mogę być poprawny to o tyle jestem, choć właściwości lektorskich nie mam.
Jak Wam coś jeszcze nie pasuje to podajcie nowe przykłady a o tym pogadamy.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#8
Nie, nie mówi się. Tak samo np. nie mówi się jabłko, tylko japko.
Odpowiedz
#9
Bunch, zacznij rozróżniać pewne rzeczy - to co Tobie się WYDAJE i wg Ciebie jest poprawne niekoniecznie jest normą...
Prześledź sobie tę tabelę (kolejne strony) -http://grzegorj.w.interia.pl/gram/pl/fonemy1.html

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#10
Inne pytanie mam.
Skoro już jesteśmy przy alfabecie fonetycznym i tych hieroglifowych zapisach.
To jak niby mam odczytać zdanie zapisane w tym alfabecie? Pomijam, że na stronie jaką podał efix można kliknąc i odsłuchać. Skoro jesteśmy na stronie i widzimy zapis fonetyczny jakiegoś wyrazu to chyba najpierw powinien pojawić się artykuł przedstawiający nam wszystkie jego znaczki i zaraz obok nich definicję na ich wymowę. A tutaj nie ma. Widzimy na przykład tam: http://pl.wiktionary.org/wiki/Aneks:AS#R...y.C5.BAnie
szereg znaczków opisujących jakieś słowo i tyle. Nie wiemy nawet jak się wypowiada jeden z tych znaczków a całe wyrazy są nimi zapisane. No co oni są nienormalni? Gdzie mogę znaleźć poszczególny opis wymowy każdego z tych hieroglifów-rysuneczków po kolei? Wiecie gdzie?
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości