Pole do popisu
#1
Chciałbym zaprezentować najnowszy film do którego stworzenia zaprosił mnie kolega.
Film jest pracą konkursową na konkurs o zasadach:

Cytat:Tematem konkursu jest energia, która drzemie w każdym człowieku. Nakręć energetyczny film, którego akcja toczy się w małym, średnim a nawet dużym przedsiębiorstwie.
To może być absolutnie każdy rodzaj firmy – np. fryzjer, bar, kawiarnia, firma spedycyjna, fabryka, wielka korporacja itd.
Wyzwól energię w pracownikach. Pokaż ich w wirze spontanicznej, radosnej, pozbawionej rutyny pracy.
Zasil miejsca pracy kilowatami pozytywnej energii.
Unikajcie w swoich filmach pokazywania sprzętu elektrycznego: kabli, żarówek, gniazdek.



PS
W odniesieniu do ostatnich rozmów forumowych - jest KASZETA!!!
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#2
Fajne, bardzo fajne. Dwie uwagi - na początku w warsztacie - nie wiem czym świeciłeś, ale miga kadr. Ostatnia scena - wygląda jakby gość czytał z kartki obok zleceniodawcy, nie patrzy mu w oczy.
Podobały mi się zdjęcia, pomysł (byłem miło zaskoczony, że nie poszliście w "panowie, ale moje pole jest z tamtej strony"), nie podobało mi się operowanie kosą - ale tego się będzie czepiał tylko ten, kto kiedykolwiek miał kosę w ręku i musiał coś skosić. Ale poza tym - bardzo fajne. Przy okazji - trwa kolejny konkurs mBanku.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#3
Cześć.

Cytat:Fajne, bardzo fajne. Dwie uwagi - na początku w warsztacie - nie wiem czym świeciłeś, ale miga kadr.
Tak. Niestety. To była scena nagrana już jako ostatnia i niestety zapadła już noc (przez burzę tego dnia musieliśmy czekać 2 godziny). Więc włączyliśmy wszystko co się dało do oświetlenia i stąd miganie. Bez tej lampy byłoby gorzej - sprawzaliśmy. A stąd takie cyrki, że musieliśmy zamknąć zdjęcia dzisiaj bo celem było oddanie filmu do tego piątku, więc dziś zdjęcia (całość) a jutro montaż (tylko JEDEN dzień na finalny montaż i oddanie pracy). Więc tłumaczę sobie, że "garaż to garaż, bez szyb, to miga". Film w wersji "konkursowej" nie posiada kaszety i nagrał się kabel od mikrofonu na klipsie bujający się po moich nogach, więc tam wstawiłem rozmyte krzesło w kadrze, które go zasłania. Taka ciekawostka.

Cytat:nie podobało mi się operowanie kosą - ale tego się będzie czepiał tylko ten, kto kiedykolwiek miał kosę w ręku i musiał coś skosić.
Tak! Trafiłeś w dziesiątkę. Towarzyszył nam też tata i mówił na planie to samo, "ale panowie, tak się nie kosi, ktoś jak zobaczy ten film to od razu będzie wiedział, że nic nie kosicie". Tyle że my (ja na pewno) jesteśmy laikami w pracach z kosą. A zależało nam by nagrać, uwiecznić w kadrze efektowne ujęcia. Stąd ostatnia scena koszenia ze slow motion gdy trawa odlatuje i kosa z widocznym ostrzem dumnie rozcina niebo (akurat to było celowe). To film "z jajem".

Cytat:Ostatnia scena - wygląda jakby gość czytał z kartki obok zleceniodawcy, nie patrzy mu w oczy.
A wiesz, że teraz na to uwagę zwróciłem dopiero? W poprzedniej scenie jest okej, oko patrzy na oko. A w tej faktycznie "gdzieś tak w bok". Tutaj też nie było czasu bo zmrok zapadał i był to już chyba jeden z ostatnich dubli (męczyliśmy się z tymi dialogami strasznie, ciągle były pomyłki i non-stop powtórka). Tutaj też miało znaczenie to, że wypadł nam jeden aktor (ja miałem tylko filmować), więc z konieczności musiałem też wystąpić. Dlatego nie oglądałem scen przez ekran lustrzanki. Mogę powiedzieć, że "na farta" wyłapaliśmy opartą kartkę scenariusz na zleceniodawcy - nikt na to uwagi nie zwrócił, a widać ją było chyba na 4 dublach (scenariusz oparty na aktorze, trzymany przez mówiącego).

Na dodatek ja też spojrzałem parę razy w czasie grania w obiektyw kamery, a to niedobrze.
Wszystko na wariackich papierach znowu było robione bo termin naglił (kto oddał wcześniej, ten dodatkowo zyskał szansę na dodatkową nagrodę jako "najlepszy... ...zgłoszony do piątku".


Katorgą jest zmiennogoniskowy obiektyw, który nie ma stałego światła. Stąd też gdy chce uzyskać "filmlook" (mała głębia) i zwiększam ogniskową, obraz automatycznie staje się ciemniejszy. A nie zawsze da się idealnie to w postprodukcji skorygować. No ale na takie zabawki jak obiektywy ciągle pracuję.

Dzięki za opinię! Możęsz przenieść do "moich filmów".

PS
Podoba się Wam ujęcie z 45 sekundy?
Jak kamera zatacza krąg, leci nad trawami i przelatuje pomiędzy ramionami "Y" (rozdwojenie trawy), a zaraz potem wyłania się bohater z kosą.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#4
W mojej opinii - jeśli mogę coś powiedzieć - filmik bardzo fajny.

Co do technik warsztatu pracy - nie wypowiadam się. Jestem nowicjuszką i nie mam zamiaru pisać żadnych "mądrości".
Mam tylko jedną uwagę do ruchu kosy. Myślę, że gdyby koszący robił to prawidłowo (a proszę mi wierzyć, wiem o czym piszę), filmik dawałby jeszcze większego "kopa". Prawidłowa postawa koszącego przy tej czynności jest bardzo dynamiczna i ma w sobie spory potencjał energii, co najprawdopodobniej przełożyłoby się na bardziej emocjonalny odbiór całego filmiku. Dodatkowo wzmocniłabym efekt koszenia o taki specyficzny odgłos występujący przy prawidłowym wykonywaniu tej czynności. Ale to tylko moje luźne uwagi.

Ogólnie filmik OK, przypomniał mi trochę stare dobre czasy mojego dzieciństwa.
Odpowiedz
#5
Popisałeś się Bunch:) Drobne ale, wg. mnie za wcześnie pokazałeś skoszone pole. Powinieneś pokazać je dopiero po słowach "Ale panowie, ja chciałem mieć tylko krótszą trawę". Widzowie byliby bardziej zaskoczeni :)
Odpowiedz
#6
Bunch, co prawda film już oddałeś, ale z ciekawości - zobacz, może to by pomogło poprawić to mrygotanie. http://compression.ru/video/deflicker/index_en.html
Ujęcie z 45 fajne, zgadza się, ale "ginie" w tłumie.
Co do kosy jeszcze... pierwsze co chciałem napisać, to że strzyżecie tę zieleń jak... ehmm ten, tego... jak dekoratorzy wnętrz :P
Kropkę nad i było strzyżenie trawy sekatorem do gałęzi :)

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#7
Co do migotania, to w Vegasie można je zlikwidować przy pomocy wtyczki Flicker Fixer z BCC8.
Odpowiedz
#8
Dzięki za te informacje o programach niwelujących migotanie. Niestety nie miałem ich wcześniej (bo też nigdy wcześniej nie miałem takich problemów) i nie miałem czasu tego zniwelować. Ale na przyszłość się zaopatrzę. Zobaczę ile to faktycznie pomaga.

Nikita, mam nadzieję, że Ciebie jako kobiety nie obarczali przyjemnością koszenia trawy kosą.

efix, jaki to konkurs mBanku? Zguglałem i nic nie znalazłem.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#9
Było nie kgooglać tylko wejśc od razu na stronę mbanku...
http://www.mbank.pl/porozmawiajmy/blog/a...00-zl.html

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#10
Nikita, mam nadzieję, że Ciebie jako kobiety nie obarczali przyjemnością koszenia trawy kosą.

Ha ha. Nie robiłam tego, że tak powiem "zawodowo", ale poznałam smak chyba jednak nie takiej lekkiej pracy.
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości