Tu wylewamy żale na SCS, KSK, efixa, gradobicie itd.
#1
(07-05-2012, 11:38)KJS napisał(a):  Ok,
napisalem ze juz "wszystko" dziala. Vegas "trawi" wszystkie filmiki jakie teraz testowalem, ale nadal sie zawiesza przy Chroma Key.
Czekam na odpowiedz z Supportu i oczywiscie nie pisalem o budowaniu domkow i grafice.
To nie ja zaczalem pisac o zyciu na tym forum. Grafika to nie tylko zabawa, a praca. Compositing to na razie moj prywatny projekt i ma w pracy After Effects. Chetnie przetestuje tego Boris FX.
Co do dzialania i podawania sczegolow sprzetowych, to podam tyle, ze mam bardzo dobry sprzet, procesor i7, super karte graficzna i bardzo duzo miejsca na dysku.
Malo tego, moja zona ma laptopa z procesorem i5 i nie za duzo miejsca na dysku, a wersja probna PRO11 dziala na tych samych projektach bezblednie i nic sie nie wiesza.
Czekam na odpowiedz z Support.

Kolego. Kupiłeś najgorszy program do obróbki wideo, jaki jest na naszym rynku. Oczywiście mówimy o segmencie PRO, wszak taka dopiska jest w nazwie tego badziewia. Żadnego supportu nie ma a i żadnych mozliwoiści zwrotu pieniążków za program. Bo niby kto ma zwracać pieniądze, jak gwarantem jest SCS, który sprzedał ten szajs dystrybutorowi za dużo mniejszą kasę, niż ty wydałeś. Pitolenie "Efix-a" o sądach, zadośćuczynieniach, to dziecinada i naiwność. Kupiłeś syf i z syfem zostajesz na wieczność. Pomoc techniczna bezpośrednio od SCS nie istnieje. SCS wie od dawna o problemach i kompletnie nic z tym nie robi. Vegas zasługuje tylko na cracka, a najwiekszym złodziejem w SCS jest sama SCS, a nie ci co używają triala na wieczność. SONY to w tej chwili najgorsza marka handlowa na świecie i o tym nie wolno nikomu zapomnieć. Mam trochę sprzętu Sony w domu i dlatego to piszę. MAKABRA. PRZESTRZEGAM WSZYSTKICH PRZED TĄ MARKĄ.
Proszę obejrzeć ten reportaż
, to może rozjaśni sie wam w główkach jak zostajecie nabijani w butelkę przez SCS. SV10 w kolejnych poprawkach został tak spaprany, tylko po to, aby można było wypuscić nową płatną wersję niby poprawionego programu, który wniósł kilka nowych bzdetów a funkcjonalnością dorównał SV10-tce z pierwszego wydania, czyli dalej mamy w domu ten sam syf tylko z cyferką 11 i za dodatkową opłatą. Teraz nastąpi wydawanie poprawek do wersji 11 i psucie stabilności programu, aby na jesień obwieścić wszem i wobec pojawienie sie nowej i stabilnej wersji vegasa z cyferką 12 i oczywiście z dopłatą 800zł. Jedyna nasza broń , to bojkot i pisać o tym na wszystkich forach, aby dotarło do tych noszustów , że o tym wiemy i sie nie dajemy takim perfidnym marketingowym (złodziejskim) zabiegom. Efix oczywiście napisze, że ja tylko potrafię opluwać i nic więcej, ale co w takim razie potrafi SCS, skoro w tym syfie vegasie jest tyle niedoróbek??? Dlaczego mamy płacić za nowe wersje programu mimo iż reklamacje składane na starą wersję nie zostały zrealizowane i błędy nie zostały poprawione??? Jakim prawem SCS żąda dopłaty za nowe wersje, zostawiając nas z problemami w starszych wersjach??? Tkich pytań można by mnożyć, a SCS robi tak przez takich ludzi jak efix , którzy zacielkle próbują dowieść szlachetności takich firm a innych traktować jak złodziei. A złodziejem jest właśnie SCS i jej podobne firmy. Dawajcie się dalej rąbać w tyłek naiwniacy.
Odpowiedz
#2
Napisałem w Twojej sprawie do KSK. Może się jakoś ustosunkują do tego co napisałeś. I zobaczymy co dalej. Może do Belgii. Chyba, że już odpuściłeś Vegasa.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#3
(07-06-2012, 12:00)efix napisał(a):  Napisałem w Twojej sprawie do KSK. Może się jakoś ustosunkują do tego co napisałeś. I zobaczymy co dalej. Może do Belgii. Chyba, że już odpuściłeś Vegasa.

Chętnie odstapię licencję dla SCS i wtedy zakupię program naprawdę PRO, którym mozna normalnie pracować, który ma normalny support a nie jakichś wirtualnych przedstawicieli (KSK), którzy tak naprawdę nic nie mogą. Odpowiedź KSK była taka, że SCS wie o tych problemach i ich support na tym się kończy. Uwierz mi , że nic nie pomoże żadne pisanie. Taka jest dzisiejsza rzeczywistość, którą masz dokładnie opisaną w filmie w linku , który zapodałem wyżej. Pisałem na tym forum dokładnie o tym samym , co w tym reportarzu, już dawno, ale zostałem uznany z malkontenta i nieudacznika. Film pokazuje proces planowanego postarzania produktu sprzed kilkudziesięciu lat, dzisiaj idzie to w dużo wiekszym tempie i na dużo większą skalę. Dochodzi do tego, że produkty wyprodukowane działają sprawnie niewiele wiecej niż gwarancja producenta i nadają sie do śmietnika. Tak jest obecnie z SCS. Kupisz wersję, przez rok masz support i mimo, iż błędy nie zostały poprawione support sie kończy i wszyscy mają Ciebie w nosie. Ta procedura staje sie megaoszustwem dzisiejszych czasów. I to właśnie my musimy sie temu przeciwstawić, aby nasze dzieci nie były dymane w tak perfidny sposób.
Odpowiedz
#4
Zgadza się, rola lokalnego dystrybutora się tu kończy. Obojętnie jaki program weźmiesz, o ile błąd nie jest faktycznym bugiem tylko problem wynikającym z nazwijmy to związku różnych spraw, to pomogą. Jeżeli nie - to mogą co najwyżej zgłosić i przeprosić, nie mają ani dostępu do kodu, ani nie są nawet częścią firmy.
Fakt - tak jak mówisz, problem pozostał nierozwiązany ze strony SCS.
Ale faktem jest też, że nie jest to błąd krytyczny, który dyskryminuje cały soft w takim stopniu, że jeździsz po nim jak po łysej kobyle.
I otrzymałeś na niego rozwiązanie ze strony KSK, ba, nawet byłeś zadowolony z obsługi.
Co spiskowej teorii dziejów - jasne, jest wiele takich przypadków, począwszy od uszczęśliwienia nas elektrooszczednymi żarówkami, po "samopsujące" się urządzenia. Tutaj - jasne, możesz nie wierzyć, ale będę bronił akurat SCS (nie mylić z całą korporacją Sony!) do upadłego. To, że chłopaki trochę dali ciała miało swoje wewnętrzne powody czy raczej problemy, a nie celową politykę dojenia userów. Ani nie chcę, anie nie mogę pisać dlaczego. I fakt - że postąpili nieelegancko "zamiatając pod dywan" niektóre rzeczy. Ale naprawdę to nie są rzeczy KRYTYCZNE! Mierzmy odpowiednią miarą.
Z KSK otrzymałem odpowiedź, teraz uderzę do Brukseli. Jeżeli tam nie uda mi się załatwić niczego, co by Cię usatysfakcjonowało, to sorry, możesz po mnie jeździć, wyzywać od dupków i że nikomu w niczym nie pomogłem i tylko się mądrzę.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#5
(07-06-2012, 15:33)efix napisał(a):  Zgadza się, rola lokalnego dystrybutora się tu kończy. Obojętnie jaki program weźmiesz, o ile błąd nie jest faktycznym bugiem tylko problem wynikającym z nazwijmy to związku różnych spraw, to pomogą. Jeżeli nie - to mogą co najwyżej zgłosić i przeprosić, nie mają ani dostępu do kodu, ani nie są nawet częścią firmy.
Fakt - tak jak mówisz, problem pozostał nierozwiązany ze strony SCS.
Ale faktem jest też, że nie jest to błąd krytyczny, który dyskryminuje cały soft w takim stopniu, że jeździsz po nim jak po łysej kobyle.
I otrzymałeś na niego rozwiązanie ze strony KSK, ba, nawet byłeś zadowolony z obsługi.
Co spiskowej teorii dziejów - jasne, jest wiele takich przypadków, począwszy od uszczęśliwienia nas elektrooszczednymi żarówkami, po "samopsujące" się urządzenia. Tutaj - jasne, możesz nie wierzyć, ale będę bronił akurat SCS (nie mylić z całą korporacją Sony!) do upadłego. To, że chłopaki trochę dali ciała miało swoje wewnętrzne powody czy raczej problemy, a nie celową politykę dojenia userów. Ani nie chcę, anie nie mogę pisać dlaczego. I fakt - że postąpili nieelegancko "zamiatając pod dywan" niektóre rzeczy. Ale naprawdę to nie są rzeczy KRYTYCZNE! Mierzmy odpowiednią miarą.
Z KSK otrzymałem odpowiedź, teraz uderzę do Brukseli. Jeżeli tam nie uda mi się załatwić niczego, co by Cię usatysfakcjonowało, to sorry, możesz po mnie jeździć, wyzywać od dupków i że nikomu w niczym nie pomogłem i tylko się mądrzę.

No i jak z tą Brukselą?? Może lepiej od razu do instytucji praw człowieka przy UE :D . W końcu to pewnie dwie ulice dalej, wpadną i zrobią w SCS porządek. Ustawią ich do pionu :D . Dalej wierzysz w to, że inżynierom z SCS chodzi o zadowolenie klienta? Ich głównym celem jest, jak by tu spieprzyć w poprawkch produkt, aby w to miejsce wydać nową poprawioną wersję z innym numerkiem i oczywiście za dodatkową mamonę. Czas abyśmy my wzięli sprawy w swoje ręce i cały naród świata musi wyjść na ulicę i zaprotestować.
Odpowiedz
#6
Ilu nas wyjdzie?
W sprawie ZUS Polacy nie potrafią się zjednoczyć, i wyjść na ulicę, a co dopiero w sprawie Vegasa, którego legalnych użytkowników jest jakby to powiedzieć trochę mniej...
Odpowiedz
#7
(07-06-2012, 15:33)efix napisał(a):  Zgadza się, rola lokalnego dystrybutora się tu kończy. Obojętnie jaki program weźmiesz, o ile błąd nie jest faktycznym bugiem tylko problem wynikającym z nazwijmy to związku różnych spraw, to pomogą. Jeżeli nie - to mogą co najwyżej zgłosić i przeprosić, nie mają ani dostępu do kodu, ani nie są nawet częścią firmy.
Fakt - tak jak mówisz, problem pozostał nierozwiązany ze strony SCS.
Ale faktem jest też, że nie jest to błąd krytyczny, który dyskryminuje cały soft w takim stopniu, że jeździsz po nim jak po łysej kobyle.
I otrzymałeś na niego rozwiązanie ze strony KSK, ba, nawet byłeś zadowolony z obsługi.
Co spiskowej teorii dziejów - jasne, jest wiele takich przypadków, począwszy od uszczęśliwienia nas elektrooszczednymi żarówkami, po "samopsujące" się urządzenia. Tutaj - jasne, możesz nie wierzyć, ale będę bronił akurat SCS (nie mylić z całą korporacją Sony!) do upadłego. To, że chłopaki trochę dali ciała miało swoje wewnętrzne powody czy raczej problemy, a nie celową politykę dojenia userów. Ani nie chcę, anie nie mogę pisać dlaczego. I fakt - że postąpili nieelegancko "zamiatając pod dywan" niektóre rzeczy. Ale naprawdę to nie są rzeczy KRYTYCZNE! Mierzmy odpowiednią miarą.
Z KSK otrzymałem odpowiedź, teraz uderzę do Brukseli. Jeżeli tam nie uda mi się załatwić niczego, co by Cię usatysfakcjonowało, to sorry, możesz po mnie jeździć, wyzywać od dupków i że nikomu w niczym nie pomogłem i tylko się mądrzę.

No i jak w końcu jest z tym SCS? Uczciwe chłopaki, czy naciągacze?
Oczywiście ja od dawna wiem kim są, ciekawi mnie tylko, czy adoratorzy tych naciągaczy dalej są przekonani o trosce SCS, aby "klient był zadowolony". Czekacie na wersję SV12, szkoda tylko tych co kupili wersję11 i myślą , że dokonali skoku technologicznego do przodu. Rzeczywiście to skok był, ale rok do tyłu :D . To gdzie można składać skutecznie reklamacje na ten program skoro dają pseudo gwarancję? Nikt jeszcze niczego nie załatwił z patałachami z SCS ani dystrybutorem zafajdanym. Więc pytam grzecznie Efixa. Po kiego grzyba jest gwarancja na ten syfiasty program?

Dziekuję za uwagę.
Odpowiedz
#8
Powiem tak. Jeśli kiedykolwiek czytałeś moje wypowiedzi na tym forum i odniosłeś wrażenie, że jestem bezczelnym zarozumiałym chamem, wulgarnym i zadufanym w sobie, to myślę, że miałeś rację. I jestem o naprawdę o krok od tego, by Cię w tym przekonaniu utwierdzić.
Póki co większość Twoich problemów rozwiążesz nie u dystrybutora a nie nie w SCS, tylko u siebie w mieście, na ulicy Kościuszki.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#9
(08-24-2012, 18:08)efix napisał(a):  Powiem tak. Jeśli kiedykolwiek czytałeś moje wypowiedzi na tym forum i odniosłeś wrażenie, że jestem bezczelnym zarozumiałym chamem, wulgarnym i zadufanym w sobie, to myślę, że miałeś rację. I jestem o naprawdę o krok od tego, by Cię w tym przekonaniu utwierdzić.
Póki co większość Twoich problemów rozwiążesz nie u dystrybutora a nie nie w SCS, tylko u siebie w mieście, na ulicy Kościuszki.

Zamiast odpowiadać na pytania, snujesz jakieś filozofie. To jest właśnie twój sposób na brak merytorycznych argumentów i dowodów na uczciwość Twojego chlebodawcy (SCS). Kiedy nie potrafisz udzielić sensownej odpowiedzi na problemy uzytkowników, to atakujesz ich i wyzywasz od złodziei, poniżasz ich twierdząc , że są nieudacznikami itd. . Poczytaj człowieku swój post wyżej, w którym jasno określiłeś, kim będziesz jeżeli nie wskórasz nic w SCS. Udzielsz porad na tym forum z wielką łaską i cześć ci i chwała chociaż za to, ale problemu nie rozwiązałeś żadnego. Nie napinaj się więc kolego, że ty jesteś taki inteligentny a ja baran i nie odsyłaj mnie naulicę Kościuszki. Jeżeli potrafisz to spróbuj pomóc, a jeżeli nie potrafisz pomóc, to zdobądź sie na odrobinę odwagi i napisz uczciwie, że Twój chlebodawca mnie dyma i nic na to nie poradzisz. Twoje bzdurne filozoficzne wywody, świadczą jedynie o twojej bezsiiności i braku męskiej odwagi do przyznania się do tego, oraz topieniu innych wszelkimi możliwymi sposobami do oskarżeń o kradzież włącznie.

Dodam jeszcze, iż nie oczekuję już od ciebie żadnej pomocy. Nie otrzymałem jej i już napewno nie otrzymam. Dla Ciebie mam jedną radę. Doceniaj swoich adwersarzy. Nigdy nie traktuj ich jak złodziei czy głupków, ponieważ bardzo szybko może okazać się, że jest zupełnie odwrotnie. Za wszystko co dla mnie zrobiłeś BARDZO CI DZIEKUJĘ I ŻYCZĘ SUKCESÓW W ŻYCIU OSOBISTYM JAK I ZAWODOWYM.
ŻEGNAM
Odpowiedz
#10
Jasne, jasne, ale naprawdę, skocz na Kościuszki. Czy Ty tam uzyskasz pomoc - nie wiem. Ale ja będę wdzięczny, SCS - który niestety nie jest moim chlebodawcą (choć bardzo, bardzo bym chciał), ani KSK który na szczęście nie jest moim chlebodawcą (i wcale o tym nie marzę) również.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz



   


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rżnięcie efixa. Making off. efix 5 1,070 12-05-2013, 15:38
Ostatni post: efix
  Rżnięcie efixa. Takie tam... :) efix 17 2,194 11-28-2013, 2:25
Ostatni post: Bunch

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości