zajawka - klip do remixu pewnego berlińskiego dj'a
#1
pierwszy klip, który miał swój początek i koniec ujęć i montażu w przeciągu 3 dni. ścieżka dźwiękowa trudna, zbyt długi początek,

krytyka mile widziana, nie oceniajcie filmu po atrakcyjnosci dziewczyny

Odpowiedz
#2
Nie lubię oceniać, ale mam jedno pytanie.
Muzyka się strasznie wolno rozpędza... ale nie o muzykę pytałeś ;)

Powiedz mi, czym się kierowałeś ustalając długość ujęć?
Niby są rytmiczne (w miarę równe), ale nie do rytmu.

Może taki był zamysł, ale ogólnie jest tak, że robi się:
- albo do rytmu (byle nie za długo, żeby się nie znudziło, więc raz dłużej, raz krócej, ale generalnie "do rytmu" - i to niekoniecznie "zawsze na raz", może być na "dwa", może na "i"...);
- albo nie do rytmu (różne długości ujęć, nieprzewidzialne cięcia)...

Tutaj jest niby równo, ale ciut za długie, przez co po jakimś czasie jest przesunięcie.
To był celowy zabieg? Tak w sumie z ciekawości pytam.
Odpowiedz
#3
jest kilka ujęć które są całkowicie poza beatem,
zamierzony efekt bardziej skupiony był przy nadaniu druiej połowy bardziej symetrycznie skierowanej do muzyki
Odpowiedz
#4
Ale właśnie chodzi mi o tę drugą połowę. Ujęcia są w miarę metryczne, tyle że nie do muzyki. Są zupełnie poza rytmem. Trochę wolniejsze (dłuższe, niż jeden takt muzyki), przez co ciągle się zmienia (zmiany nie są w tym samym momencie). Zwróciłem uwagę, gdy zmiany następowały "na dwa". Później (po kilku taktach), już jest na "trzy", następnie "na cztery", i tak w kółko. Ciągle odrobinę za długo...

Żeby było jasne: nie mówię, że tak nie wolno, ale moim zdaniem jest denerwujące. Dlatego robi się albo tak, albo tak. A nie spotkałem się "pomiędzy" (a tak jest u Ciebie - jest równo, ale nie do rytmu)...

Może tak właśnie sobie wymyśliłeś? To OK.
Odpowiedz
#5
przejscie ktore zastosowalem moze byc czasem denerwujące, rytm jest zmienny, w drugiej czesci kladlem takt na zupelnie inna linie melodyczna niz gleboki takt basu, moze dlatego omylnie jest to wychwytywane przez sluchacza i obserwatora.
Odpowiedz
#6
Przejście mi nie przeszkadza. Zastanawia mnie zupełnie inna sprawa. Drążę tylko dlatego, że akurat mam wykształcenie muzyczne, i zastanawia mnie Twoja interpretacja "taktu" oraz "linii melodycznej"...

Tak mnie tym zainteresowałeś, że mimo nie gustuję w takim gatunku muzycznym, włączam trzeci raz Twój teledysk, aby dojrzeć Twoją interpretację...

Mała analiza:
Początek (tylko rytm - monotonny podkład perkusyjny). Najgorsze jest to, że nie ma żadnego przemyślanego wstępu, choćby wejścia... Zaczyna sie fade'm nawet nie w takt (jeśli to miała być przednuta, to powinna być wyraźna - ale to uwagi nie do Ciebie, tylko do osoby która robiła podkład).

Mniej więcej w 30 sekundzie (14takt?) wchodzi glissando, po którym następuje crescendo i w konsekwencji (16 takt) oszczędne przejście (pauza + podbicie stopy w bębnach) oraz akcent na raz - 17takt - wokal.
To można było zaakcentować również w obrazie (zrobiłeś przejście na słabą część taktu - czyli nie podbiłeś efektu muzycznego , tylko go osłabiłeś).

Pojawiają się bongosy/conga - dalsza monotonia w muzyce (łagodne przejścia - przenikania) itd.

Mniej więcej od 1'16 zaczynają się krótkie, jednostajne, cięte ujęcia. O tym właśnie pisałem wcześniej. Nie do rytmu, nie to taktu... Linii melodycznej tutaj nie ma.

Linia melodyczna pojawia się gdzieś koło 2.35 (wchodzi fade'm)... ciężko powiedzieć, czy to już linia, czy tylko kolejny instrument, o określonej wysokości dźwięku... Ja bardziej nazwałbym to co słychać "riff'em"...

około 3 minuty - jest już wyraźna linia melodyczna basu, oraz akordy akompaniamentu. Zaczyna wyłaniać się chór.... dalej już mi się nie chce analizować.


Tak czy inaczej, obraz może i pasuje do muzyki, ale przejścia bym trochę dopracował.

Dla eksperymentu podłuż inną muzykę, i sprawdź jak Ci się ogląda (albo włącz komuś, kto nigdy tego nie widział/słyszał obie wersje - a następnie zapytaj, co się fajniej oglądało?... Może się okazać, że ten kawałek nie dostanie 100% a tak powinno jednak być - obraz powinien pasować do muzyki - nie tylko klimatycznie (tutaj nie mam uwag), ale montażowo (rytmicznie)....
Ps. Żeby nie było, ten minus na YT nie jest ode mnie ;) Ja już pisałem na początku - nie lubię oceniać.
Tutaj jednak zaciekawiłeś mnie czym innym - co też jest na plus dla Ciebie. Ważne, aby przyciągnąć nawet tych, których taka muza nie interesuje, no nie? ;)
Odpowiedz
#7
dziękuję za tak profesjonalne podejście do tematu, na początku nie mogłem się skupić w jaki takt wejść, niby jest monotonny, słychać go wyraźnie natomiast sama nuta ma wg mnie przynajmniej sporo nałożonych mikrodźwięków do których przykłądam sporą uwagę. może inaczej, wrzucę swój kanał yt gdzie będziesz mógł prześledzić moje poczynania, tam wyraźnie widać odpowiednie przejścia.
dziękuję raz jeszcze. pozdr
http://www.youtube.com/user/TheMrSzeniu/videos
Odpowiedz
#8
No to powiem Ci, że dużo bardziej podoba mi się montaż


Też nie jest do rytmu, ale fajnie. Tutaj ma swój urok. Tutaj - w momencie jakiś akcentów, jest spójność obrazu z dźwiękiem. Pasuje, i współgra.
Natomiast w tym najnowszym (z pierwszego postu), dźwięk sobie, a obaz sobie (grają w innym rytmie...).
Odpowiedz
#9
Niestety ze względu na podkład muzyczny nie zdzierżyłem całości, ale jedno pytanie - czy jedynym powodem zastosowania tak "panoramicznej panoramy" była chęć zamaskowania przeciętnych zdjęć?

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#10
Trochę trudno go nie oceniać po atrakcyjności dziewczyny skoro przez ponad 6 min tylko ją widzę na ekranie. Zwłaszcza, gdy zamieszczasz subtelne ujęcia wykadrowane centralnie na jej tyłek, piersi albo nogi :) No, ale do rzeczy. Mi się podobało, na wstępie nawet bardzo, zwłaszcza klimat (dobra korekta kolorów ;)). Muzyka może i nie za bardzo w moim guście, ale jakoś mi nie przeszkadzała. O przejściach rozpisał się już kolega wyżej więc nie będę się już powtarzał. To co mi przeszkadzało to nieustający "Noise" i "Film Effect", rozumiem, że taki był zamiar i miało to spotęgować klimat całości, ale jak dla mnie wystarczyłoby dodać te efekty tylko w jakiś częściach klipu. Przy długości prawie 7 min mnie to zmęczyło. No właśnie, co do samej długości to myślę, że można by dokładnie ten sam efekt osiągnąć skracając film o połowę. Pierwszą minute, może dwie teledysk ogląda się z przyjemnością, potem wszystko zaczyna się powtarzać, do tego monotonny podkład i robi się nudno. Ale całość jak już mówiłem bardzo mi się spodobała, dla mnie na + ;)
Odpowiedz



   


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Brak dźwięku w filmie od pewnego momentu podczas montażu Pjotrek 3 1,406 12-01-2013, 20:04
Ostatni post: mateuszszar
  Efekty od pewnego czasu ddr 2 951 08-17-2010, 1:06
Ostatni post: Bunch

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości