Problem z dyskiem jeżący włos na głowie
#1
Czy ktoś z Was ma może doświadczenie hardware? Chodzi mi konkretnie o dyski. Bo od kilku dni dostępuję czegoś dziwnego i nie wiem co się szykuje.

Od kilku dni by system wystartował, muszę potwierdzać komendę klawiszem F1. W przeciwnym wypadku system stoi i się nie ładuje.

Tak to wygląda:

[Obrazek: i214331_komunit.jpg]

W ostatnim czasie przepinałem komputer. Wypinałem wszystkie kable USB i wpinałem od nowa. Ale to nie powinno mieć znaczenia. Piszę na wszelki wypadek tę informację. A dlaczego wypinałem? Bo czyściłem wiatraczki. Od kilku dni jak uruchamiam komputer to on wyje jak traktor. Milknie dopiero gdy wymierzę mu kilka ciosów pięścią w obudowę.
Podejrzewam że wiatrak od zasilacza w jakiś dziwaczny rezonans wpada. Kiedyś miałem z tym problem, facet potraktował go jakimś płynem i przestało. Gwarancja minęła a problemu nie było. Teraz jednak jest a gwarancji nie ma. Teraz wróciło, więc pewnie jest to samo. Ale czy to przekłada się na ten dziwny ekran z wymogiem potwierdzenia to nie wiem. Pewnie nie. Los chciał, że wiatraczek zaczął chodzić jak traktor od 5 dni, a problem z dyskiem (ten dziwny komunikat) pojawił się od jakichś 4. Siła złego na jednego, nawałnica problemów. Mam nadzieję, że dysk nie zaczął szwankować od... klepania w obudowę komputera w celu uciszenia wiatraka.

Skorzystałem z programu Crystal Disc Info i Victorii.
On pokazał mi odczyty z wszystkich dysków (oprócz systemowego tylko nie wiedząc czemu).
Więc z tych co podał to 3 dyski mają odczyt "Dobry" a jeden ma odczyt: "zły".
I to mnie martwi bo to ostatni dysk jaki nabyłem, jest największy i do tego mam na nim szalenie ważne dane.

Tak wygląda screen:

[Obrazek: i214642_odczty1.jpg]

A tutaj screen z zakładki "SMART" z programu Victoria:

[Obrazek: i214652_odczty2.jpg]

Chyba dobrze to nie wygląda, prawda? To najnowszy z dysków jakie posiadam, nie ma nawet roku czasu. Ostatni mój zakup do komputera. Poza tym dysk działa, nie zauważyłem żadnych niedogodności. Jak mogę coś w nim naprawić?
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#2
Trzeba było jeszcze młotkiem walić w obudowę... Niczego nie możesz naprawić. Zaraz mogą skończyć się zapasowe sektory i będzie kaplica.
Odpowiedz
#3
Dysk Ci zaraz padnie i po ptokach. Zaraz skończy Ci się możliwość relokowania sektorów i "kupka"
Parametr ten pokazuje ilość realokowanych sektorów na dysku. Innymi słowy jeżeli napęd dysku twardego znajduje błędne sektory, to oznacza ten sektor jako "reallocated" i przeniesie dane do specjalnego zarezerwowanego obszaru (zapasowego obszaru którego wielkość jest ograniczona).Właśnie dlatego na nowoczesnych dyskach twardych, "złe bloki" nie mogą zostać znalezione kiedy system operacyjny testuje powierzchnię – wszystkie złe bloki są schowane w sektorach reallocated. Wzrost wartości w tym parametrze może przyczyniać się do spadku wydajności dysku, a po wyczerpaniu miejsca w obszarze zapasowym do błędnej pracy dysku
Jeśli ma rok to skopiuj dane i chyba jeszcze jest na gwarancji to serwis. Swoją droga kto wali kompa z łapy w obudowę - to nie telewizor lampowy
Odpowiedz
#4
Kurdę i to właśnie akurat teraz gdy mam tyle rzeczy (związanych z miejscem na dysku jakby nie patrzyć) na głowie. Kurdę. No nie, to nie może dziać się naprawdę, jeszcze teraz.
Czyli wymiana, definitywna? Reklamacja?

Wątpię aby od uderzenia w obudowę jemu coś się stało. Kupiłem 2TB za tylko 300 złotych. Cena podejrzana.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#5
Czasami lepiej postukać się w głowę a nie w kompa:)
Odpowiedz
#6
(04-26-2012, 22:58)Pinto napisał(a):  Czasami lepiej postukać się w głowę a nie w kompa:)

To nie jest tego przyczyną. Na pewno.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#7
Gwarancja do 2014 roku aż, tyle że jak PRZED CHWILĄ wszedłem na Allegro (skąd kupiłem dysk) by zobaczyć czy facet dalej funkcjonuje, przywitało mnie zawieszone konto i dziesiątki negatywów - "uwaga złodziej!", "sprawa na policji!" "Każdemu pisze, jakoby towar uległ zniszczeniu i każe czekać, oszustwo!".

http://allegro.pl/show_user.php?uid=2175..._recvd_neg

Jak ja kupowałem, konto było czyściutkie. Nawet witryna działała. A teraz? Kolejny szwindel. To jakaś NAWAŁNICA takich przygód w ostatnim okresie czasu ze mną.


Co mogę zrobić w takiej sytuacji gdzie sklep już nie istnieje, jego sprzedawca okazał się oszustem a karta gwarancyjna w niczym mi nie pomoże? Co ja mam zrobić z tym dyskiem?
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#8
http://www.seagate.com/pl/pl/support/war...d-returns/
Sprzedawca nie jest Ci potrzebny.
Polecam również: http://forum.purepc.pl/Dyski-twarde-cdro...97420.html

Ps: Ciesz się, że Ty w ogóle dostałeś ten dysk ;)
Gościu nie dostawał negatywów za zwalone dyski (to jest widocznie jakaś wadliwa seria, albo wpływ napierdzielania ręką w obudowę...), tylko za brak wysyłek.
Odpowiedz
#9
Właśnie przypuszczałem, że może trzeba do producenta się zwrócić. Bo dokładnie tę samą czynność ta mała firemka by zrobiła. Przyjęła dysk i wysłała dalej. Dziękuję za link mateuszu. Trochę już ochłonąłem (choć wciąż nie dowierzam).
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#10
Taki już urok dysków. Dlatego ja, po ostatnio kiepskich opiniach Seagate'a, kupiłem WD. Chociaż muszę przyznać, że ostatni mój zakup, to właśnie dysk Seagate ;) - tyle że zewnętrzny 2.5" na USB.
Potrzebowałem na wyjazd wziąć ze sobą trochę materiałów wideo ;)
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości