Reklama + kulisy
#1
Niedawno organizowany był konkurs.
Zadaniem było jak najbardziej spektakularne "wydżampowanie" (odpicowanie) swojego telewizora.

Ja zrobiłem jedną reklamę, tą:





Tutaj zamieszczam jej kulisy. Może dla jakichś nowicjuszy ten materiał będzie pomocny. Te kulisy są też wycinkiem z większej produkcji.





Napiszcie co sądzicie o jednym i drugim.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#2
Reklama przeciętna, zupełnie niedżampowa, nuda i smutek.
Ale making of - z wyłączeniem wkurzajacej monotonnej muzyki - rewelacja. Z radością stwierdzam, że jakoś zaprzyjaźniasz się z technikaliami, pomysły są spójne i zastosowane (pomijając oświetlenie bo to masz do dupy...) pomysłowo i "tak jak się robi". Podobało mi się, oglądałem z przyjemnością.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#3
Bunch, inspirujesz mnie dosłownie do wszystkiego :) Widać, że z prostych rzeczy możesz stworzyć dobry film :)
Odpowiedz
#4
No making of naprawde robi wrażenie, i to wszystko przez jeden dzień? szacun :D
Reklama może być. Przez moment myślałem że naprawdę walisz młotkiem w swoim mieszkaniu lecz przy drugim ujęciu ściana jest zbyt chropowata i wtedy się zorientowałem że to nie może być prawdziwe ;p
Nigdy bym nie pomyślał że aż tyle modyfikacji weszło w obraz. :-)
Odpowiedz
#5
Cześć Raf. Tak, wszystko w jeden dzień wraz z oddaniem pracy.
I po tym wyniosłem takie doświadczenie, żeby stronić jak tylko się da od efektów specjalnych. Szybciej by się ustawiło jakiś faktyczny obrazek na ścianie niż stworzyło go graficznie i obracało w każdym ujęciu inaczej by wyglądało na prawdziwe.

Choć akurat to co ja tam zrobiłem to są "podstawy podstaw".

Cytat:Nigdy bym nie pomyślał że aż tyle modyfikacji weszło w obraz. :-)
Ja pamiętam jak ludzie łapali się za głowy jak "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" dostało Oskara za efekty specjalne. Ludzie pytali "no ale gdzie były te efekty specjalne? Ja nic nie widziałem". I pamiętam że strasznie mnie bawiły te ich stwierdzenia że "jak to? Przecież tam nie było żadnych efektów specjalnych".
Zawsze im odpowiadałem - "i przez to że dziś tak właśnie możecie mówić dostał tego Oskara" :) Ale oczywiście nikt nie kumał...
Odpowiedz
#6
Całość psuje niedoświetlony obraz, produkcja wygląda przez to nieprofesjonalnie. Za to "Making of" bardzo przyjemny, obejrzałem całość z dużym zaciekawieniem. Fajnie, że Ci się chce to wszystko robić mimo wszystko.
Odpowiedz
#7
Ja też obejrzałem reklamę, zerkając co chwilę na pasek, czy długo jeszcze ;) Natomiast making off oglądałem z zaciekawieniem, odrazu naszły mnie myśli, jak mało potrafię, jak mało wiem i jak bardzo jestem bezmyślny i nie spostrzegawczy ;)
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości