jak to robią fachowcy polecam
#1
fajny filmik obrazujący jak to robią fachowcy z Industrial Light & Magic





a tutaj DIGITALDOMAIN
Odpowiedz
#2
Takie temat to raczej w off topic.
Jak kogoś interesują kulisy tworzenia efektów (konkrety, a nie tylko parę obrazków) to serdecznie polecam magazyn (kwartalnik) Cinefex (http://cinefex.com/). Masa megafajnych wywiadów.
Na tegorocznym Pyrkonie były też ciekawe spotkania dla ciekawych kulis powstawania efektów - jedno ze Staszkiem Mąderkiem (ogien, woda, czasteczki, kompozycja itp.), drugie z Platige Image (rozkminka trailera do Wiedźmina 2 - tego z zamarzającym statkiem).
Na YT jest od groma takich przykładów, warto też wchodzić na strony firm, a nie posiłkować się wrzutkami ripów z DVD czy strony oficjalnej.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#3
ale poleciles fachowca widzialem filmik tego Staszka gwiazdy w czerni takie efekty lipne ze szkoda mówić 30 lat temu takie efekty może by powalały ale nie teraz i nie po ogladnieciu jakie efekty robią digitaldomain Industrial Light & Magic nasi polscy niby fachowcy sa daleko w tyle za kolegami po fachu zza oceanu
Odpowiedz
#4
(03-29-2012, 15:02)marcinb9987 napisał(a):  ale poleciles fachowca widzialem filmik tego Staszka gwiazdy w czerni takie efekty lipne ze szkoda mówić 30 lat temu takie efekty może by powalały ale nie teraz i nie po ogladnieciu jakie efekty robią digitaldomain Industrial Light & Magic nasi polscy niby fachowcy sa daleko w tyle za kolegami po fachu zza oceanu

Weź najpierw trochę pomyśl, zanim coś napiszesz. Porównujesz efekty pracy jednego gościa ze światową czołówką w dziedzinie FX?
Spójrz na listę płac na końcu jakiegoś filmu, do którego te firmy robiły efekty. Często jedną scenę robi kilkanaście osób przez kilka miesięcy. Aż szkoda komentować...
Odpowiedz
#5
Dokładnie, nie masz stary pojęcia o czym mówisz. Totalnie nie masz. To co robi Staszek może się nie podobać, ale nie wiesz, co facet robi SAM. I nie na kradzionym AFX. NIe znasz faceta, więc trochę więcej pokory.
I jeśli twierdzisz, że "nasi niby fachowcy są daleko w tyle" to znaczy, że ani nie masz z nimi styczności, ani nie masz jakiegokolwiek pojęcia o tym, co się u nas robi.
To, że tego nie widzimy w polskich produkcjach to zupełnie inna historia.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#6
tak macie racje że tam robi to grupa ludzi można powiedzieć że armia a ten pan Staszek robi to sam ale Andrew Kramer też robi sam ale bardziej profesjonalnie efekty wyglądają w porównaniu do pana Staszka,np w jego filmie gwiazdy w czerni jest taka sekwencja z meczami świetlnymi i wygląda to bardzo nie realistycznie natomiast tu http://www.videocopilot.net/tutorials/light_sabers/
jest idealnie
Odpowiedz
#7
Wygląd świetlnych mieczy to wg mnie kwestia gustu, może nie chciał dokładnie ich kopiować.
Odpowiedz
#8
O jakim panie Staszku mówicie? Kompletnie nie wiem o co chodzi. Gdzie są niby te jego filmy do obejrzenia?
Wszedłem w link podany przez efixa, ale tam nie byłem w stanie niczego odnaleźć. Z taką nawigacją to niech się cmokną w pompkę na tej stronie, nie wiadomo gdzie co się znajduje. Dawno nie widziałem tak zamotanej nawigacji.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#9
Panowie, ale
a) zauważyliście, że "Stars in black" jest hmmm no cokolwiek stary? To 1999 rok!
b) W Mediamarkcie nie kupowało się cyfrówki HD za 400 zł, film był kręcony na analogu, digitalizowany, rozbijany na klatki i tak obrabiany.
c) film został stworzony w warunkach ewidentnie domowych na gównianym sprzęcie a nie na i7 z 16 GB RAM i Raidem.
d) w necie nie było youtuba, vimeo i miliona samouczków, ani gotowych narzędzi przy pomocy których nawet największy burak może w parę minut zrobić miecze świetlne, demon face'y i inne gówna którymi można zabłysnąć na YT.

Efekty sprzed 30 lat? No ja bym się nawet nie obrażał specjalnie za takie stwierdzenie, w końcu Star Wars mają już 35 lat... Już pomijam, że większość młodych adeptów kinach nie potrafiło by zadowalająco powtórzyć efektów z czasów Georgesa Melies, gdyby im nie dać do ręki zestawu wtyczek.
Naprawdę stary, jeżeli wypowiadasz jakieś stwierdzenia na temat efektów, podajesz za przykład ILM, to przeczytaj najpierw choćby Industrial Light & Magic: The Art of Special Effects - to o tej "bardziej analogowej" historii ILM i "efektach sprzed 30 lat".
A Staszek - no cóż. Myślę, że gdyby mieszkał w innym kraju, innych układach, jego filmy ogladalibyśmy w kinach. Nawiasem mówiąc pełnometrażowa wersja "Gwiazd w czerni" już powinna być dawno w kinach. Ale jest jak jest. I raczej w tym roku znowu nic z tego nie będzie.
Tak swoją drogą - jest to też nauka dla wszystkich - film robi się w zespole. Wszystko fajnie, jak chce się zrobić zajebisty tutek o niczym, by pokazać, ze przerobiło się tutorial do after effects, gdy trzeba zrobić coś większego, do tego na termin - zaczynają się schody.

Dla nieznających Staszka:
Od tego się zaczęło:



Tu teledysk do pełnometrażowej wersji:

No video? Download the DivX Plus Web Player.
(290MB)
Zwiastun:
http://stars-in-black.pl/filmy/GwC_Zwias...zowyHD.zip

I tak, zgadza się, efekty nie rozwalają, jak na to co można zobaczyć w kinach. Ale podkreślam - robi to 1 (JEDEN) facet, który jednocześnie musi z czegoś żyć.
Strony nie polecam, bo jak napisał Bunch (zobaczyć jak jakiś moderator zatwierdzi mu posty albo Bunch zdecyduje się na przedstawioną kiedyś propozycję...) - na stronie ma burdel, delikatnie mówiąc. Strona nie zmieniła się praktycznie przez ostatnie 10 lat :)
Tak swoją drogą, zachęcam do nadsyłania maila do Staszka, zachęcających go do "ucywilizowania" wizerunku sieciowego :)

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości