Regenerowanie bez podglądu
#1
Otóż chciałbym wyłączyć podgląd w czasie regenerowania pliku, w Adobe After włączało się Caps Lock'iem a w Sony Vegasie nie działa.
Odpowiedz
#2
Jeśli wejdziesz w opcje w ukrytą zakładkę internal, tam masz opcje "show progres in video preview window while rendering" zaznaczasz false i nie widać
Pornole montujesz że chcesz to ukryć
Odpowiedz
#3
Dowiedziałem się ze w ten sposób zużywa się mniej ramu i komp lepiej chodzi. A z tymi pornolami to dobre. :D
A można dokładniej gdzie to jest screen jakiś.
Odpowiedz
#4
options>preferences z shift>zakładka internal>i szukasz,
radzę za bardzo nie grzebać jak nie masz pojęcia bo to jak rejestr w windzie
Odpowiedz
#5
Dzięki za odpowiedz.
Odpowiedz
#6
Witam,
Czy to rzeczywiście odciąża w jakiś sposób komputer tak się zastanawiam. Zrobiłem parę testów wyrenderowania 10 min kawałka montażu z podglądem i bez. Czas renderu obu przypadkach u mnie jest taki sam, menedżer zadań w obu przypadkach pokazuje te same parametry więc nie wiem. Może karta grafiki jakoś jest odciążona co w przypadku mojego SV 10 pro nie ma znaczenia gdyż nie wspomaga CUDA. Może ktoś wie więcej w tym temacie.

Pozdrawiam
Mirek
Odpowiedz
#7
Też uważam że to następny "zasłyszany" mit. Vegas po zainstalowaniu jest 95% gotowy do bezawaryjnej i wydajnej pracy bez żadnego grzebania w ustawieniach, poza ustawieniem projektu. Jeśli komp jest sprawny winda dobrze skonfigurowana to nie ma żadnego prawa nic się wywalać - no oczywiście poza "bug-ami" które są, zresztą tak jak w większości oprogramowania.
Odpowiedz
#8
No nie do końca. Większość "tricków" związanych z grzebnie w Vegasie jest związana z tym, że ludzie uruchamiają wciąż - w sumie tego samego - Vegasa z coraz cięższymi materiałami na tym samy sprzęcie.
Czyli: maja XP z 2-3GB RAM, kiedyś na tym obrabiali dwie ścieżki + "przejście" w 640x480 (bo tak wyczytali w necie, że najlepiej) a teraz robią n ścieżek z kupą efektów na materiałach 1920x1080 50fps.
Więc np. wyłączenie tworzenia miniaturek na timeline, wyłączenie podgladu podczas renderowania, zminimalizowanie DRPrieview, grzebanie w nagłówkach EXEcków pozwala "wydoić" jeszcze jakiś kawałek RAM dla Vegasa.
Oczywiście o ile autor nie przesadził z "cieżarem materiału" w stosunku do "udźwigu" to wina zwykle lezy w tym, że po prostu komputer jest nieprzystosowany do obróbki wideo, z części niedobieranych pod tym kątem i zwykle zasyfiony. O crackach nie wspomnę.
Na dobrze utrzymanych systemach 64 bitowych w odpowiedniej konfiguracji, pomijając jak piszesz bugi - problemy o których piszą userzy zwykle nie istnieją.
Po prostu kiedyś było tak, że pierwszą informacją którą otrzymywałeś wchodząc w świat cyfrowego wideo było: to kosztuje i generalnie jest dosyć trudne.
Dziś dostajesz informacje - jest tanie jak barszcz a każdy głupi jest w stanie zrobić w domu Star Wars, wystarczy, że kliknie guzik z napisem star wars (ten koło zrób smoka). Kamerę jakości IMAX kupisz w Mediamarkcie...
Prawda jest taka, że choć w porównaniu ogromnie wszystko staniało i wiele rzeczy uproszczono, dalej jest to i drogie, i wcale nie takie łatwe.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#9
W większości przypadków problemem jest człowiek i jego coraz większe lenistwo, głupota i bezmyślność. Ręce i nogi opadają jak czytam na różnych forach posty w stylu
Vegas 11 Pro to szajs nie mogę go zainstalować na XP, a stara wersja Vegas 10 Pro mi hula. Tylko że cymbał wchodzi na stronę naogląda kolorowych obrazków, ściąga program, bezmyślnie klika, a żeby przeczytać co do czego i czym się to je, to już wielki problem i ogromny wysiłek.
Odpowiedz
#10
Nie, to racja, jak już wiele razy udowodniono na tym forum problem zwykle tkwi między fotelem a ekranem. Natomiast prawda jest też tak, choć pośrednio wynikająca z tego co napisałeś, że ludzie próbują używać malucha do przewozu gruzu i się dziwią, że ledwo jedzie a silnik się zaciera...

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości