jak zrobić efekt z farbą/odrywaną kartką
#1
Witam!

Jak zrobić efekt, który pojawia się przy napisach wokalisty Vader`a:



chodzi mi o te dwa machniecia czarnego paska, które pojawiają się na samym początku klipu, po których pojawia się napis Piotr "Peter" Wiwczarek (Vader)

Pozdr
K.
Odpowiedz
#2
Ta belka na dole?
Najprościej - w programie graficznym (przynajmniej najprościej dla mnie :) - z translarentnym tłem (zapisać jako .png, albo - jeśli z Photoshopa - w .psd).
Następie przez np. Linear Wipe odkryć jeden plik graficzny w lewa, a drugi w prawo.
Odpowiedz
#3
tak chodziło o tę belkę na dole.
Jak jesteśmy przy Photoshopie to czy możesz mi napisać jak to zrobić w PSie?
Odpowiedz
#4
- tworzysz obrazek (rozdzielczość możesz od razu ustawić tak jak w projekcie... np dla full hd: 1920x1080pix (bez współczynnika kształtu),
- rysujesz "pedzlem" co chcesz (to, co ma być belką),
- pozostały obszar zostawiasz transparentny,
- zapisujesz jako .png (lub jako .psd)
- wrzucasz do Vegasa - i nakładasz efekt przejścia - Linear Wipe - jak juz pisałem.
Odpowiedz
#5
@mateuszszar - mam cały czas dylemat, co robić w takich przypadkach, gdy ludzie przychodzą z takimi pytaniami. Pierwsze pytanie - OK. Jak najbardziej, dałeś chłopakowi odpowiedzieć. W ogóle dużo pomagasz niubisiom i chwała Ci za to.

Ale drugie to już było z cyklu "możesz mi potrzymać fiuta bo nie wiem jak się wysikać". Sorry, ale ostatnio jest taki schemat:
Q: Heloł boys, już trochę poznałem Vegasa (znaczy właśnie rozpakowałem z plik Rapida i zcrackowałem), jak zrobić takie efekty.
A: Utwórz w jakims programie graficznym plik z przeroczystością i zapisz jako to i tamto
Q: aha... Ale jak robie tak jak mówisz to się nic nie zmienia
A: może masz jakieś warstwy?
Q: a mozesz mi powiedzieć co to są te warstwy?

I tak dalej aż do etapu którym mnie zaskoczył kiedyś użytkownik dzwoniący po pomoc do naszego działu IT. Dzwoni pani, ze ma kłopot z Wordem, kolega odbiera, tłumaczy i widzimy, że po jakiś 10 minutach robi się purpurowy i cedzi "tak, musi pani najpierw włączyć Worda"...

Naprawdę odnoszę wrażenie, że jesteśmy w sytuacji fanów np. storczyków, gdzie ktoś przychodzi i chce szybko wyhodować okaz bo w szkole jest konkurs, i w sumie to on wie, że tym kolorowym do góry, ale najlepiej, żebyśmy kupili mu doniczki, przywieźli wszystko co potrzeba łącznie z pisakiem do podpisanie pracy, a jego jedyną rolą będzie zaniesie kwiatka na wystawę. Pani pochwali, po czym on już zleje tego kwiatka bo go tak naprawdę hodowla nie interesuje.

Podsumowując - myślę, że ci, co wiedzą choć odrobinę więcej powinni raczej na tyle ile to możliwe dawać wędkę a nie rybę...

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#6
O, efix. Ty udzielasz także pomocy telefonicznie? Jak rozumiem, komercyjnie oczywiście.
Ciekawe jaki tam masz Ty stosunek do newbusów.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#7
Primo - grzecznie proszę - odpierdol się. Nie wiem czemu ciągle Cię boli, że efix robi coś komercyjnie. W tym wypadku to akurat mój zawód, pisałem o tym wielokrotnie - pracuję w urzędzie w dziale IT, mamy cały system pomocy, elektronicznie zgłaszanie i w ostatniej kolejności telefon.
Nie uczymy ludzi obsługi worda czy excela, bo skoro napisali w CV, że to umieją, to mają zasrany obowiązek umieć. I uwierz mi, ze mój stosunek do takich osób jest identyczny. Awaria - ok, jakiś niestandardowy problem - ok, pomożemy, znajdziemy rozwiązanie. Ale podstawy, sorry... Są kursy dokształcające. I uwierz mi, że gdyby się trafił taki koleś jak Ty, zostałby dawno spacyfikowany.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#8
...no właśnie - każdy w CV wpisuje "znajomość pakietu office", ale jak przyjdzie co do czego, to nawet tabulatorów nie potrafi zastosować...
Niestety jest to trochę zakała obecnych czasów, że ludzie mają ciśnienie na chwalenie się - byle pierdnięciem...
Kupi aparat - jest fotografem, kupi kamerę - jest filmowcem, kupi komputer - jest informatykiem, kupi samochód - jest rajdowcem... K***a! Nikt już nie jest zwykłym użytkownikiem?
Bunch - niestety Tobie też się nie chce czytać pomocy (albo czytasz wybiórczo), stąd Twoja irytacja zachowaniem efix'a.
Jak już napisałem, jeśli mam czas (bo akurat coś się np. renderuje), mogę napisać, podpowiedzieć, nawet zaprowadzić "za rączkę", co i jak, tylko jaki to ma sens - oprócz tej jednorazowej pomocy? - ŻADEN!
Jeśli ktoś (początkujący, czy też nie), nie wysili się minimalnie, i nie spróbuje czegoś tam zrobić czy też poszukać, następnym razem, jak będzie potrzebował pomocy, nawet nie zaglądnie do napisanych postów, tylko zada jeszcze raz dokładnie takie samo pytanie.
Ale co się dziwić... kiedyś szkoły uczyły wiedzy, albo przynajmniej jak (gdzie) ją zdobywać.
Teraz - jak zdać test! - masakra.
Takie później są efekty - wystarczy przestawić szyk wyrazów w pytaniu i gimbus leży...
Odpowiedz
#9
efix - jaki zły.
Co do "znajomość pakietu Office" w CV to ja się zgadzam. Ludzie nie wiedzą co znaczy pojęcie "znajomość programu". A takich jest na pęczki. Sami eksperci w dokumentach. Tylko np. taka znajomość Worda nie opiera się na napisaniu wiersza, a np. na ustawieniu wydruku seryjnego czy stworzenia dokumentu tak by ten miał odpowiednie nagłówki i stopki w odpowiednich sekcjach. I tak dalej.

Sam mam kolegów (mam nadzieję że tego teraz nie czytają), którzy wpisywali sobie np. w CV w "osiągnięciach", że - tworzyli materiały dla znanego klubu piłkarskiego.
Kiedy tak w zasadzie jedyne co robili, to kilka fanowskich nieoficjalnych naklejek (tzw. vlepki) dla - uwaga - fanowskiego zaplecza tego klubu :)

I tak to wygląda. Masa ekspertów wszędzie :)
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości