[BeeTv] Niespodziewana Wizyta + Kulisy Powstawania Filmu [NOWE]
#1
[BeeTv] Niespodziewana Wizyta




Nowy krótkometrażowy film BeeTv. ( Polecam Oglądać w Full HD )
Zapraszam do oglądania.
Proszę o Oceny i Komentarze.
Pozdrawiam Griver.

+

Kulisy Powstawania Nowego Filmu BeeTv "Niespodziewana Wizyta"



Zapraszam Do Oceniania i Komentowania oraz na Nasza Strone:
http://www.BeeTv.com.pl/
Pozdrawiam Griver
Odpowiedz
#2
ooo Canonem widzę kręcone :)
Ale tak poza tym to cienko, mogłeś dodać odgłosy walki, jakiś ciosów, ogólnie bitka końcowa najsłabszym elementem, słabe tempo. Mnóstwo tego typu filmików jest na necie, ale kręć, działaj, szkol się :)
Odpowiedz
#3
Film taki troche bez zycia, nie ma tutaj prawdziwej akcji ktora pobudza widza, muzyka troche taka za lekka jak do takiego filmu moim zdaniem ale robicie to lepiej niz ja w swoich filmach haha :)
Odpowiedz
#4
Pomijając mój osobisty stosunek do tego typu produkcji ("powinni tego zabronić") proponuję przed następną częścią zaprzyjaźnić się z tą książką: http://www.w-wm.pl/okiem_filmowca.php
Tam jest m.in. ładnie pokazane, jak filmować mordobicie itd.
Tutaj jakby to powiedzieć... w paru momentach wygląda bardziej na jakąś gejowską grę wstępną a nie na porachunki z gangiem...

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#5
Najlepsza była kamera, która wyginała się niczym w "Nieodwracalnym". Jeszcze chwila i oglądalibyśmy obraz w pionie :)

Cytat:Pomijając mój osobisty stosunek do tego typu produkcji ("powinni tego zabronić")
Nie krytykuj gości za to, że chce im się coś robić :)
Takie filmiki też się kręci - dla samej frajdy :)
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#6
Dla mnie tego typu filmiki, są jak piosenki wykonywane przez amatorów na YT. Chcesz posłuchać jakiś kawałek (nie ważne, czy koncert, czy klip), wpisujesz w YT... a tu sru: jakiś murzyn pier.. pitoli na gitarze, za chwile dziadek z akordeonem, jakaś laska próbuje śpiewać... wszyscy się usrali, żeby swoje wypociny nagrać i opublikować. Niestety taki urok d***kracji. Każdy ma równe prawa (nie ważne, czy to potrafi i czy w ogóle powinien się tym zajmować).
Jak już bardzo chce, niech sobie kręci, ćwiczy i robi, ale niech nie zaśmieca internetu.

Nie chcę oceniać konkretnie TEGO filmiku, piszę ogólnie...a filmiku nawet nie chcę oglądać (sądząc po opisach powyżej na pewno by mi się nie spodobał...).
Odpowiedz
#7
Cytat:Nie krytykuj gości za to, że chce im się coś robić :)
Ostatnio zastanawiałem się, co jest lepsze... Czy szukać usprawiedliwienia dla takich produkcji... Po długim namyśle doszedłem do wniosku, że jedna należy równać w górę a nie w dół. Owszem, cieszę się, że autor zamiast jeździć po wiosce motorem albo zarywać blachary na podrasowanego malucha, pić piwo i kroić komórki chwyta za kamerę. Ale z drugiej strony, odkąd sięgam pamięcią, w momencie, kiedy autor przestał mieć do dyspozycji trzyminutową rolkę taśmy (i jeszcze kombinować jak to wywołać, udźwiekowić itd,) w zasadzie jakość raczej spada nie rośnie. Mimo paradoksalnie łatwieszego dostępu do technologii, zasobniejszych portfeli.
99% produkcji nastolatków to w zasadzie "gangsta". Paru gówniarzy lata z giwerami i udają Lindę, rzucając fakami we wszystkich językach. I gdyby to tylko miało jakąkolwiek historię, zostało coś opowiedziane - OK. Niech sobie latają, dolepiają wąsy, strzelają z bananów - wszystko dozwolone w ramach konwencji. Ale w zasadzie wszystkie filmy to napierdalanka bez jakiegokolwiek sensu, oprócz zbiorowego onanizmu po pierwszym dorobionym wystrzale czy wybuchu.
No ale ok, niech i takie filmy będą, każdy z nas filmował jakieś wygłupy z kumplami. Ale czy sam fakt rejestracji a nawet obróbki komputerowej oznacza, że trzeba to wrzucać na net.
Więc sorry, nigdy nie będę dobrze oceniał takich produkcji, jeżeli autorzy poważnie się nie wisili i nie zrobią takiego porządnie. Przy czym "porządnie" jest zdefiniowane u mnie na poziomie "porządnie" Znaczy Kapitana (kto nie czytał, nie zrozumie).

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#8
Mateuszar, po Twojej wypowiedzi stwierdzam, że jesteś niczym drugi efix :) Przyjmij to jako komplement.

Cytat:No ale ok, niech i takie filmy będą, każdy z nas filmował jakieś wygłupy z kumplami.
To zdanie mi się podobało.

Cytat: Ale czy sam fakt rejestracji a nawet obróbki komputerowej oznacza, że trzeba to wrzucać na net.
A czemu nie? To jest filmik "z przymrużeniem oka". Ponadto wrzucony do sieci aby łatwiej było autorowi dzielić się nim z kolegami i prezentować wujkowi/ciotce.
Swoją krytyką nie możesz zabijać takich twórców, oni się w tym właśnie momencie rodzą - raczkują.
Taki koleś jak ten BiTV za 10 lat będzie już całkiem innym gościem i posiadać będzie bagaż doświadczeń, wyrobiony właśnie na takim filmiku jak ten dzisiaj przez nas oceniany. Im więcej takich filmów tworzy autor - tym lepiej. Dlaczego? Bo sam zda sobie sprawę z tego co było źle, będzie się doskonalił i tworzył coraz lepsze dzieła, samemu czerpiąc przy okazji tego wiele frajdy. Daj im szansę.
A tobie się nie podoba, że dzieci udają gangsterów. A gdyby Cię poprosili o występ? Bo jesteś dorosły, bo ty byś bardziej pasował do roli gangstera. To zgodziłbyś się? - nie. Więc bacząc na MOŻLIWOŚCI niech sobie kręcą coś dla frajdy. Za kilka lat będzie wszystko inaczej wyglądać jak tylko minie im "sodówka" i zamiast gloryfikacji efektów specjalnych, bardziej zainteresuje ich dobra fabuła i temu będą chcieli się oddać w swoich filmach.


A na zakończenie wstawiam fajny filmik dla rozluźnienia:



[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#9
Wybacz... nie znam efix'a na tyle, żeby stwierdzić podobieństwo... ale faktem jest, że tutaj zdanie mamy podobne.
Bunch, tak swoją drogą wiesz w czym jest największy problem internetu? To, że nie można wrzuconych rzeczy wycofać - wymazać. Nie da się.
Koleś coś tam stworzył. Ma wielkie mniemanie o sobie więc wrzuca na YT, następnie od razu na facebook (nk jest podobno passé), często popełniając przy tym dużo błędów (z ortograficznymi na czele).
Czy to ma coś wspólnego z rozwojem? Chyba tylko swojego już skrzywionego i wygórowanego ego.

Porównując do gry na instrumencie (przynajmniej dla mnie jest to dobre zobrazowanie sytuacji).
Dziecko zapisuje się (raczej to rodzice zapisują dziecko, ale nie w tym rzecz) do szkoły muzycznej.
Uczy się poprawnie trzymać instrument, wydobywać dźwięk, później gamy, proste etiudy itd.
Takie dziecko nie koncertuje. Raz na czas gra egzamin - nie przed publicznością, nie przed kumplami... przed komisją egzaminacyjną. Oni wytykają błędy, aby dziecko mogło pracować nad sobą (oczywiście pod okiem nauczyciela).
Na początku musi być jakaś podstawowa wiedza.
Dopiero taka droga daje jakieś efekty - i to po kilku latach.
Nie mówię, że to jedyny sposób. Istnieje coś takiego jak wirtuoz - samouk itd. ale umówmy się - to jest wyjątek. Inni dochodzą do sukcesu ciężką pracą, godzinami ćwiczeń.

Podobnie jest z filmem (przynajmniej ja tak to widzę).
A młodzi (pokolenie gimnazjum, albo jak ja ich nazywam) woli sobie przeskoczyć etap pracy i nauki... i taki później jest efekt.
Kupi telefon z kamerą, nakręci coś niby fajnego, wrzuca do internetu i jeszcze pisze, żeby ocenić, ale broń Boże nie wciskać "słabe" - przecież nie należy mi się krytyka - jestem początkujący - a do tego jeszcze zdarza się czasami mały terrorysta w stylu: "a co, wolisz, żebym poszedł na ulicę i kradł?"... nic, tylko pogłaskać, i powiedzieć, że jest najlepszym filmowcem, jakiego widziałem, i jeszcze przeprosić za słowa krytyki.... oj podziało się na tym świecie... dać ludziom internet...
Odpowiedz
#10
@Bunch:
Cytat:A czemu nie? To jest filmik "z przymrużeniem oka". Ponadto wrzucony do sieci aby łatwiej było autorowi dzielić się nim z kolegami i prezentować wujkowi/ciotce.
Jeżeli chce pokazać ciotce, wujkowi itd. to większość serwisów oferuję opcję "prywatne wideo". I na tym etapie powinno to się skończyć. Większość filmików bo po prostu nie jest warta szerszej prezentacji. Puszczając takie byle co, gdzie zwykle czołówka, "prezentz", napis końcowe są dłuższe od samego filmu (a, i obowiązkowe intro z copilota...) utrwalasz pewno normę miernoty.
I naprawdę - ja nie wymagam jakiegoś mega pro. Ale chociaż pomysłu. Pamiętać uroczo głupi film o mragowskim szeryfie? Technicznie nie było to arcydzieło, klasyczne wygłupy ale - miało to ręce i nogi. W tym jest problem.
Cytat:Taki koleś jak ten BiTV za 10 lat będzie już całkiem innym gościem i posiadać będzie bagaż doświadczeń, wyrobiony właśnie na takim filmiku jak ten dzisiaj przez nas oceniany.
Sorry, ale gówno prawda. Owszem, statystyka mówi, że taka sytuacja jest prawdopodobna, ale podobnie jak w przypadku cudownych samouków w stylu Tarantino (a i tak do końca nie był wcale taki "surowy") są to wyjątki.
Większości zależ tylko na chwili sławy i plusach na YT.
Na swoim forum mogłem śledzić kariery paru ludzi, którzy przyszli w wieku nastu lat, technicznie byli powiedzmy przeciętni. Ale mieli pomysł i ciężko pracowali, i to było widać. Owszem, bywałem niedobry. Ale wiesz jaki jest tego efekt? Ci ludzie pracują dziś np. w Platigeimage i podobnych firmach, mają własne biznesy, pokończyli szkoły filmowe różnej maści. Wiesz jakie to jest zajebiste, jak po latach, gdzie praktycznie moje forum jest już martwe, nagle odzywa się gość, którego nawet do końca nie kojarzę i przysyła mi płytę BR ze swoim konkursowym filmem (już takim o niekoniecznie domowym budżecie) i nagle wśród napisów znajduje podziękowania dla siebie? Nie ma większej nagrody.
I'm sorry. This is Sparta! Inaczej polskie produkcje które da się oglądać bez zażenowania będą się pojawiać raz na 10 lat.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz



   


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kulisy tworzenia kolejnego filmu Bunch 4 1,312 12-16-2012, 0:03
Ostatni post: Bunch

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości