Prawa autorskie - co możemy umieścić w swoim filmie?
#1
Mam parę pytań odnośnie używania piosenek/fragmentów filmów w swoich filmikach/intrach.

Jak to jest z piosenkami i filmami? Jest jakiś określony czas trwania, którego jeśli fragment filmiku/piosenki nie przekracza, to nie musimy mieć zgody autora?

Odpowiedz
#2
Co do utworów - niestety (lub stety, zależy dla kogo ;) nawet na mały fragment trzeba mieć prawa.
Najlepsze rozwiązanie: własny utwór (ale to nie każdy umie), lub ZAiKS.
W zależności do czego ma posłużyć film:
- jeśli tak dla siebie/znajomych - to nawet bym sobie nie zawracał głowy,
- jeśli jakaś reklama/film wyświetlany w mediach - to raczej pismo do ZAiKSu (na stronie są szablony). Tam podajesz jakie utwory, długość fragmentów, gdzie film ma być wyświetlany, co to za film itd... Oni wyliczą kwotę do zapłacenia.

Co do filmów, to nie wiem, ale przypuszczam, że sprawa ma się podobnie.
Odpowiedz
#3
Kupuje się muzykę roayalty free i nie trzeba zawracać sobie głowy pierdołami typu ZAIKS.
Odpowiedz
#4
Hehe, "Nikt nie spodziewał się Hiszpańskiej Inwkizycji!" :) :) :)
Kiedyś coś mi się obiło o uszy, że ZAiKS chciał ściągać kasiorę nawet w imieniu tych, których nie reprezentuje :)
A oprócz ZAiKSU pojawia się cała masa chętnych do tantiem - związek tych co przepisywali nuty, związek autorów tekstów, związek panienek robiących kawę w studiu nagraniowym itd.

Yazoo - prawda jest taka, że - mając pod uwagę, że ZAiKS czy inna organizacja (albo ustawodawca...) może Cię zaskoczyć niczym Inkwizycja - najlepiej kupić jakiś kawałek.
Co do wykorzystania "iluś sekund" - istnieje coś takiego jak prawo cytatu, "twórcze przetworzenie" bez którego nie byłoby hiphopu, ale jest to cholernie ślizgie. Prawdopodobnie, co pokazuje jasno YT i inne serwisy w większości przypadków temat zostanie zlany przez autora/wytwórnie itd. o ile nie robisz ewidentnie komercji.
Ale możesz trafić na takiego hardcora o którym kiedyś czytałem, że trzeba było płacić tantiemy bo komuś na filmie komórka grała melodyjkę...
Generalnie trzymaj się jednej zasady która dotyczy wszystkiego, co nie Twoje, nawet jeśli miałbyś to mieć od swojej żony (o ile nie macie wspólnoty majątkowej) - na wszystko, co może wzbudzić wątpliwość i zahaczać o kasę - zgoda na piśmie. Także wtedy, gdy ktoś Ci coś udostępnia nieodpłatnie.
Oczywiście istnieje zawsze jakiś poziom paranoi i dupochroństwa, ale jak robisz coś poważnego - warto pamiętać o papierach.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#5
Dzięki, taka odpowiedź mnie satysfakcjonuje. :)
Odpowiedz
#6
O! Tyle co w innym temacie "O stworzonym systemie i żyjących programach" napisałem, ile mu zostało z tych "popularnych regułek" wstawianych w opisy prawa autorskiego.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#7
No i to jest to, o czym pisałem. Można liczyć na to, że coś zostanie niezauważone. Ale jak nie masz umowy - zawsze jesteś na straconej pozycji.
Zdjęcie filmu z YT to żadna strata. Gorzej, jak się adwokat poszkodowanego zgłosi (takie rzeczy nie są ścigane z urzędu tylko na wniosek)

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz



   


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Google Earth a prawa autorskie beente 13 2,900 05-16-2014, 4:12
Ostatni post: Bunch

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości