Wykorzystywanie sprzętu przez program
#1
Witam. Borykam się z dość uciążliwym problemem, który skutkuje tym, że przy każdorazowej konwersji plików przez program - wyłącza się komputer (nie restartuje)

Próbowałem chyba wszystkich możliwości:

1. Nowy system w tym kilka wersji (xp, vista, 7) zarówno 32 jak i 64 bitowe.

2. Wirtualizacja systemu

3. Wyłączenie wszelakich programów na obecnym systemie aczkolwiek tak jak wspomniałem testowałem to również na świeżo postawionym.

4. Odłączenie od komputera wszystkiego co mogło by powodować konflikt: dyski przenośne, internet, głośniki, myszka, klawiatura, drukarka - nawet monitor :)

5. Próba korzystania z innego oprogramowania, wszędzie to samo, po osiągnięciu kilkunastu procent obojętnie jaki to będzie program - komputer się wyłącza.

Prób było pewnie więcej ale już wszystkiego nie pamiętam. Wspomnę tylko, że kiedyś robiłem dokładnie to samo na tym samym sprzęcie i wszystko śmigało pięknie. Sprzęt też nie należy do najsłabszych. Oto specyfikacja:

Manufacturer: System manufacturer
Processor: AMD Athlon™ II X4 635 Processor (4 CPUs), ~2.9GHz
Memory: 16384MB RAM (16 GB)
Hard Drive: Seagate 1,5 TB / WD 1,5 TB
Video Card: NVIDIA GeForce GTX 260 (dwie takie same karty połączone w SLI)
Monitor: Samsung 22' 2233BW
Sound Card: Logitech X-540 5.1
Keyboard: Logitech Keyboard Wave
Mouse: Razer DeathAdder Mouse
Operating System: Windows 7
Motherboard: Asus M4N75TD
Computer Case: Zalman Z7 Plus

Co prawda obrabiam pliki frapsa, które wazą po 4GB każdy, więc w czasie jednej konwersji potrafię przetwarzać około 16GB ale to samo dzieje się z plikami ważącymi nawet kilkanaście mb. Zresztą wiele osób konwertuje pliki frapsa uploadując później fim na YT i nie ma żadnych problemów a pewnie cześć z nich posiada nieco słabszy sprzęt od mojego. Na koniec wspomnę tylko tyle, że posiadam oryginalną wersję frapsa (specjalnie kupioną) oraz wersje 30 dniową Sony Vegas (trial). Wstawiłem taki tytuł, gdyż wydaję mi się, że jedyna opcja, która wchodzi w grę bo naprawdę zrobiłem już chyba co było możliwe to wykorzystywania przez program całych zasobów komputera przez co komputer potrafi "świrować", ale tutaj też jest małe "ale" bo wydaje mi się, że nawet gdyby komputer był przeciążony to prędzej ujrzałbym blue screena lub restart a nie wyłączenie. Nie mniej jeśli istnieje opcja aby skonfigurować Sony Vegas tak aby wykorzystywał powiedzmy 2 rdzenie i 8gb pamięci prosiłbym o pomoc, bo nie mogę takich ustawień znaleźć. Serdecznie Pozdrawiam.
Odpowiedz
#2
Z opisu wygląda tak, jakby Ci się przegrzewało coś. Zobacz, czy nie trzeba dobrej pasty na procka, albo ew. masz walniętą płytę główną/zasilacz i siada.
Inna sprawa, że kiedyś miałem coś takiego a okazało się, że nie był winny ani zasilacz, ani płyta, tylko karta grafiki która się zgrzała i puścił jakiś zabezpieczający kondensator.
Vegas nie jest mistrzem w wykorzystywaniu zasobów, ale a) Win64 bit b) Vegas 64 bit to podstawa c) ustawienie w Vegasie w opcjach ile wątków chcesz wykorzystać.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#3
Sprawdzałem temperaturę i jest ona jak najbardziej optymalna. Procesor w momencie konwersji nie ma więcej niż 45 stopni. Pamięć, dyski - nawet mniej. Karta jest ukazana jako jedno urządzenie, które osiąga momentami nieco ponad 50 stopni, aczkolwiek warto zauważyć, że są to dwie karty połączone w SLI i w dodatku GeForce a jak wiadomo seria 200 nie powala pod względem najniższych temperatur. Zresztą wydaję mi się, że to nie o to chodzi, bo próbowałem obciążać sprzęt jeszcze bardziej niż w czasie konwersji np. odpalając w tym samym momencie kilka bardzo wymagających pod względem sprzętu gier. Jak wspomniałem korzystałem z wirtualizacji systemu mając na myśli program Virtual PC - Microsoftu. Co ciekawe teraz testuje Sun Virtual Box i konwersja właśnie dobiega końca - czyli wszystko działa. To jedyne rozwiązanie na chwile obecną, które kończy w 100% pracę. Nie wspomniałem o zasilaczu ale jest to: OCZ ZX-Series 1000W 80+Gold SLI

Pasta na procku była wymieniana jakiś czas temu a z tego co wiem potrafi wytrzymać kilka ładnych lat. Korzystam z 64 bitowego Windowsa 7 oraz Sony Vegas 64-bit wersja Trial pobrana z oficjalnej strony producenta. Pozostaje więc nagrywanie wideo na komputerze Hosta i konwersja w wirtualnej maszynie. Trochę na około ale lepsze to niż nic, bo jak narazie wykorzystałem wszystkie pomysły. Dziwna sprawa...
Odpowiedz
#4
Sprawdź na innym zasilaczu.
Odpowiedz
#5
Akurat zasilacz był kupowany 2 tygodnie temu i wątpię, żeby sprzęt za tą sumkę szwankował. Tym bardziej, że gram bez przeszkód w bardzo wymagające gry i nie ma żadnego problemu.
Odpowiedz
#6
Piszesz, że
Cytat:5. Próba korzystania z innego oprogramowania, wszędzie to samo, po osiągnięciu kilkunastu procent obojętnie jaki to będzie program - komputer się wyłącza.
Co oznacza, że nie Vegas jest problemem. Może jednak karta grafiki coś psuje? Vegas w tej chwili jak może to wykorzystuje GPU. Może inne programy też. Z drugiej strony skoro maszyna nie pada przy grach to dziwne.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#7
Zdecydowanie problem na linii procesor - chipset - pamięć. Być może jest jeszcze jakieś zabezpieczenie na płycie głównej, poszukaj w BIOS-ie. Zarzuć też memtesta, być może konieczne będzie poprawienie chłodzenia któregoś z tych elementów (lub jego wymiana). A wracając do tematu, w ustawieniach Vegasa jest liczba wątków używana podczas renderingu - ustaw tą wartość na 1.
[Obrazek: i15.jpg]
Odpowiedz
#8
Warto wspomnieć, że Vegas w przeciwieństwie do większości gier wykorzystuje cały dostępny ram, tak więc zrób tak jak, mówi reszta - jakiś test pamięci, może to jej wina, wyjmij jedną czy dwie kości, zainstaluj vegasa 32bity. Coś powinno zadziałać.

Nie chcę być niemiły, ale Twój komputer to trochę przerost formy nad treścią. Baardzo budżetowy procesor ogranicza już ograniczone karty graficzne, które nie należą do najlepszych. Płyta główna również słaba.
Jeżeli możesz - napisz markę i model/parametry pamięci ram.
Odpowiedz
#9
Dyskutowałem jeszcze w pracy z resztą chłopaków z IT, obstawiali jeszcze mimo wszystko kartę graficzną. Masz je podłączone jako SLI, być może pokazuje Ci temperaturę jednej z kart (albo wyciąga średnią?) a druga karta się grzej. Zacznij od zamiany ich miejscami, albo zobacz na pojedynczej karcie czy jest ten sam efekt.
Zobacz też w logach, może coś znajdziesz, jakiś błąd, może w momencie kiedy komputer się wyłącza jednak coś sygnalizuje tylko nie jesteś w stanie tego zauważyć.

[EDIT] Możesz jeszcze jakieś testy obciążające zapuścić np. coś z tych (np. orthosa) http://www.overclock.net/downloads/29699...ction.html

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#10
Dużo wpisów, dużo pomysłów za co jestem Wam naprawdę wdzięczny. Postaram się wszystko sprawdzić, nie mniej testowałem kilka rozwiązań dodatkowych i wynika z nich, że wszystko działa na maszynie wirtualnej, której przydzieliłem do pracy połowę zasobów procesora i pamięci. Sprawa jest o tyle dziwna, że jeszcze dobre 3 miesiące temu praktycznie co 2,3 dni optymalizowałem pliki filmowe w Sony Vegasie i wszystko działało bez przeszkód. Od tamtego czasu zmienił się tylko zasilacz, bądź co bądź o wiele lepszy jest teraz wstawiony. Wcześniej był to OCZ 550W. Pamięci to 4 x 4GB GEILE, taktowane 1333, CL9 chyba. Problem raczej nie leży po stronie grafiki bo już pomijając (o czym wspomniał jeden z użytkowników), że wcale takie złe nie są, wszak za dwie takie karty trzeba zapłacić minimum 1000zł to naprawdę wydaję mi się, że gry wykorzystujące maksymalne wygładzenie, technologię CUDA i inne pierdoły ustawione na maxa, chodzące bez najmniejszej skazy sugerują, że nie w tym problem. Chłodzenie też jest w miarę optymalne, zasilacz robi swoje, do tego radiator i wiatrak na procku, a Zalman daje 3 dodatkowe wiatraki 12cm, które dostosowują się jeśli coś zaczyna się "podgrzewać". Jest to odczuwalne (słyszalne) momentami w niektórych grach, a o dziwo podczas pracy z Sony Vegasem nic takiego miejsca nie ma. Sprawdzę jak program poradzi sobie wykorzystując tylko część zasobów.

Podsumowując jak narazie: z dotychczasową pracą komputera nie mam żadnych problemów, na codzień zajmuje się projektowaniem stron, a Flash, Photoshop czy Dreamweaver potrafi również obciążyć mocno sprzęt, szczególnie przy obróbce grafiki wektorowej. Tym bardziej, że znam wiele osób, które posiadają gorszy sprzęt i nie ma najmniejszego problemu z konwersją. Problem występuje od jakiegoś czasu tylko przy obróbce wideo, testowałem zarówno w aplikacjach 32 jak i 64 bitowych. Jedyna opcja, która na razie daje pozytywny efekt to korzystanie z wirtualnej maszyny co by sugerowało, że program działa w momencie kiedy nie wykorzystuje pełnej mocy komputera. Oczywiście sama konwersja trwa znacznie dłużej ale jak się nie co się lubi to się lubi co się ma. Dam znać jak idą kolejne testy bo już nawet nie robię tego z musu, bo szybciej poszedłbym do sąsiada i skonwertował te pliki ale z ciekawości. Być może ewentualne znalezione rozwiązanie pomoże innym forumowiczom. Pozdrawiam.
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości