Film pełnometrażowy
#1
Robię film pełnometrażowy, ale nie wiem, czy opłaca się robić całość w jednym, dużym pliku projektu Vegasa, czy lepiej zrobić po kilka części filmu w kilku plikach.
Odpowiedz
#2
Zależy co chcesz zrobić, ponieważ jeżeli jakieś sceny np, z efektami wystrzałów to lepiej w osobnym projekcie i ten dopiero na timeline, ze względu na to, aby się nie mieszało, ale już przy kluczowaniu lepiej mieć dostęp w głównym projekcie.
Odpowiedz
#3
Ja od jakiegoś czasu robię sekwencjami. Tak jak Tidzu gadał.
Ale nie wiem ile w tym wglądu na przejrzystość a ile metody na to by, - może nie będe kończył.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#4
Vegas jest programem do montażu. I praktycznie nigdzie, w poważnych zastosowania nie pach się wszystkiego do jednego wora. Wszystkie ujęcia efektowe, szczególnie ze skomplikowaną strukturą powinieneś przygotować wcześniej, jako niemalże gotowe kawałki filmu.
Jak masz wszystkie elementy filmu, wszystkie ujęcia, dopiero kleisz to w całość, przycinasz, kleisz, zmieniasz (lub nie) kolejność i dokonujesz tego finalnego tuningu, np. ujednolicenie kolorystyki, dodajesz napisy końcowe i początkowe, muzykę.
Na model "40 ścieżke i 5 zagnieżdżonych projektów" możesz sobie pozwolić jak robisz 30 sekundową reklamę czy jakiś krótki prosty klip. Ale też raczej powinna być to praca od szczegółu do ogółu - no chyba, że to na prawdę prosta rzecz, to możesz sobie pozwolić na pracę w "jednym kawałku".

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#5
Zgadzam sie z Efix'em. Przy większych projektach łatwo o błędy dlatego radze robić wszystko sekwencjami, render a na końcu w finalnym projekcie wszystko sklejasz bez obawy o błędy a nawet jeśli będą to dużo pracy nie stracisz ;]
Odpowiedz
#6
Ja tak właśnie robię jak efix napisał. Jest wygodniej. Mam np. 20 sekund, które zajmuje mi 12 warstw i dużo efektów, to renderuje to i wrzucam na projekt od nowa, tym razem jako klip a moje warstwy nie sięgają już sufitu. Tym sposobem zyskuje się:

- przejrzystość
- wygodę
- zmniejsza narażenie na możliwe komplikacje i wystąpienie problemów

Ja np. nazywam to osobiście "sklejkami". To coś jak sekwencje w scenariuszu, fiszki. Sektory.
I klei się do kupy. Każdy rozdział to osobny projekt. Ale to zależy od projektu. Przy niektórych takie działanie będzie cenne a przy innych będzie to tylko wymysł.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości