"brzydkie" wynikowe Avi
#1
Mam pewien problem w Vegasie z plikami wyrenderowanymi do avi (DIVX).
Mianowicie przechwyciłem już jakiś czas temu filmik kartą TV z satki. Dziś myślę, a co! Obrobię go w Vegasie, ot choć by dla treningu programu.

Uzyskany plik avi jest po prostu brzydki. Mianowicie wygląda to jak by obraz był nisko bitowy (8?). Do 256 kolorów mu daleko, ale wygląda to właśnie jak by brakowało kolorów. Widać to szczególnie na szarościach i czerniach.
Na przykład na plecach koszulki, u jednego z bohaterów są fałdy materiału a w wynikowym pliku jest tam brzydka szara plama. A noc na ulicy jest szara a nie czarna. Na innych kolorach ten efekt wiać mniej ale też widać.

Nie jest to problem z bitrate, gdyż eksperymentowałem z ustawieniami do 700 do 5500 kb/s.
Oczywiście im to bitrate jest mniejsze tym kwantyzacja jest większa, ale to zupełnie normalne i daje inny efekt.
W tej dziedzinie nie jestem nowicjuszem i nie jeden film się renderowało do AVI, ale właśnie nie Vegasem.

Ten sam film przerobiony w Virtualdubie jest o niebo lepszy jakościowo przy tych samych ustawieniach kodeka (DVX v8.0).
W Vitrualdubie przy bitrate 1600 kb/s noc jest nocna, koszulka jest koszulką...

A więc nie jest to problem w kodeku jako takim a tym jak Vegas przekazuje dane do kompresji.
Może są jakieś ustawienia które trzeba ustawić w "czystym" Vegasie których nie ustawiłem a trzeba?
Ewentualnie co może być przyczyną takiego słabego jakościowo pliku renderowanego przez Vgasa??
Odpowiedz
#2
Też toczę rozmowę o kodekach w innym temacie.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#3
Nie bardzo wiem jak możesz kodować coś DivX 8, skoro ostatnia wersja to 6.9.2? No chyba, że mowisz o DivX Converter.
A jakbyś tak screena rzucił z ustawienia zarówno Vegasa jak i kodeka? DO tego najlepiej probki klatek - oryginalnej, z Vegasa (tej złej) i z VirtualDuba
Odpowiedz
#4
efix Faktyczne użyłem za dużego skrótu myślowego. A właściwie skojarzeniowego. Mignęła mi "8" przed oczami i taki obraz w głowie pozostał. Na swoje usprawiedliwienie mam to że pisałem posta z głowy, na innym komputerze. DIVX to oczywiście 6.9.0.

Ale prawdę mówiąc jak na razie sobie go odpuściłem. A to co sobie wyrenderuję w HD, zawsze mogę w razie potrzeby przepuścić przez Virtualduba.
Jako kompresję pliku wynikowego, wziąłem H.246 na warsztat. Stacjonarny odtwarzacz siostry to czyta innych znajomych też (niestety po przekodowaniu do PALu). Doczytałem się tu iż [/align] daje najlepsze rezultaty jakoś-kompresja. I faktyczne wyrenderowany plik jest miodzio. Więc do domowego zastosowania i późniejszego dania go rodzinie na płycie do filmów urodzinowo-działkowych jest jak znalazł.
Tak więc ściągnąłem, zainstalowałem dziś fddshow w najnowszej wersji.
I jest miodzio. Ale...
No właśnie ale...

Mam problem z ustawieniem bitrate. Jak bym nie ustawiał to oscyluje ono w granicach 8000kb/s. taki wynik widnieje w pliku logu po renderingu. I każdy wyrenderowany plik, niezależnie od ustawień ma taką samą wagę.

ale ogółem tak:
Wybieram z opcji przy renderingu AVI, daję custom i wybieram fddshow jako koder - tak to wygląda:
[Obrazek: 37746885.gif]

Wybieram Configure i :
[Obrazek: 26624453.gif]

...jak bym nie ustawiał to plik wynikowy jest dokładnie taki sam, nawet jak wartość ustawię na 100 czy nawet na 10 kb.
Log pokazuje 8k i z hakiem.

Czy przy tym koderze jakoś inaczej się to ustawia? Ktoś ma doświadczenie z tym kodekiem i może doradzić?
Odpowiedz
#5
A dlaczego używasz "kodeka" (kto to ku... wymyślił, jakiego kodeka?) fddshow zamiast tego co firmowo daje Vegas?
Odpowiedz
#6
Po pierwsze w Vegasie mogę ustawić to jedynie dla plików MP4 a tych nie odtwarzają, nazwijmy to moje stacjonarne odtwarzacze. Dostępne filmy w kodowaniu h264 odtwarzają się jak najbardziej - nawet takie dostępne dvdripy filmów z dvd.
Po drugie, Gogle zawsze kierowało mnie do opisów i informacji o ffdshow, gdy szukałem czegoś o h264. Utwierdziły mnie w tym poszukiwaniu również tutoriale na Youtube, do których również google prowadziło.
Niestety opisy kompresji filmów do h264 opisywała metody jakimiś programami zewnętrznymi.
Więc sam zacząłem kombinować z ffdshow i VEgasem...
Ale sądząc po Twojej reakcji robię stanowczo jakąś wielką głupotę... A Twoje porady na tym forum są naprawdę cenne i pokazują jaką masz dogłębną wiedzę na temat obróbki wideo. I bardzo je cenię.

Więc jak renderowanie końcowego filmu do avi z użyciem h254 zawartym w ffdshow jest błędem. To możesz doradzić inną alternatywę kodeka?
Może być to kodek płatny, grunt aby przed zakupem można było wypróbować jakiegoś triala, czy demo, aby można było ocenić jakość przed zakupem.
Odpowiedz
#7
Nie powiedziałem, że jest błedem, powiedziałem, że ktoś kretyńsko nazwał to coś, co się pokazuje w okienku Vegasa "kodekiem fddshow" bo to nie jest żaden kodek. Jak to napisałem w innym wątku - to tylko interfejs od fddshow pozwalający wybrać jeden z 28 (!) dostępnych w fddshow sposobów kodowania.
Zastanowiło mnie zdanie "Stacjonarny odtwarzacz siostry to czyta innych znajomych też (niestety po przekodowaniu do PALu)". h264 to doskonałe wyjście dla filmów HD, ale nie widzę specjalnego sensu w stosowaniu go akurat do PAL, gdzie swobodnie starczy niższa wersja mpeg4, czyli mpeg4 part 2, "po naszemu" np. DivX czy Xvid. To znaczy jasne, można, jest to bardzie zaawansowana technologia, tyle, że trzeba by się jeszcze zastanowić - A'propos np. siostry właśnie czy innych znajomych - jak to jest z odczytem.
Część odtwarzaczy o ile poradzi sobie z rozkodowaniem h264, może już mieć problemy z obsłużeniem rozdzielczości.
Pytanie teraz co ma siostra, Ty i znajomi? Czy np. odtwarzają filmy z konsoli PSX3, czy z wieloformatowych odwarzaczy jak Manta i podobne (takich co to graja i DVD i Divxy)? Wiele osób będzie polemizować, patrząc prze pryzmat swojego wieku, ale póki co jedynym, na prawde uniwersalnym formatem, gdzie mamy pewność, że każda ciocia, wujek, telewizja kablowa itd. to odtworzy jest płyta DVD. Tyle, że DVD to w porywach PAL albo NTSC.
Na drugim miejscu stawiam DivX, zwykły i HD. Dlaczego nie XVid, który wg opinii wielu jest lepszy? Ano dlatego, że stał się standardem przemysłowym, wiele urządzeń ma już scalaki certyfikowane do pracy z tym kodekiem (DivX Ready). Co prawda urządzeń certyfikowanych przez DivX nie ma zbyt wiele na naszym rynku, ale np. w tym formacie możemy zrobić fajne menu tak jak DVD itd.
Ostatni to oczywiście Matroska, czyli kontener mkv, też z wszystkimi bajerami, ale tu już trzeba będzie trochę poczekać, aż każde grające pudło to odtworzy i to poprawnie.
Więc jak najbardziej możesz, tylko miej świadomość, że h264 zapakowane w pudełko avi wcale nie jest takie uniwersalne jak się wydaje.
Podsumowując - możesz jak najbardziej używać bibliotek fddshow, ale wydaje mi się, że proście i lepiej będzie odżałować 10 dolców na DivX Pro.
Odpowiedz
#8
Muszę Ci przyznać rację. Nie ma się co pchać na siłę w 264 i zaufać kompatybilności divxa. Jest dużo większa pewność iż po włożeniu do odtwarzacza u kogoś innego, nie zobaczy przysłowiowego czarnego ekranu.
Zdanie w stylu siostry odtwarzacz czyta, innych znajomych też. Chodziło mi o to, że trzy odtwarzacze jakie znajdują się w obrębie najbliższej rodziny bez problemu odtwarzały przerobiony film za pomocą biblioteki ffdshow. A są to zwykłe DVD z możliwością odtwarzania Divxów i Xwidów, takie nisko nisko budżetowe - aby się dało filmy oglądać. Ale faktyczne brak pewności na dalszym polu u innych.
Tym bardziej iż nie doszedłem do jakichkolwiek rezultatów z kontrolą bitrata.
Plik kodowany przez Vegas na podstawie wyżej podanych danych miał zawsze bitrate w okolicach 8000kb/s niezależnie od tego co ustawiam. Choć fakt, jakość pliku kodowanego h264 jest naprawdę wyśmienita.
I kwestię tematu jak to kontrolować pozostawiam dalej otwartą.

Koszty wersji Pro Divxa już potwierdziłem i faktyczne jest to granica $10, więc nie wygórowana. Dziś pobawię się jeszcze tym co mam - może nauka nie pójdzie w las. A po rencie zakupię licencję na wersję PRO

Dzięki wielkie za pomoc i dołożenie cegiełki do mojej wiedzy o kodowaniu.

Teraz przydało by się trochę pomyśleć o jakim upgrejdze komputera :) Niestety komputer jest już trochę wolny przy kodowaniu HD.
Odpowiedz
#9
Do tych popularnych "Mant", "Elemisów" itd. i innych najlepszy jest rzeczywiście DivX nie większy niż PAL, aczkolwiek raz trafiłem na taki co np. czytał 800x600.
Inna sprawa, że coraz więcej jest takich, co potrafia czytać mkv i divxhd. Popularne staja się też "pudełka multimedialne" (nie mylić z "centrami rozrywki" w postaci upakowanego w małą skrzynkę peceta z Windows Media Center n apokładzie), one już grają w zasadzie wszystko (mam tu na myśli puszki typu Popcorn Hour czy Asus HDP-R3).
Odpowiedz
#10
Tak. Też zauważyłem że takie "boxy" robią się coraz popularniejsze - a to z dyskiem twardym, a to bez, a to lan, a to USB... itd. itd.
Prawdę mówiąc sam się zastanawiałem czy nie szukać czegoś takiego dla siebie. Ale to bardziej życzenie niż potrzeba. Choć faktem jest, że nie zawsze chce mi się włączać komputer (TV podpięty do niego) żeby coś oglądać.
A czasu ma sporo, bo niestety jestem przez większość czasu przykuty do domu. Ale niestety przy polskiej rencinie, trzeba wszystko kalkulować na koszt/przydatność.
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości