Operacja Działka
#1
Urlop na działce i postanowiłem nagrać próbny filmik. Co myślicie??



Odpowiedz
#2
Eeee...
1. Obraz straszna padaczka, co cię tak telepie?
2. Scenariusz: słoneczny dzień, działka. Działkowicza napada jakiś facet. Tzn. nie napada go, ale postanawia go zabić. Trafia w samo serce działkowicza, krew się leje, niezmordowany działkowicz jednak nic sobie z tego nie robi. Napastnik nie daje za wygraną, ale po chwili dostaje kulkę od działkowicza. Okazuje się dlaczego nie zabił działkowicza po trafieniu w serce. Broń to zabawka, a tryskająca krew to tylko farba z kulki!
3. Muzyka z gry, jednakże podczas napisów końcowych wymienione jest twoje imię i nazwisko, hmmm...
4. To jakiś żart?
5. Za efekty dostaniesz Oskara (to jest żart).
Odpowiedz
#3
Tu nie miało być generalnie żadnej fabuły. Logiczne że broń to zabawka gdyż nie posiadam replik prawdziwej broni. Film jest taki a nie inny ponieważ chodziło mi o nagranie kilku ujęć i próbę montażu. Jakość kiepska bo z telefonu, a telepie dlatego że żona ze śmiechu nie mogła i po mimo podpartej ręki i tak się trzęsło.
Odpowiedz
#4
Ale co konkretnie chciałbyś od forumowiczów usłyszeć?
Odpowiedz
#5
Chodzi mi o to czy fajnie wyszedł? Czy widać jakieś duże błędy? Czy się podoba? Itd. Bo tak jak mówiłem nagrałem go na szybko aby spróbować właśnie montażu. Nad większym filmem już myślę ale i tak najciężej to mi będzie znaleźć aktorów :p
Odpowiedz
#6
Głupio mi oceniać takie 'dzieła', ale jeszcze raz:

Niefajnie wyszedł. Prymitywnie. Duże błędy:

-scenariusz dno
-zdjęcia słabe

Montaż - wykazać się nie mogłeś. Osi nie złamałeś, ale to też sprawka osoby filmującej i tego, że nie było bardzo gdzie się pomylić
0:52 - napastnik strzela do działkowicza, cięcie, działkowicz idzie sobie spokojnie i dopiero po chwili naboje dolatują. To powinno dziać się momentalnie. To przecież nie jest jakiś większy dystans snajperski.
Odpowiedz
#7
Co do tej osi czasu to masz rację. Mogłem to jednak trochę prześpieszyć.
Odpowiedz
#8
Nie, nie wyszedł fajnie. Film się nie podoba i generalnie nie dziwiłbym się, gdyby taki film przedstawił trzynastolatek. Ale Tobie to się trochę dziwie, że publicznie to przedstawiasz. Gdyby całość była zrobiona w klimacie "dla jaj" to ewentualnie, dodać jeszcze jakiś śmieszny tekst i po pół litra by uszło. Ale tu nie było takiej konwencji.
Scenariusza tam nie zauważyłem, montażu też. Pomijam już wolno lecące pociski, to tak na logikę - idzie koleś między budynkami, ktoś do niego strzela. No to koleś spyla za róg. Po czym zamiast zostać za budynkiem wychodzi przed i chowa się za zajebistą zasłoną :)
Potem kolo który dostał mniej więcej w serce wstaje jak gdyby nigdy nic i odchodzi...
Zanim zaczniesz robić "większy" film, i nie daj Boże masz zamiar przedstawić go publicznie, błagam, zacznij najpier od poczytania czegokolwiek, począwszy od scenariusza (nawet reklamy podpasek mają scenariusze...) przez operatorkę po rezyserię. Jest w tej chwili sporo tego w księgarniach. W necie też coś jest...
Odpowiedz
#9
Brawa dla zony!!!
Odpowiedz
#10
Tak, żona jest zdecydowanie najlepszym elementem tego filmu! Pozdrawiamy żonę!
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości