Ghost Town
#1


Bardzo stary filmik. Może z 2007 roku...?


Jednakże proszę o oceny... ;)
Odpowiedz
#2
Filmik nie może być z 2007 roku bo jest w nim piosenka z 2009 roku :P
Odpowiedz
#3
Naffnaff jaka riposta :D o filmiku nie mam zdania, jakiś taki niewywierający żadnych emocji.
Odpowiedz
#4
No wiecie, do Metropolis i Gabinetu doktora Caligari dołożyli nową muzykę...

Sam film - taki prawie parkour, skróciłbym go co najmniej o 1/3 jeśli nie więcej, może ciut inaczej zmontował. Nie jestem fanem tego typu gansta--fucking-teen-movies, ale ogólnie może być. Ogolnie czegoś mi brakowało na początku, być może inaczej trzeba było zaaranżować ucieczkę. Klamra spinająca całość jest fajna, ale po takim laczku na twarz ucieczka gościa wydaje się mało prawdopodobna z punktu narracji filmowej.
I nie można powiedzieć tak do końca "że to film", pewne rzeczy muszą się trzymać konwencji.
Ostatnio przypomniałem sobie "Harrego Pottera i więźnia Azkabanu" - też zaliczyli parę wpadek. Chyba największa jak ktoś oglądał film - kiedy już wychodzą z podziemi Wrzeszczącej Chaty i zaczyna się bieganina spowodowana przeistoczenie Lupina, Snape jest już Harrym i spółką i zasłania ich. Za chwilę Harry z Hermioną ganiają wte i z powrotem po lesie. Akceptuję magiczne różdżki, wilkołaki i latanie na miotłach, ale jakoś nie mieści mi się w głowie, że mając Snape'a obok siebie ot tak sobie pobiegli. Facet jakby wyparował - w tamtejszej lokalnej rzeczywistości filmowej sytuacja nierealna.
No i mogliście sobie darować jakiekolwiek dialogi. Primo - dosyć śmiesznie to wygląda, jak się wysilacie usiłując zrobić "gangsta-teen-fucking-intonację", secundo - nic nie wnosi do filmu. Jak nic nie wnosi należy ją wyciąć.
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości