Stabilizacja obrazu w Vegasie
#1

Czy ktoś już korzystał z tej opcji i jak to wygląda w praktyce? Wiadomo, że reklama to jedno, a życie to drugie :)
Nie udzielam odpowiedzi na PW.
Odpowiedz
#2
To jest jakiś nowy Vegas czy plugin, darmowy czy luksus za 200$?
Odpowiedz
#3
To jest nowy vegas. Możesz zobaczyć kilka tematów w dół.
Odpowiedz
#4
Stabilizacja obrazu (swoją drogą - absolutnie nic nowego i nie trzeba mieć tej wersji Sony Vegas żeby to zrobić - ja testowałem tę funkcję dawno temu w After Effects - przy pomocy plugina) powoduje uboczny efekt jakim jest powiększenie wideo i tym samym obcięcie jego części. Utrata jakości jest niestety znaczna, a efekt nie zawsze taki jaki byśmy chcieli uzyskać.
Lepiej pilnować stabilności podczas kręcenia materiału ; ).
Odpowiedz
#5
Stary sorry ale daruj sobie takie mądrości, stabilizacja obrazu jest od dawna w wielu programach "dawno temu", do Vegasa też o ile pamiętam była jakaś wtyczka. Tylko, że nie wiem jak Ty, ale ja kupuję programy i nie będę wydawał paru tysięcy złotych na AAE po to, żeby mieć stabilizację. Ale teraz pojawiło się to "firmowo" w Vegasie, "za darmo". A stabilizuje się czasem nawet zdjęcia kręcone nieruchomą kamerą ze solidnego statywu.
Odpowiedz
#6
jojok21 mam takie małe pytanie - jak utrzymać stabilny obraz przy filmowaniu samolotów lustrzanką z teleobiektywem o max ogniskowej 1000mm? A w vegasie ta funkcja jest na tyle przydatna, że nie trzeba uruchamiać dodatkowych programów i tracić miejsce na dysku, by wystabilizować obraz.
Odpowiedz
#7
Ja nie twierdzę, że to źle, że Vegas ma wbudowaną taką funkcję.
Po prostu stwierdzam, że to nic nowego i rewolucyjnego, a efekty mogą być najróżniejsze. Dobre i fatalne. Wszystko zależy od tego jak bardzo ujęcie jest roztrzęsione. Im bardziej, tym więcej obrazu stracimy aby takie ujęcie ustabilizować - przypominam tylko wszystkim, że cudów nie ma i nie zastąpi to filmowania przy użyciu urządzeń stabilizujących.
"A stabilizuje się czasem nawet zdjęcia kręcone nieruchomą kamerą ze solidnego statywu."
Nie widzę logiki w tym postępowaniu, jeżeli statyw jest solidny i należycie ustawiony - ujęcie powinno być idealnie nieruchome.
Odpowiedz
#8
Należy pamiętać, że to jest w wersji Movie Studio, więc raczej skierowane dla ludzie, którzy sobie coś tam kręcą w domu kamerką czy na wakacjach. Więc im się to przyda. Przy normalnych produkcjach przecież nie dopuszcza się do tego, aby kamera "drgała" podczas kręcenia sceny.
Nie udzielam odpowiedzi na PW.
Odpowiedz
#9
(07-03-2010, 12:09)jojok21 napisał(a):  "A stabilizuje się czasem nawet zdjęcia kręcone nieruchomą kamerą ze solidnego statywu."
Nie widzę logiki w tym postępowaniu, jeżeli statyw jest solidny i należycie ustawiony - ujęcie powinno być idealnie nieruchome.
No bo widzisz stary, starasz się nas oświęcić jakimiś mądrościami Salomona, a w sumie średnio znasz temat. Świat filmu to nie tylko Yutube i plazma i nawet wypasiona kamerka HD. Szczególnie przy efektach specjalnych jest to ważne. Obojętnie jak solidny masz statyw, jakieś drgania powstają. To to teraz przelicz sobie jak bedzie wygladać drganie 2-3 pikselowe wywołane np. przejeżdżającym samochodem, podmuchem wiatru itd. na ekranie 10x16 m oddalony o np. 20 metrów. Kątowo to już jest spory kawałek który widać.
Można to zobaczyć dosyć dobrze na dowolnym starszym filmie, w momencie wyświetlania napisów.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#10
Kolego Efix, znam temat na tyle dobrze żeby się o nim wypowiadać.

Jak wspomniał tomislater wersja Movie Studio jest kierowana raczej dla ludzi nie zajmujących się filmowaniem na serio. Oni nie będą stabilizować drgań 2-3 pikselowych, bo ich:

a) nie zauważą
b) nie będą czuli potrzeby poprawy tak mało widocznej niestabilności.

Tu chodzi głównie o stabilizację ujęć kręconych z ręki.

Dragania powstające przy podmuchach wiatru i przejeżdżającym samochodzie - tego wszystkiego da się uniknąć podczas kręcenia ujęcia. Nikt nie korzysta z tego typu urządzeń w postprodukcji, bo ujęcia maja być ustabilizowane idealnie bez użycia jakichkolwiek programów, pluginów itp.

Przy scenach wymagających idealnej stabilizacji (efekty specjalne) korzysta się z zaawansowanych, zdalnie sterowanych systemów takich jak np. Milo.

Sugeruje zakończyć dyskusję - tomislater zadał w pierwszym poście pytanie jak to wygląda w praktyce - i odpowiedziałem mu - nie zbaczajmy z tematu.

Wygląda to tak, że efekt jest różny - od kiepskiego do dobrego, przy czym im bardziej roztrzęsione jest ujęcie tym więcej obrazu stracimy aby stabilizacja była widoczna. Coś za coś, jeżeli więc mamy zamiar używać tej funkcji warto nagrywać w najlepszej dostępnej jakości i rozdzielczości, aby jakość po powiększeniu nie straszyła ;).
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości