Yes, yesy yes! Chwalę się!
#11
Tak, czasem płaci się 100 euro za samą satysfakcję ;) a prestiż czasem jest bezcenny. Czy to pomaga u ewentualnego pracodawcy? Myślę, że w Polsce to akurat pracodawcy mają to w nosie, liczy się tak jak to napisał Tomek, portfolio.
Niektórzy wydają pieniądze by np. skoczyć na bungie albo stoczyć się w wielkiej plastikowej piłce z górki... Albo idą do b...lu.
Odpowiedz
#12
400 złotych za podejście do egzaminu, wow. Drogo. Ale to względne jest. Ludzie nie takie kwoty w studia pakują by mieć ich zdaniem, większe szanse na pracę. Portoflio gra zawsze pierwsze skrzypce niż jakiś tam certyfikat. Zresztą założę się, że pracodawcy w tej branży moga nawet w ogóle nie wiedzieć o czymś takim jak egzamin SCVU. ALe tak czy siak, warto to mieć. Sam bym chciał mieć w końcu "jakiś znaczek" czy to na płaszczyźnie tej czy innej, ale człowiek z każdym dniem uświadamia sobie jak mało wie i jak wiele jeszcze musi się nauczyć. Efixowi gratuluję, należało mu się. W zasadzie to on napędza to forum w większości.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#13
400 to nic patrząc na 4000 które trzeba zainwestować np. na certyfikat SAP i paradoksalnie dzisiaj jeden taki certyfikat niewiele pomaga przy rozmowach kwalifikacyjnych, chyba, że u pośredników. Jeszcze nie widziałem kogokolwiek kto by szukał montażysty vegasowego, ale kto wie, może Maciej robiąc ten mały kroczek a za jakiś czas następny(np. jako ekspert), będzie mógł rozkręcić w Polsce oficjalny biznes konsultacyjny czy organizować szkolenia, które będą wspierane przez SONY.
Tak czy inaczej gratuluję sukcesu :)
[Obrazek: i15.jpg]
Odpowiedz
#14
Eeee mam kumpla SAPowca i nie narzeka :) Ale prawda jest też taka, że on pracował (bo już jest "na swoim") w niemieckiej firmie. W Polsce jak ktoś chce robić certyfikaty, to całkiem dobre są (w duzych korporacjach...) certyfikaty z administracji serwerami, bazami danych itd. i to te raczej z wyższej półki, np. Oracle itd.
Ogólnie nikt nie patrzy jakie masz papiery, chyba, że dany papier jest wymagany prawem.
Co do studiów - w wielu instytucjach nie jest istotne jakie masz stadia, ważne, że masz...
Co do mnie - zrobiłem to dla siebie, tak trochę dla sprawdzenia, trochę z próżności. Oczywiście nie mam nic przeciwko temu, by kiedyś to się zwróciło, ale jeśli chodzi o Polskę to jakoś słabo w to wierzę... :)
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości