Stabilizator Movi
#11
Panowie... Jeszcze jest coś takiego, jak "wypożyczalnia sprzętu".
Ostatnio np. miałem DollyCranne, który był mi potrzebny. Wiadomo - najłatwiej wyskoczyć z kasy i się sprzętem obstawić. Tylko po co?
Odpowiedz
#12
Większość ludzi którzy nie planują otworzyć wytwórni filmowej a robią coś na serio podnajmuje sprzęt. I często z obsługą. Ale póki co obracamy się w światku made in China i ogrodowego hallogenu. Zresztą... żeby chociaż tak...

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#13
No dobrze... Wszystko się rozchodzi o kasę. Ja wiem, że w przypadku firm, które są długo na rynku i już coś sobie zarobiły to sprawa wygląda inaczej (jest to inwestycja). Więc ich stać na to by sobie 4 razy coś wypożyczył by szlifować na tym umiejętności a za 5-tym razem wypożyczyć do komercyjnej fuchy.

Bo co mi po tym, że sobie raz wypożyczę prześwietny sprzęt na jakąś ustawkę, skoro... nie będę nawet potrafił go obsługiwać!

Już byłem świadkiem pracy na pewnych lampach, które miały tyle przycisków, że metodą porób i błędów dochodziło się do uzyskania zamierzonej przez nas czynności. Uważacie, że jest na to czas na ustawce? By dopiero uczyć się sprzętu?

Dlatego ja wolę iść w zakup dla siebie. I potem mieć na stałe. Ewentualnie wypożyczać zarobkowo innym. Wtedy sprzęt opanujesz. A sprzęt tanieje.

Także reasumując, zależy to od podstawowych czynników. Rozumiem tych co wypożyczają i rozumiem tych co wolą nabyć dla siebie. Jeden jest w pierwszej grupie i mu dobrze, a drugi w drugiej i też nie płacze nad rozlanym mlekiem.
Odpowiedz
#14
W większości poważnej pracy nie interesuje Cię obsługa bo dostajesz sprzęt z obsługą i/lub zatrudniasz fachowców. Ty jako twórca możesz sobie zażyczyć jaśniej, ciemniej , tu i tu chcesz mieć takie a nie inne światło. Oczywiście dobrze jak znasz choć trochę temat. Ale jakie przełączniki ustawić od tego jest obsługa. Tak to mniej więcej wygląda na "prawdziwym" planie. Nie tykasz nie swojego.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#15
Tak, ale na prawdziwym, profesjonalnym. Gdzie jest i catering by ta "obsługa" miała co jeść. Niestety w naszych realiach niskobudżetówek, kina offowego i tworzenia w gruncie rzeczy "dla zabawy", nie jest to osiągalne. Dlatego trzeba być we wszystkim samoukiem.

I naprawdę, najlepiej jest mieć pojęcie o wszystkim czego dotyczy film. Dźwięku, zdjęciach, montażu itd.
To bardzo pomaga. Tak naprawdę każdy kto robi zdjęcia i montuje ma najlepsze predyspozycje na reżysera. Ale nie na odwrót.

PS
efix się obudził, siedzi w pracy i hurtowo odpowiada na posty :)
Odpowiedz
#16
Akurat jem śniadanie i mam chwilę :)

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#17
Może się komuś przyda, nie wiem czy ktoś tu już o tym pisał, rzecz prosta jak konstrukcja cepa. Do wykorzystania w jakiejś domowej produkcji. Nie jest to jakaś super stabilizacja, ale ją znacząco poprawia.
Bierzemy kawałek sznurka, jeden koniec przywiązujemy do kamery, drugi np. do paska przy spodniach, napinamy i jedziemy. Przy chodzeniu krok widać, ale już tak nie trzęsie. Natomiast ujęcia z miejsca, w koło własnej osi, zbliżenia, prawie jak ze statywu.
Miałem sprawdzić jak by to wyglądało w przypadku użycia gumy np. takiej jak w expanderze, albo jakiejś takiej żeby się w niewielkim stopniu rozciągała, ale akurat nie miałem pod ręką, a wydaje mi się że też mogło by zadziałać
Odpowiedz
#18
Zgadza się, prosty patent a pomaga. Czasem takiego czegoś używam do foto, z kamera nie próbowałem. To baaaardzo stary pomysł, z tym, że nie przywiązuje się do paska a robi takie "strzemiono" ze sznurka i przydeptuje nogą.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#19
O tym sposobie napisałem, tylko ja go troszeczkę zmodernizowałem jeżeli można tak powiedzieć, przywiązując do paska masz możliwość zrobienia paru kroków z kamerą, zawsze to lepiej niż iść z nagrywającą kamerą w ręku. Jeżeli komuś bardzo zależy na stabilizacji za 1 zł to można to zmodernizować na maxa. Przywiązując kamerę sznurkiem po obu stronach paska, a nawet ;)))) idąc na całość można przykręcić do stopki kamery prostokątną blaszkę z wywierconymi na rogach otworami i zastosować cztery sznurki, tylko trzeba uważać przy napinaniu bo można sobie szlufki pourywać ;))))))))))))))))
Odpowiedz
#20
Gorzej, bo jak nagle będzie chciał mocno w górę pociągnąć to można sobie krzywdę zrobić :) :) :)

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz



   


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak wyważa się stabilizator? Bunch 8 4,780 07-01-2012, 2:25
Ostatni post: Bunch

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości