Spolszcznie ;) oraz inne pytanie
#21
A tak może odrobinkę meliski albo coś w ten deseń? Powietrza upuścić? Normalnie aż się przelekłem tym tonem, a po kolacji to pewnie zemdleję.

1. Wielkie litery drażnią, ponieważ mówimy o polskiej wersji językowe. Oprócz tłumaczenia słów oznacza to także zgodność z regułami naszego języka. Nie ma uzasadnia na stosowanie takiej pisowni w tym wypadku.
2. Ma znaczenie czy to wersja a, z, pro czy nie pro. To jest dosyć brutalna ingerencja w pliki binarne, co innego, gdyby był osobny plik z np. XMLowy z localami, co zresztą dobrze by wpłynęło na samego Vegasa - zamiast na sztywno wpisywać 5 wersji językowych, można by wstawić uniwersalne znaczniki podmieniane wedle życzenia nawet na Suahaili.
3. I tak jest to pogwałcenie licencji, ale oczywiście - jako sztuka dla sztuki może być.
4. Polonizacja Cinescore jest bez sensu, ponieważ Sony zaprzestało już sprzedaży tego produktu i raczej się już nie pojawi. Jedynie niedobitka można czasem z magazynów kupić. Oficjalnie ten soft już nie istnieje.

Nie rozumiem o co krzyk - też się kiedyś cieszyłem, że łoł, wziąłem edytor resourców i podmieniłem File na Plik. Czad! Jestem cool! Ale to jest tzw. klamizera. Marnowanie pracy. Dogadać się NAJPIERW z Sony, może i zrobić jakąś próbką, czemu nie. Ale taka robota na siłę to zła robota. Ludzie którzy to ściągną i zainstalują (a mają legale) z Twojej winy tracą support - zarówno firmowy jak i zleją ich na forach. Będą mieli problemy z tutorialami. Trzeba myśleć troszkę dalej.
Nawet nie będziesz mógł tego legalnie na sieci położyć, żeby ludzie sobie ściągnęli spolszczoną wersję. Można zrobić patcher, owszem. Tylko weźmiesz za to odpowiedzialność? Zarówno za działanie patchera jako programu (pliku wykonywalnego) jak i zmiany przez niego wprowadzane? Za ewentualne szkody bo Ci się np. wirus doczepił do pliku? Będziesz otem udowadniał, że nie jesteś wielbłądem?
No chyba, że po prostu chcesz się pochwalić, że potrafisz podmienić napis w programie. Tak, wyszło bardzo ładnie, zgrabne tłumaczenie, ładnie zrobione (przy okazji ciekawe jak w menu wygląda Video Bus Envelope).
Ot taka potrzeba ekspozycji społecznej.
W dalszym ciągu uważam, że jest to szkodliwe, i jeśli tłumaczyć to owszem, ale tylko help, podręcznik i quick start guide.
Odpowiedz
#22
Szanowny Panie
Nie wiem ile Pan ma lat,nie wiem czym się Pan zajmuje.
Po co mi to?
Sądząc z klimatu i intencji Pana wypowiedzi,nie zrozumie Pan tego.
Chciałem zrobić ludziom frajdę, udostępniając za darmo ,wysiłek kilku m-cy pracy.Pan zastanawia się nad sprawami,które mi uświadamiają,że choć tyle lat żyję,to nadal jestem głupi ,że aż przykro.
Głupi jestem dlatego,że naiwny.
Ci ,którym te spolszczenia mogły pomóc,niech mają pretensje do Pana.
Pańska postawa,by nie robiąc nic krytykować innych to znany numer.
I ten dowcip z kropelkami.Nie zniżę się do tego poziomu.
Mimo wszystko życzę, by Pan nabrał wiary w ludzi, w ich szczere intencje.
Amen.
Zabieram do grobu przedmiotowe spolszczenia, a również Edius 5,Procoder 3,Magix w różnych wersjach,Adobe Elements.
Niech pozostali Userzy z tego Forum (których przepraszam)wiedzą co Panu i podobnym zawdzięczają.
Cytując Klasyka-Nie Idźmy Tą Drogą.
Naprawdę Amen.
Odpowiedz
#23
Matko jedyna, normalnie doprowadziłem kogoś do grobu. Ale zostawisz jakiś list pożegnalny albo co? Jakiś poemat? Sonecik chociaż? Tylko wiesz, w tym samym stylu, poślę na Joemonstera. Minimum 80% patosu.

Teraz serio. Daruj sobie "szanownego pana". Widzę, że nie rozumiesz. Jestem - jak wielu wielu innych - przeciwny spolszczaniu niektórych aplikacji ponieważ w dłuższej perspektywie ponieważ jest to SZKODLIWE dla użytkowników. Czy to na prawdę do Ciebie nie dochodzi???
Spolszczać - jeśli to koniecznie - owszem, ale w porozumieniu z producentem. W wielu wypadkach są bardzo otwarci. Polska jest cały czas traktowana jako kraj piracki. Jak myślisz, jak tego typu lokalizacja produktu wygląda w oczach producenta (od dystrybutora zwykle nic nie zależy)? Wygląda to tak - "jest jakiś kraj w Europie, ten od Wałęsy i Kaczyńskiego co zginął w tej znanej katastrofie, gdzie jakiś koleś łamie masowo nasze licencje grzebiąc w och kodzie, a potem te nasze aplikacje udostępnia ludziom za darmo żeby mieli frajdę. Zalecamy zaprzestania supportu dla tego rynku, odsyłanie do sprzedawcy i lokalne fora".
Jeszcze raz mówię - spolszczenie to nie tylko podmiana paru napisów. To spolszczenie całego systemu - wszystkich bibliotek, helpów, manuali, korekta tej pracy pod względem językowym i formalnym. załatwienie polskojęzycznego supportu!.
Co z tego, że będzie spolonizowany np. formularz kontaktowy, skoro z drugiej strony odbiorca nie zrozumie o co chodzi i odpowiedź dostaniesz z dużym opóźnieniem albo z komunikatem "My nie mowic po Polska, prosze przyslac w jezyk angielski".
Często to poważna zmiana w kodzie, związane z obsługą np. Unicode.
Odpowiedzialność - o to mi chodzi. Taką robotą można na prawdę zrobić polskim userom niedźwiedzią przysługę. Już pomijam, że choćby na tym forum optymistycznie patrząc na ponad 1000 userów tego forum legalną wersję ma jak sądzę nie więcej niż 50 osób. Licząc Pro i Studio. Podejrzewam, że dotycz to też Ediusa, Procodera i wieli innych aplikacji.

Wierzę w ludzi, gdybym nie wierzył nie prowadził od 10 lat forum i strony. Wielu z nich "wychowanych" (to nie moje słowa) na mojej złośliwości i krytyce dziś kręci filmy, mają się bardzo dobrze, ze większością mam kontakt i jakoś nikt nie podsyła mi kopert z wąglikiem. Na prawdę - jak nie rozumiesz moich intencji, niezależnie od tego, czy masz lat 16 czy 50 - to chociaż daruj sobie pisanie takich tekstów zaczynających się jak skarga do wójta.

Zrobiłeś dużo pracy - szkoda jej. Zgłoś się za pośrednictwem Tomka do Sony Creative Software, przedstaw konkretną propozycję, plan pracy. Jeśli czujesz się "za słaby" do rozmów z Sony, zgłoś się do KSK do Katowic. Oni wydali QuickStart, są oficjalnym dystrybutorem, może to będzie propozycja. I wtedy na prawdę wszystkim zrobisz frajdę. Nie tylko fanom Rapidshare i chomikuj.pl

Czy teraz zrozumiale się wyraziłem?
Odpowiedz
#24
(05-22-2010, 11:03)efix napisał(a):  Matko jedyna, normalnie doprowadziłem kogoś do grobu. Ale zostawisz jakiś list pożegnalny albo co? Jakiś poemat? Sonecik chociaż? Tylko wiesz, w tym samym stylu, poślę na Joemonstera. Minimum 80% patosu.

Też czytam JoeMonstera :D btw. co do spolszczenia i tak aktualnie nie potrzebuje bo uczę się z tutków jeszcze ;) a angielski znam wystarczająco dobrze aby sobie dać rade ;)

Pozdrawiam
Odpowiedz
#25
Koledzy, jeśli można - chciałbym umieścić tu parę zdań od siebie...

DORA2010 - gratuluję pomysłu i wytrwałości.

Jeśli potencjalny użytkownik SV będzie zainteresowany polonizacją, to z całą pewnością wybierze Twoją wersję programu - zarówno przeedytowane binarki, jak i ewentualne patche do programu, na wzór użytkowników w krajach rosyjskojęzycznych. W ten sposób z Tego Forum zniknie 75% zapytań w stylu "jak stopniowo zmienić głośność". Jednakże wielu użytkowników posiadających legalne oprogramowanie nie zdecyduje się na taki krok z powodów, o których pisał EFIX.

Program w polskiej wersji językowej oczywiście może ułatwić pracę początkującemu, ale z całą pewnością utrudni wymianę doświadczeń i edukowanie się na pracy bardziej doświadczonych. Powód oczywisty - brak kompatybilności informacji. Dwie osoby mówiące o tym samym używałyby całkowicie odmiennej terminologii! Do tego jeszcze każdy upgrade programu automatycznie usunie spolszczone pliki... Zobacz, wyszła już wersja SV9e... Również w sytuacji wymagającej skorzystania z supportu SONY nie wyobrażam sobie pytania zadanego w oparciu o ręcznie spolonizowaną wersję programu. Dlatego popieram stanowisko EFIX-a, że polonizacja SV powinna być dokonywana w uzgodnieniu z producentem. Najważniejszą kwestią w tym przypadku jest to, że jeśli z woli producenta pojawi się kolejna wersja programu (np. SV10) w wersji polskiej, to wielu "wyznawców" automatycznie "przeflaguje się" z wersji EN na PL, zachowując pełnię praw wynikających z licencji. Inna sprawa - gdyby SONY zdecydowało się na lokowanie komunikatów w zewnętrznym pliku LNG lub XML, to sam program (i cała rodzina pochodnych) wyprzedziłby znacząco konkurencyjne produkty w kategorii popularności! Efekt? Prawdopodobnie niższa cena z gwarancją wyższych zysków.

DORA2010, mimo wszystko nie rezygnuj ze swojej pracy... To fajna rzecz! Trochę się ociera o hacking, ale od takich właśnie umiejętności rozpoczynały się kariery wielu błyskotliwych programistów! Ale czasami sprawdź, czy program nie ma oficjalnej wersji polskiej (np. Magix). I te duże litery... kłują... ech!
Odpowiedz
#26
(05-28-2010, 21:54)palnick napisał(a):  .... W ten sposób z Tego Forum zniknie 75% zapytań w stylu "jak stopniowo zmienić głośność". Jednakże wielu użytkowników posiadających legalne oprogramowanie nie zdecyduje się na taki krok z powodów, o których pisał EFIX.

Nie żebym się przekomarzał, ale wspominając zajęcia na studiach z AutoCada dostrzegłem iż mimo polskiej wersji programu, jakieś 3/4 grupy miało problemy z uzyskaniem rezultatów jakie były celem ćwiczenia. Problemem pytających jest nie tylko język angielski, ale brak podstawowej znajomości terminologii branży filmowej i innych pojęć związanych (w przypadku Vegasa) z obróbką obrazu i dźwięku, które montażysta powinien znać. Przecież jakby wiedział, że jest coś takiego jak np. obwiednia głośności, to by wziął słownik, przetłumaczył i w pomocy znalazł to co chciał.
Tak się zastanawiam, czy dobrym rozwiązaniem nie byłoby stworzenie słownika kojarzącego laickie wyrażenia z branżowymi, choć to nie byłoby łatwe, ponieważ kreatywność ludzi nie znających terminologii nie ma granic.
[Obrazek: i15.jpg]
Odpowiedz
#27
Uzbierało mi się trochę zaległości w tym temacie, ale dzięki temu przeczytałem całą dyskusję "na raz".
@Dora2010 - dużo fajnej pracy, widać na tych skrawkach prezentacji w paru miejscach pomysłowość, ale jak już parę osób powiedziało, jest to praca zmarnowana. Pamiętam, jak zaczynałem swoją przygodę z PS (wersja w pełni spolszczona) i 95% dostępnych tutoriali była z wersji angielskich. Wytrzymałem tydzień i wyrzuciłem spolszczenie. W tego typu programach (nie oszukujmy się - niszowych) lokalizacja blokuje w dużym stopniu rozwój użytkowników, przez niemożliwość wymiany doświadczeń z innymi użytkownikami (vide palnick).
Jeszcze jedna uwaga. Rozumiem, Że Lubisz Wielkie Litery. Zauważ jednak, że poprzednie zdanie jest:
a) napisane niezgodnie z normami języka polskiego;
b) zalatuje trochę gimnazjalnymi wygibasami z shiftem;
c) wygląda źle pod względem wizualnym - źle się je czyta.
Podsumowując. Włożyłeś w to tłumaczenie wiele wysiłku i serca, jednak popełniłeś kilka błędów. Wielkie litery można poprawić (lub nie), ale podstawowego błędu już nie. Wziąłeś na warsztat niewłaściwy typ programu i zacząłeś pracę nad nim niejako od końca. Mam za sobą też kilka podobnych projektów, które wymagały ode mnie wiele pracy, ale efektów wiele nie przyniosły. Jedynym i bezcennym efektem było poszerzenie mojej wiedzy, więc jeśli pod takim kątem rozpatrywać Twoją polonizację - zapewne warto było.
Nie rozumiem więc Twojego unoszenia się na krytykę, która w moim odczuciu była dość wyważona. To naturalny oddźwięk dla każdej pracy. Pozdrawiam.
[edit] Jeszcze jedna rzecz. Pytania "jak zrobić..." nie znikną, choćby z tego powodu, że młodzi użytkownicy nie znają podstaw systemu. Menu, rozkład opcji, narzędzi jest w dużej mierze ujednolicony dla programów i opiera się na założeniach okienek od Billa. Skoro nie potrafię znaleźć w takim miejscu narzędzia X, to nie znajdę go również w wersji PL.
Odpowiedz
#28
Już myślałem, że wychodzę na totalnego oszołoma, a tu jednak nie do końca. Martwię się trochę brakiem głosu obrażonego kolegi, może nie żartował z tym grobem :)
Dobra, już serio - przyglądałem się Vegasowi - niestety pod kątem ewentualnego spolszczania jest napisany tak sobie. Mimo iż to już wersja 9, nie potrafię zrozumieć, dlaczego ten soft nie ma "lokali" - jak mu pogrzebiecie w środku, zauważycie, że jakiś przychlast wpakował zarówno wersje angielską, niemiecką, francuską itd. Żywcem, zamiast zmiennych i pliku językowego. To jest pikuś w sumie, aczkolwiek bezsensownie zwiększa wielkość pliku, komplikuje wiele rzeczy. Ale przy okazji innego postu Buncha, że mu ProType Titler dziwnie działa wyszedł kolejny "babol" - polskie napisy w menu to jedno, spolszczenie to też możliwość swobodnego używania polskich czcionek i polskiego układu klawiatury.
Pamiętam jak tego typu jazdy zaczęły się, gdy ba polski rynek zaczęły trafiać programy DTP - owszem, po polsku. Tylko np. zapomnijcie o polskim słowniku ortograficznym, polskim dzieleniu wyrazów itd. Niby program był, ale tak nie do końca w pełni spolszczony. Swoją drogą fajnie by było, gdyby WSZYSTKIE pluginy trzymały się jednego standardu...
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości