Problem z dyskiem jeżący włos na głowie
#61
Mialem nie pisac w tym temacie, ale mam nadzieje ze teraz sie sprawa zrobi jeszcze jasniejsza. Przede wszystkim nie unosze sie ani nie obrazam, a jesli odczucia sa takie to przepraszam. Szanuje kazdy komentarz i kazda opinie bez wzgledu czy jest ona mila czy obrazliwa. Na tym polega dyskusja.
Mateuszszar mojego kompa nie porownujmy do tych co mam z nimi stycznosc, wystarczy powiedziec ze mam wlaczone wszystkie bajery i aktualizacje i spooory zapas energi jeszcze zostaje. Jednak w laptopie juz nie. Tam aktualizacje sa wylaczone. I tu przyklad, po reinstalacji Visty (wogole co za koszmar) wszystko jest ok, dopoki - wlasnie nie sciagna sie pierwsze aktualizacje. Mozecie mowic co chcecie, ale jak juz sobie posciagal co chcial w zasadzie trzeba bylo wrocic do instalacji systemu od nowa. Samo uruchomienie systemu trwa prawie 4x dluzej. Temat pozostawiam bo bedziemy sobie udowadniac, a kazdy z nas ma inna praktyke i inne sposoby. A takze inaczej musi sobie radzic z klientami.
efix - kazdy z nas jest w pewnym stopniu "hydraulikiem zlota raczka" i to oczywiscie zalezy od punktu widzenia. Dla jednych jestes PRO dla innych tylko tym "hydraulikiem" Ty tak widzisz, ale zapewniam cie gdybys mial zyc z wlasnej firmy zmienilby sie w tego "hydraulika" sam. Bo inaczej bys sprawy rozwiazywal. No ale ... O plytach, no coz mozna sobie zaplacic 12 dolcow lub skopiowac. Wychodzi prawie na jedno. Zapewne mi napiszesz ze nie, ale to juz sa wlasnie te nasze roznice.
Kolejna sprawa jaka poruszyles z czym sie zgodze bo masz racje o niekumatych klientach. Opcja o wykonaniu obrazu calego systemu ma sens. Jesli sa to klienci " na awarie" to kto mi zaplaci za przygotowanie kompa, co wiecej jak juz wczesniej wspomnialem komputery sa tak stare ze nawet wygospodarowac te 5-8Gb na partycje na obraz jest ciezko, bo dyski maja po 30-40GB. Tutaj nie ma takich maniakow, ludzie kupuja kompa i jada na nim 10 lat, a proba namowienia kogo kolwiek na modernizacje to rzecz prawie nie osigalna. Poza tym kto zaplaci za przygotowanie kompa, skoro i tak ten klient, nawet jak mu wytlumaczysz co i jak, to ci odpowie ... "a bedziemy sie martwic jak przyjdzie czas".
mateuszszar teraz cyt "(np autoryzowane serwisy samochodowe, gdzie nie opłaca się często naprawianie poszczególnych usterek, tylko wymienia się całe moduły... tak taniej ze względu na roboczogodzinę)." jak przyjechalem do hiszpanii pierwsza moja praca byla w ASO Citroena - tak dokladnie. Drobne wyjasnienie do tywojej wypowiedzi. Otoz ASO to nie Pan Zdisiu i niestety pewne normy ma ASO a zupelnie inne Pan Zdzisiu.
1. Pan Zdzisiu idzie do sklepu gdzie ma mozliwosc kupienia podroby i np w module zaplonu wymiany np kabelka. ASO nie moze isc do sklepu tylko musi zamowic czesc oryginalna. Czesto wiaze sie z tym ze ta czesc idzie w parze z calym modulem. Pan Zdzisiu wezmie scyzoryk i bedzie tak dlugo skubac az kabelek wyjdzie. bedzie skubac 4 godziny. W ASO nie mozesz zaplacic za 4 godziny naprawy bo wyjdzie za naprawa jest drozsza niz nowy modul. Pan Zdizisu zasadzi kabelek podrobe, ktory pochodzi z no-name i posiada parametry no-name. Efekt. Po wymianie w ASO, gwarancja na calosc i gwarancja urzytego materialu zgodnego z zaleceniami. Element wytrzyma swoj czas tak jak powienien. Pan Zdzisiu narobi sie , wezmie pare groszy i jest szczesliwy , Ty rowniez, ale ... No i tutaj historia z wlasnego garazu. Czestotliwosc wymian poszcegolnych czesci zwieksza ci sie x3 a co za tym idzie koszt pozornie masz x3.
Zreszta to dluuugi temat. A zeby bylo jasno - nie jestem zwolennikiem ASO i to co napisalem prosze nie traktowac jako polecanie ASO. W kazdym ASO pracuja ludzie - a to niestey najwiekszy problem ...
Odpowiedz
#62
Co do ASO - tak właśnie wiem, dlatego tak napisałem. Jak świadczysz takie usługi odpłatnie - to się zgadza (koszty)... Serwis nie będzie się rypał, bo w tym czasie obsłuży kilka samochodów.

Co do Visty - również masz rację. Ja dokładnie nie znam tego systemu, bo miałem zaledwie pół roku, później przesiadłem się na Win7 beta, która chodziła o niebo lepiej od Visty.
Faktem jest również, że aby system śmigał, trzeba przy nim zrobić. I to regularnie. Praktycznie po każdej aktualizacji czyszczę rejestr, a co kilka - defragmentuję. Do tego ręczne wyłączanie różnych procesów, które dla mnie są zbędne itd.. zresztą wiesz lepiej, nie będę wiec pisał ;)

A co do pierwszego akapitu, to nikt tu się nie obraża. Podjęliśmy dyskusję, ponieważ każdy z nas ma jakieś swoje doświadczenia. Ja trochę przyczepiłem się do jednego zdania, a wychodzi na to, że zdanie mamy można powiedzieć takie samo... tylko sytuacje opisaliśmy (przyjęliśmy) różne.
Odpowiedz
#63
(05-06-2012, 23:47)anmedia napisał(a):  Po wymianie w ASO, gwarancja na calosc i gwarancja urzytego materialu zgodnego z zaleceniami. Element wytrzyma swoj czas tak jak powienien. Pan Zdzisiu narobi sie , wezmie pare groszy i jest szczesliwy , Ty rowniez, ale ... No i tutaj historia z wlasnego garazu. Czestotliwosc wymian poszcegolnych czesci zwieksza ci sie x3 a co za tym idzie koszt pozornie masz x3.
Jeśli chodzi o ASO, to prawie wszyscy wiedzą, że oryginalne części i tzw. podróby pochodzą najczęściej z tej samej fabryki i zmienia się tylko nalepka. A różnica w cenie, wiadomo.
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości