Problem z dyskiem jeżący włos na głowie
#51
Cytat:a ja ci podam wszystkie dane serwisowe niedostepne dla przecietnego urzytkownika
Taaaa, tajemnicze dane serwisowe niedostępne dla przeciętnych. Kiedyś, owszem, były sytuacje, gdzie pewne rzeczy były na serio niedostępne (z tej działki). W tej chwil zdobycie większości informacji, kodów serwisowych, manuali to naprawdę nie jest kosmiczny problem. Owszem, bywają pewne rzeczy, którymi się ludzie w życiu nie podzielą, ponieważ kary za ich wypłynięcie są obarczone takimi konsekwencjami prawnymi i finansowymi, że nikt tego nie puszcza w obieg. Ale akurat serwisówki różnej maści - jeżeli w jakiś sposób siedzisz w temacie, zdobędziesz informacje może nie w parę minut (choć i tak bywa...), ale w parę godzin lub dni. A jak nie siedzisz w temacie to nie powinieneś grzebać, i tyle :)
I jasne, że zwykle nie są publicznie podane na tacy, ale bez przesady, to nie informacje ze Strefy 51...
Cytat:U wszystkich moich klientow powylanczalem aktualizacje. Problem z wydajnoscia starego kompa.
W swojej niemal 25 letniej historii zabaw z kompem spotkałem 1 (słownie: jedną) aktualizację Windows, która totalnie ubiła system (ale nie na tyle by nie dała się odinstalować...) i parę bardzo szczególnych przypadków, gdzie trzeba było odinstalować patcha i zainstalować innego - ale informację na ten temat ZAWSZE znalazłem czy to na msdn, czy w innych specjalistycznych lub biuletynach. I policzenie takich przypadków jak sądzę starczyłyby mi dwie ręce. No jakby jeszcze dodać np. antywirusa, firewalla i może coś tam jeszcze, to jeszcze nogi.
Natomiast historii problemów tam, gdzie ludzie NIE łatali systemu, mam na pęczki.
I zapewniam Cię, że w swojej historii klientów miałem sporo, teraz pracuję w dziale IT gdzie obskakujemy prawie 900 userów i bez łatania w ogóle nie wyobrażam sobie funkcjonowania (z zastrzeżeniem, że w dużej sieci wygląda to troszkę inaczej niż u indywidualnych userów). Argument "starych komputerów które nie uciągną" też nie jest argumentem. Wiele bibliotek, często niedopracowanych w momencie wydania systemu zostaje zamienionych na zdecydowanie bardziej wydajne.
Podsumowując - w prawidłowo funkcjonującym, złożonym z dobrych części kompie, poprawnie skonfigurowanym i z użytkownikiem właściwie przeszkolonym (nigdy nie miałem kłopotów z userami, którzy przestrzegali udzielonych rad), nieinstalowanie aktualizacji przynosi dużo więcej szkody niż ew. korzyści (np. właśnie w przypadku "trefnej" łaty).

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#52
Cytat:A shoutbox nie działa na żadnej z przeglądarek, więc jestem w 100% pewien że jest to wina administratora
Skoro sprawdziłeś na różnych platformach, to być może tak jest. Cóż, jakby Ci to powiedzieć - zapracowałeś na to ciężko. Osobiście jestem zdania, że: a) należy Ci przywrócić dawne prawa, w każdym razie większość, ;) b) shoutbox to śmieć forumowy, z którego nie ma pożytku, więc jego brak nie ma żadnego wpływu.

Jedyną właściwą osobą która może to zrobić jest Tomislater, ew. Krasux. Pisz do nich na maila albo PW, a nie na SB czy na forum jak to robiłeś.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#53
Masz racje co do aktualizacji i ich koniecznosci. Jednak rozgranicz - ty masz w zasadzie firmy, u mnie to klienci u ktorych na kompie masz same mp3 i mase bzdur i dodatkow do IE. Praktycznie nic co byloby wazne, a pozatym wiele prawie 90% kompow to naprawde maszyny typu jakis pentium czy sempron z 256MB ramu z jednym avastem i to darmowym no i wszystko na XP. Kazda aktualizacja i doinstalowanie Service packa to spadek wydajnosci. Nie bede sie klucic bo nie w tym sens, ani pozostawac przy swoim. Kazdy klient inny i kazdy ma swoje wymagania. Sam piszesz Podsumowując - w prawidłowo funkcjonującym, złożonym z dobrych części kompie, poprawnie skonfigurowanym i z użytkownikiem właściwie przeszkolonym (nigdy nie miałem kłopotów z userami, którzy przestrzegali udzielonych rad) Tutaj jest ta roznica. Ja moge mowic i tlumaczyc a za tydzien wracamy do problemu. Uwiez mi jedyni klienci ktorych znam co maja w miary sensowny komputer z odpowiednio dobranymi komponentami to ci ktorym sam te komputery skladalem. Cala reszta to kompy z carrefoura albo mediony z mediamarktu, no i zdazaja sie "skladaki" ale nie wiele lepsze od tych wspomnianych.
Odpowiedz
#54
Cytat:Kazda aktualizacja i doinstalowanie Service packa to spadek wydajnosci.

Poproszę jakiś przykład poparty konkretnymi, silnymi argumentami a nie przekonaniem.

Oprócz komputerów firmowych przez lata pomagam - zwykle nieodpłatnie - ludziom którzy właśnie mają komputery z Tesco czy mediamarktu. Na Windows 95, 98, XP itd. Na każdym z nich mp3, filmiki, masa freeware z gazetek, "fajne programy" z netu, czasem jakiś warez.
Każdy z tych kompów można doprowadzić do dobrego stanu. Zasady współpracy z takimi osobami mam bardzo proste:
- legalny Windows (jeżeli jest pirat nie tykam kompa w ogóle), pracę zaczynam właśnie od instalacji łat systemowych,
- przeszkolenie użytkownika co ma robić, kiedy i jak a czego i dlaczego nie robić.

Ludzie przyjmują to co mówię, i nie wołają mnie po tygodniu czy dwóch. Oczywiście w pewnym momencie coś ich skusi i coś tam klikną czy ktoś im napsuje, ale w większości przypadków wracają po roku czy dwóch, "do kontroli". Mimo, że komputer się łata w międzyczasie automatycznie, jakoś nie miałem reklamacji i paniki, że im komputer zwalnia.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#55
Prosze bardzo. Czy zauwazyles roznice pomiedzy windowsem oryginalnym - ten co kupujesz np jako OEM a ten co masz zainstalowany przez producenta np w postaci kopi na ukrytej partycji? Ty z pewnoscia tak. Dla innych to to samo. A mianowice piewsze co robimy to wywalamy zbedne dodatki. Efekt mozliwosc uzyskania nawet do 20% szybkosci przy uruchamianiu systemu a zarazem i uruchamianiu programow. Problem jesli dostajesz winde np na kompach HP, Packard Bell czy Dell, gdzie winda jest tak zmodyfikowana ze wylaczenie wszystkich bajerow nie ma zadnego wplywu na wydajnosc. A wiec czy jest wlaczone czy nie dziala tak samo!! Wyjatek komputery Acera, gdzie jakos to dziala tak jak powinno.
Kolejny przyklad. Jeden z komputerow ktory dostalem wlasnie musialem cos zrobic aby nie uruchamial sie "godzinami". A u klienta poprostu SP3 na XP niechcial sie wogole zainstalowac. Powod byl juz tak zamulony ze poprostu w trakcie instalacji zawieszal sie. Po ogolnym czyszczeniu i doprowadzeniu do stanu ze dziala i zainstalowaniu SP3 okazalo sie ze komp uruchamial sie tak samo dlugo jak przed czyszczeniem. Wiec w tym przypadku jedyne sensowne rozwiazanie bylo wymiana pamieci.
Pamietaj mowimy o dwoch roznych rynkach. Ja wiem ze polacy maja to ze sluchaja i jesli ktos powie ze nie rob tego czy tamtego to sluchaja. Co innego w "innym swiecie" tu powiesz ze ma tak nie robic a i tak nie dociera.
A teraz jako ciekawostka. Zdajesz sobie sprawe z tego ze tutaj prawie wszyscy userzy ktorzy maja kompy "oryginalne" maja windy oryginaly. Sporadycznie spotykam osoby co maja pirata, ale za to w 90% firmach sa piraty. W jednej z firm w ktorej pracowalem na 8 kompach jakie mieli nie bylo zadnego programu oryginalnego :) !
(05-06-2012, 11:56)efix napisał(a):  Zasady współpracy z takimi osobami mam bardzo proste:
- legalny Windows (jeżeli jest pirat nie tykam kompa w ogóle),

A tak nawiasem mowiac to troche dziwne co piszesz. To jak juz oczekujesz oryginala, to powinienes sprawdzic czy wszystko co maja jest oryginal wlacznie z kopiami filmow i mp3. No chyba ze, winda oryginal a reszta piratas i to jest OK!
A ty masz wszystkie windowsy oryginaly? Jesli serwisujesz to malo prawdopodobne abys mial wszystkie oryginaly!
Odpowiedz
#56
Podane przykłady są totalnie bez związku z przedstawionym problemem. Czym innym jest powywalanie elementów "promocyjnych" i "ułatwień" producenta w firmowych kompach, a czym innym łaty systemowe i uaktualnienia Windows. Piszemy cały czas o uaktualnieniach!!!
Problem drugi - trudno mi się wypowiedzieć, na żadnym z komputerów mimo instalowania SP3 nie musiałem nic rozbudowywać. Jeżeli tak było, to gadasz jak nasi forumowicze, którzy zapuszczają Vegasa na gównianym sprzęcie i jęczą, że coś im się wali po czym wieszają psy na Vegasie. Po analizie okazuje się, że komputer zwyczajnie nie spełnia wymagań zalecanych (wymagania minimalne to pic na wodę...). Być może w tym przypadku było podobnie, jak pisałem w ciągu "życia" systemu biblioteki się zmieniają, dostają nowe funkcje itd. Ale NIGDY nie spotkałem się z tak drastycznym spadkiem wydajności dobrze sprawdzonego i "wyczyszczonego" kompa po instalacji poprawek.
Cytat:Co innego w "innym swiecie" tu powiesz ze ma tak nie robic a i tak nie dociera.
Owszem, nie zawsze jest tak słodko, ale ja mam na to bardzo prostą metodę. W związku z tym, że w 99% tego typu świadczę nieodpłatnie czy "za dobre ciastko", to zasada jest taka. Jeśli się nie dostosujesz do zaleceń i będziesz dalej robił to samo (patrz dalej), to albo więcej nie proś o pomoc, albo pomogę Ci owszem, ale tym razem będzie to kosztować *dziesiąt złotych za godzinę, a rozwiązanie problemu to parę godzin, szczególnie jak ktoś "coś złapie".
Cytat:A tak nawiasem mowiac to troche dziwne co piszesz. To jak juz oczekujesz oryginala, to powinienes sprawdzic czy wszystko co maja jest oryginal wlacznie z kopiami filmow i mp3. No chyba ze, winda oryginal a reszta piratas i to jest OK!
A ty masz wszystkie windowsy oryginaly? Jesli serwisujesz to malo prawdopodobne abys mial wszystkie oryginaly!

Nie jest moją rolą przeprowadzanie kontroli legalności oprogramowania. Nie jestem tu stroną umowy licencyjnej, oczywiście uświadamiam. Leje na to, czy ktoś ma pirackie mp3, filmy czy warez. Ale tu reguły są też proste. Jeżeli powodem "rozsypki" systemu czy załapania wirusa były np. zarażony crack, p2p warunkiem przystąpienia do pracy jest rozmowa z użytkownikiem. Godzi się na usunięcie niektórych rzeczy (czyli np. programów P2P, "ulepszaczy" i innych takich potencjalnie niebezpiecznych). Jeśli później sobie zainstaluje i coś ściągnie - to patrz punkt 1.
Większość osób z którymi rozmawiałem a) kupiło oryginalnego windowsa b) oryginalnego antywirusa c) oryginalnego officea i przestało gromadzić lewy soft "bo jest fajny". Ale trzeba im było tez pokazać alternatywę i udowodnić, że jest fajny.
Czy mam originalnego Windowsa? Owszem, na każdym z komputerów w domu mam oryginalnego Windowsa i Office, na "swoim" mam oryginalnego Corela, oprogramowanie SONY przeróżne, ba, mam nawet legalnego Total Commandera i płatną wtyczkę do Firefoxa :)
Jeżeli kogoś supportuje co jak mówiłęm robi prywatnie rzadko i niechętnie, to przecież nie swoim Windowsem. Mam oczywiście spreparowane nośniki np. zintegrowane z ServicePackami (tak! :) żeby nie tracić czasu na update z sieci. Ale oryginalny numer musi dać klient.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#57
(05-06-2012, 12:12)anmedia napisał(a):  A tak nawiasem mowiac to troche dziwne co piszesz. To jak juz oczekujesz oryginala, to powinienes sprawdzic czy wszystko co maja jest oryginal wlacznie z kopiami filmow i mp3. No chyba ze, winda oryginal a reszta piratas i to jest OK!
A ty masz wszystkie windowsy oryginaly? Jesli serwisujesz to malo prawdopodobne abys mial wszystkie oryginaly!

Jaki wpływ na działanie systemu mam oryginalność MP3 lub filmów? Oczekiwanie oryginalnego systemu w jakimś stopniu (dużym) gwarantuje poprawne działanie samego systemu.

Poza tym, nawet nie chce mi się tłumaczyć oczywistych oczywistości... Jeśli uważasz inaczej, Twoja sprawa. Pewnie też jesteś zwolennikiem przeinstalowywania systemu na czysto (format). Już jeden taki tu był na forum. Pozdrawiam w każdym razie, ale swoje rady zachowam dla siebie. Nikogo na siłę nie będę pzekonywał. W sumie każdy jest istotą rozumną, więc ma wybór. Jeśli dla Ciebie to jest lepsze rozwiązanie - ja nie mam nic na przeciw. Mnie to nie przeszkadza.
Odpowiedz
#58
mateuszar y efix w tym temacie ja napisze ostatniego posta bo widze nie rozumiemy sie. ALe odpowiem tak zaczynajac od legalnosci. Moje pytanie bylo do efixa dlatego ze logicznie i normalnie czlowiek ktory pracuje na wlasny garnuszek a nie na konto korporacji gdzie bardzo czesto nikt nie liczy sie z kosztami, nie moze sobie pozolic na zakup kazdego systemu operacyjnego tylko dlatego ze zajmuje sie serwisowaniem. Sam posiadam prawie wszystkie mozliwe kopie windowsow, ale bez seriali i w razie gdy juz jakis "mechanik" tak ponaprawia ze pozostawi klienta bez systemu, bo pokasuje go z dysku, wtedy pozostaje instalowac z "pirata" z odpowiednimi numerami ktore ma na naklejsce. Pod tym kontekstem powiedzialem o legalnosci. I nie mam zamiaru nikogo ani sprawdzac ani nikogo uczyc.
efix, ty robisz za darmo i - masz racje, kazdy kto wyslucha ze mas ie stosowac albo nie bedziesz robic, to tez bym Cie sluchal. Co innego jesli robisz to odplatnie, nie moge mowic nie rob tak cy siak, bo za jakis czas okaze sie ze strace wszystkich bo nie bede mial co robic. Mowimy o dwoch roznych sytuacjach. Moi klienci to w wiekszosci mlodziez ktora ma gdzies bezpieczenstwo i ciganie co sie da. Wiec trudno bym ja ich uswiadamial i tracil klienta. Ty masz staly etat i co miesiac wypalte, wiec mozesz sobie na to pozwolic. Ja nie.
Mateuszar, odpowiem teraz i Tobie, a skoro w temacie nie bede zabieac glosu, to sam sobie odpowiesz na zazut jaki mi postawiles. Czy jestem zwolennikiem formatu. Odpowiedz, mam to gdzies czy bede szukac usterki czy formatowac. Dlaczego? Zanim rozpoczniesz ajkakolwiek naprawe informujesz klienta o cenie. Zasada jest prosta przeinstalowanie systemu z instalacja driverow i konfiguracja to koszt zedu 70-90euro. Jesli przychodzisz i stwierdzasz ze np za naprawe typu usuniecie wirusa/wirusow to koszt od 50 do czasmi 200euro, wiekszosc wybiera to pierwsze. To nie ze jestem zwolennikiem, poprostu rynek sam wybiera co chce. Mialem kiedys klienta ktory mial tak zapuszczonego kompa , ze trzeba bylo siedziec kilka godzin przy naprawie koszt- sam sobie oblicz co bylo by bardziej odpowiendnie, ale klient chcial naprawiac, choc nie mial zadnych danych. Ot co kraj to obyczaj. Wiec nie mow czy jestem zwolennikiem.
Mysle ze jasniej wytlumaczyc nie moglem.
Co do aktualizacji. Kazdy z was wie jakie minimum potrzebuje windows na to by zadzialal. jesli nie pam,ietacie to tutaj info http://support.microsoft.com/kb/314865/pl Kazdy z Wasz rowniez wie za instalowanie patchow to nic innego jak naprawienie bledow w kodzie danego pliku czy programu. Wiekszosc z nich z reguly zawsze pracuje i nie jest dostepna z pozycji "task manager" A czesto bywa tak ze lata poprawiona przychodzi z wiekszymi bledami niz byly oryginal. Nie jestem programista ale jeden problem sam mialem co moze zrozumiec ten problem. Jak wczesniej rozmawilaismy z efixem na stronie mialem zainstalowany skrypt, ktory po wywolaniu na stronie zwikszalal zajetosc pamiecia z 30Mb na az 1700Mb. W efekcie okazalo sie blad byl na stronie w jednej linijce kodu - za duzo o jeden przecinek. Podobnie ma sie do aktualizacji
A komputery o ktorych ja mowie w wielu przypadkach te paramatery co sa wymagane przez windowsa sa o wiele nizsze.
Odpowiedz
#59
Cytat:nie moze sobie pozolic na zakup kazdego systemu operacyjnego tylko dlatego ze zajmuje sie serwisowaniem.
Z całym szacunkiem - skoro robisz to odpłatnie, to inwestujesz. I nie musisz mieć "wszystkich" systemów. A nawet jeśli chciałbyś mieć na wszelki wypadek win95, win 98, win 98SE, XP32 Pro i Home, XP64, Windows Vista i Windows 7, to możesz kupić choćby na ebay (ale o ile pamiętam Microsoft też oferuje przynajmniej nośniki - ale do nowszych systemów po 12 dolców). I w niczym nie narusza to licencji, możesz posiadać nośniki jakie tam chcesz. Jeżeli świadczysz te usługi legalnie, to nie widzę powodu by skontaktować się z MS i będziesz mógł ściągnąć ISO czego tam chcesz. O ile podchodzisz do swojej pracy profesjonalnie, a nie robisz jak "hydraulik złota rączka". A tak to trochę wygląda.
Czy formatować czy "leczyć" - to zależy oczywiście od konkretnego przypadku, zwykle lepiej leczyć, ale praktyka - przynajmniej moja - wskazuje, że usługa format + sterowniki to brak szacunku dla klienta. Klient zwykle jest niekumaty, Ty mu sformatujesz dysk, a nagle się okazuje, że nie spisał ustawień poczty, nie zgrał sobie czegoś tam itd. Bo nie miał pojęcia, co to format. potem sie okazuje ze nie ma przegąląrki plików jakiejś tam, jakiegoś odtwarzacza itp. i zaczyna się dłubanie.
Tak nawiasem mówiąc, jak masz tylu klientów na takie rzeczy, że jesteś w stanie się utrzymać z tego, to w życiu bym się nie bawił w instalacje z płytki tylko walił wstępnie skonfigurowany system z obrazu (a jak masz stałych klientów wrecz robił obrazy konkretnych kompów)

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#60
Jaki zarzut? Forma "pewnie..." jeszcze nie jest zarzutem a domysłem wynikającym z poprzednich wpisów. Ale to nie ważne. Zupełnie. Temat, wokół którego zrobiła się dyskusja, to: "aktualizacje windowsa - tak czy nie...".

Teraz rozumiem. Skoro robisz to zawodowo (odpłatnie), to zależy Ci na:
- szybkim załatwieniu sprawy (przede wszystkim);
- zarobku (no dziwne, żeby nie...);
- zadowoleniu klienta (jak się ma czysty system, to poniekąd fajnie, bo komputer szybko chodzi i jest git).

Podobnie robi wiele osób w innych dziedzinach (np autoryzowane serwisy samochodowe, gdzie nie opłaca się często naprawianie poszczególnych usterek, tylko wymienia się całe moduły... tak taniej ze względu na roboczogodzinę).

Ale ja nie mówię o takiej sytuacji. Tylko o prywatnej. Na przykład na Twoim komputerze. Też niczego nie uaktualniasz? Lecisz cały czas na starych driverach do kart? Kodekach? Pierwszej wersji Vegasa? (pierwszy build)? I oczywiście Windows 7 bez Service Pack'a...?
O to mi chodzi...

Więc jeszcze raz - nie ma się co unosić. Nikt Cię nie atakuje. Ale mam prawo nie zgodzić się z Tobą co do tezy, że "aktualizowanie czyni wiecej złego niż dobrego".
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości