ProTypeTitler
#21
efix - święte słowa. Ze tak się wetnę. Pracuje na Vegasie od wersji 3 (jeszcze SonicFondry), a własnego , prywatnego legala mam od 6. Nie wiem do czego używacie tego softu, ale jak z tego żyjesz to wydanie dodatkowo ok 2000 zł na soft który tak naprawdę jest kompletnym środowiskiem Audio-Video jest pryszczem. Postawiłem kilka studii produkcyjnych na tym sofcie. Są to studia radiowe lub dubbingowe. Soft sprawdza się. Jak się anglicy dowiedzieli na czym pracujemy i ze nie pracujemy na Protoolu (Avid) to był szok ze się da inaczej i za śmieszne pieniądze. Jak zarabiasz to punkt honoru - mieć soft legalny. No i następna rzecz, która mnie drażni, to to ze taki pan kazio, który wszystko olewa i ma furę lewego softu, robi coś za czapkę gruszek. Potem mój klient pokazuje mi to co on wykonał, pomijając aspekt artystyczny, widzę ze użył softu kilku firm za ok 10000 zł. Szlak mnie trafia bo jak bym zainwestował tyle to w tych cenach zwróciło by mi się za 100 lat.
Mam nadzieje ze tak jak jest na zachodzie, jeżeli nie istniejesz w jakimś związku twórców, to nie istniejesz na rynku. Zaniżanie cen to jest najgorsza rzecz jak trapi nasz rynek. Teraz każdemu włascicelowi hurtowni piwa wydaje się ze może mieć robotę wykonaną na poziomie TVN za 5 zł. I konkluzja - nalepsze z tego wszystkiego jest to iż najgorzej wyjdzie na tym pan kazio i jemu podobni, gdyż nigdy już nie wyjdą na legalny rynek, bo go sami zepsuli.
Odpowiedz
#22
No, trudno się nie zgodzić z tą wypowiedzią. Ale weź pod uwagę też fakt, że zaniżanie cen - ale firm produkujących taki soft, nie byłoby złym występkiem.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#23
Problemem jest to, że ludzie do domów kradną soft klasy "niedomowej". Fakt - soft pro jest drogi. Lub bardzo drogi. Dlaczego? Bo produkcja tego softu jest droga. Know-how. Obsługa posprzedażna. Marketing. A po drugie - służy on do zarabiania pięniedzy.
To trochę tak jak powiedzmy - remontowanie mieszkań albo stolarka. Jak robisz sobie "dla sportu", to możesz sobie pozwolić na narzędzia marki Toya, wiertarke na plastkowych trybach i wiertła z Reala. Być może będziesz robił trzy razy dłuże i zużyje 4 komplety wierteł, ale możesz sobie na to pozwolić. Ale jak zaczynasz remontować usługowo, albo zakładasz profesjonalny warsztat, gdzie także liczysz juz czas i zmarnowany materiał - ooo, wtedy kupisz Black-Deckera czy innego Boscha, wiertła po 30 zł za sztukę itd. Bo wiesz, że nie możesz sobie pozwolić by Ci się rozpadły podczas pracy, bo stracisz klienta, albo pieniądze i czas, albo jedno i drugie.
Tak samo w wideo itp. hobby. Póki robisz jakieś swoje prace, nawet artystyczne, możesz sobie pozwolić na crackowane programy (a nigdy nie wiesz co jest w cracku), rożne mniej lub bardzo otwarte softy. Jak Ci się soft wyłoży, nie będzie zgodny z jakimiś standardami to poszukasz innego.
Jak dostaniesz zlecenie za 200 tys. z opcją, że jak przekroczysz termin to płacisz np. 2000 zł kary umownej za każdy dzień zwłoki, zastanowisz się parę razy, zanim wydasz złotówkę. I zaczniesz się zastanawiać, czy aby na pewno niektóre rzeczy są Ci potrzebne.
To jest cholernie dobra, najlepsza ze znanych mi metod utrzymania komputera w "stanie względnej czystości". Kupowanie programów. Są tak drogie, że po zastanowieniu okazuje się, że tak na prawdę nie są Ci do niczego potrzebne.
A co do tego co pisał Groh... Nie prowadzę dzialności gospodarczej, ale przez lata nagromadziłem trochę legalnego softu, jak teraz policzę za pare tysięcy dolców (mam nadzieję, że żona nie czyta...). Ot, takie hobby. Ale też mnie szlag trafia, że ewentualnie mógłbym, ale jak wystawię realną cenę, to jest tak jak mówił kolega - "Zrób mi taką reklamę Żubra, ale wiesz, nie mam więcej jak 2-3 tysiące".
Pamiętam dyskusję na jednym z forów wiele lat temów, gdzie ktoś pytał jak wycenić animację, bo nie wie jak policzyć (gościu był dorabiającym studentem, własnie takim nie do końca legalny). Dialog bym mniej więcej taki:
- powiedzcie, ile policzyć za animacje, nie wiem co powiedzieć klientowali, powiedziałem mu tysiąc i marudził,
- powiedz mu, że teraz stawka za przeciętną animkę do reklamy to 200-300 zł
- łe, to mu za dużo powiedziałem..
- za sekundę stary, za sekundę...

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#24
Takie firmy muszą być rentowne. Ty myślisz, że tam pracuje jeden programista, koleś od marketingu i pan prezes, który siedzi sobie za biurkiem? ;) Co kilka tygodni robią różne promocje, etc. Ktoś kto chce to i tak kupi, a ktoś kto chce całe życie na piratach jechać to będzie jechał i gówno z tego będzie miał i jeszcze kiedyś noga mu się podwinie i wpadnie ;)
Nie udzielam odpowiedzi na PW.
Odpowiedz
#25
(09-05-2010, 22:08)tomislater napisał(a):  Ty myślisz, że tam pracuje jeden programista, koleś od marketingu i pan prezes, który siedzi sobie za biurkiem? ;)
Ja znam. SCS :) :) :)


Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości