Formatowść maniakalna
#11
Ja kończę za kilka miesięcy 18 lat i mam zupełnie przeciwne podejście do życia niż opisywane przez Was. Może to dlatego że do 14 roku życia wychowywałem się bez internetu.
Odpowiedz
#12
Wiadomo, i o tym pisałem, zawsze są wyjątki. Niezależnie od tego, czy ktoś używa netu czy nie. Jeśli w życiu miał dobry wzorzec - rodzinę, nauczycieli czy choćby książkę, i czerpie z nich to, co wartościowe, to da radę w każdych warunkach. I wiem, że jak się idzie z psem na spacer to statystycznie ma się po trzy nogi, nie mniej właśnie statystyka wskazuje, że ilościowo procent takich "należy mi się" jest zdecydowanie większy.
Ale - życie bardzo szybko zmienia tok myślenia. Jak ktoś jest na etapie studiów czy szkoły, to jest "biedny", więc wszystkie metody są dozwolone. Można kserować książki, rżnąć z cudzych stron, jechać na piratach (spora wina po stronie uczelni). Ale z momentem ukończenia uczelni, niech taki gość zrobi cokolwiek, namaluje obrazek, napisze jakiś tekst, cokolwiek, to może zapomnieć o tytule czy przecinkach, ale nigdy o copyrightach. I proszę mi tu zapłacić ma mam dyplom, tyyyyle włożyłem w swoje wykształcenie. Oczywiście na szczęście nie wszyscy i od razu mówię, że nie wyssałem tego z palca, tylko z 20 lat obserwacji ludzi, którzy po studiach przychodzą do pracy. Są "normalni", którzy ciężko zapracowali na wiedzę, ale są też tacy, którym hmm jakby to określić, przyszło to trochę za łatwo.
Odpowiedz
#13
Teraz to piszesz o zwykłym cwaniactwie, które było, jest i będzie bez względu na czas, w którym przychodzi nam żyć. Osobiście nie toleruje cwaniaczków, ale to im się odbije w końcu.
Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości