Dwa konkrety
#11
Cytat:Jasne, kolejna miejsca legenda, Janko Muzykant robi karierę. 300dolców wkładu, dostaje 30 milionów. Niestety, panowie, to mity...
- z całym szacunkiem ale skąd ty to możesz wiedzieć?
na wikipedii raczej głupot nie wypisują :
http://en.wikipedia.org/wiki/Ataque_de_P%C3%A1nico!


Cytat:Chyba nie widzieliście tych filmów, które są robione przez Polaków ;) Niestety większość ląduje w szufladach. Weźmy na przykład takiego Stanisława Mąderka, który jest w trakcie tworzenia filmu Stars In Black. Jego film ma dużo lepsze efekty specjalne niż nie jeden film holywodzki. A nie dostaje za to żadnej kasy, wszystko finansuje samemu. Jakoś Holly wood, Warner Bross, czy jakiekolwiek inne wielkie studia filmowe nie proponowały mu pracy.
po prostu jesteśmy w Polsce
Odpowiedz
#12
(01-01-2011, 15:54)WyimaginowanY napisał(a):  z całym szacunkiem ale skąd ty to możesz wiedzieć?
na wikipedii raczej głupot nie wypisują :
http://en.wikipedia.org/wiki/Ataque_de_P%C3%A1nico!

Jak sama nazwa wskazuje Wiki czyli edytowalna przez każdego! To jest encyklopedia internautów dla internautów! Każdy może coś dopisać :)

Odpowiedz
#13
(01-01-2011, 16:43)PaweU93 napisał(a):  
(01-01-2011, 15:54)WyimaginowanY napisał(a):  z całym szacunkiem ale skąd ty to możesz wiedzieć?
na wikipedii raczej głupot nie wypisują :
http://en.wikipedia.org/wiki/Ataque_de_P%C3%A1nico!

Jak sama nazwa wskazuje Wiki czyli edytowalna przez każdego! To jest encyklopedia internautów dla internautów! Każdy może coś dopisać :)
Ehh.. nie zawsze :) Jak dla beki napisałem artykuł o mnie to po paru godzinach go wywalili :/ Tak, czy inaczej te dane nie są potwierdzone (czyt. nie zawsze sprawdzają poprawność danych na Wikipedii)
Odpowiedz
#14
Dobra nie będę się spierał ale to nie zmienia faktu ze film jest dobry.
Odpowiedz
#15
Taka historia to bajki dla naiwnych. Gościu owszem, zrobił film, ale twierdzenie na podstawie filmiku na YT że jakość efektów jest lepsza niż w komercyjnych produkcjach "które mogą się chować". Film jest dobrze wykonany, ale nie jest to jakaś super rewelacja, ot, demo reel ZAWODOWCA. I na pewno jego koszt rzeczywisty to nie 300 dolców. Chyba, że to był koszty pizzy, dojazdu i piwa.
I nie dostał 30 milionów dolców tylko propozycję udziału w projekcie za 30mln dolców.
Uwierz mi, że takich ludzi są dziesiątki i są wyłapywanie przez firmy do dużych projektów. Czasem jak ktoś jest na prawdę niezły, łapie się na kontrakt, czasem jak FX supervisor, czasem na konkretny wycinek pracy - np. animowanie małego palca lewej stopy dinozaura.
Na prawdę - takich filmów było wiele, gdzie wszyscy się zachwycali zobaczcie jakie efekty można zrobić "w domu za parę dolarów", które nie ustępują filmom komercyjnym. Prawda jest tak, że to, że ktoś zrobi efekciarski filmik, wcale nie oznacza, że da sobie radę w świecie komercyjnego filmu, gdzie na prawdę liczy się wiedza, a nie umiejętność powielenia paru sztuczek.

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#16
Dlatego np. efixie Christopher Nolan zaangażuje do swego genialnego filmu, jakiegoś gościa od efektów specjalnych. On swoją robotę wykona, dla dobrego dzieła. Nikt nie mówi o tym by "koleś od wybuchów na ekranie" był reżyserem.
[Obrazek: n13.gif]
Odpowiedz
#17
No zaangażuje, przecież o tym napisałem? Mówię tylko o tonie WSZYSTKICH artykułów na temat "Ataku paniki", gdzie jak mantra jest powtarzane, że koleś dostał 30 mln dolarów na film. Jak mi znajdziecie jakikolwiek tekst rzetelny tekst szerzej opisujący tę sprawę, w którym pojawia się coś więcej niż ogólnikowe stwierdzenia to szacun.

PS Bunch - właśnie że mówię, właśnie, że mówią... Czy raczej piszą...

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#18
Taa, 300 dolców hehe. Sama wtyczka do 3DSMaxa, którą robił te rozwalające się budynki, tyle kosztowała.
Jeśli ktoś jest dobry i jest zapotrzebowanie na to, w czym jest dobry, to go wyłapią. Nawet z Polski. Jeśli Mąderek nie wybije się, tzn. że nie jest wystarczająco dobry :)
Teraz 2 przykłady z mojego miasta-dziury niedaleko Szczecina. Jeden chłopaczek, akurat nie znam go osobiście, wylądował w Londynie i brał udział w tworzeniu efektow specjalnych do jednego z Harry Potterów. Drugi chłopak, mój znajomy, opanował Houdiniego i zatrudniła go "Weta Digital" Petera Jacksona do produkcji efektów specjalnych w Avatarze. Wniosek? Jak się chce, to można. :)
Odpowiedz
#19
Staszek raczej się nie kwalifikuje, mimo posiadanej wiedzy, bo raz - jego nie interesuje animowanie jedne z tysiąca spadających cegieł, dwa - nie jest przyzwyczajony do pracy w zespole a to podstawa - tzn. może by dał i radę, ale jakoś go w tym nie widzę.
A tak, mnóstwo ludzi jest wyłapywanych, po to się robi właśnie dema tego typu. Pinto, nie wiem czy mówimy o tej samej osobie, ale mój znajomy (sieciowy...) też trafił do Weta, innemu zaproponowali kontrakt w Lucasfilm - i odmówił! Inny jest na prawdę niezłym wymiataczem i pracuje od lat w firmie zajmującej się systemami wirtualnego studia. Dlatego jak ktoś jest dobry - to po prostu jest. Jak tylko umie sztuczki to cóż... Dla niego jest demoscena.
Tutaj koleś no jest niezły - praca którą wykonał nie jest może jakoś specjalnie skomplikowana, ale wymaga sporego nakładu pracy, by wyszło dobrze. Tacy ludzie są cenni. Jak ktoś jest bardzo dobry i dodatkowo ma kasę na wkład własny - zakłada firmę. A potem zostaje wchłonięty przez większą firmę, jak go wydymają na paru zleceniach...

Maciej Lewandowski - efix.pl
Odpowiedz
#20
(01-03-2011, 9:22)efix napisał(a):  (...)nie wiem czy mówimy o tej samej osobie, ale mój znajomy (sieciowy...) też trafił do Weta
Jeśli ma na imię Arek, to ten sam :)

Odpowiedz



   


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości